wtorek, 24 marca 2015

Zagadki logiczne i inne zagadki cz 1

     Pozostając jeszcze w sferze zagadek (zob. poprzedni artykuł pt. "Zagadki logiczne występujące na rozmowie kwalifikacyjnej") prezentuję zbiór kolejnych zagadek, nie tylko logicznych, ale także matematycznych.

zagadki logiczne

Zagadki:


Zagadka 1:

Znalazł ją w lesie i przyniósł do domu w ręku, ponieważ nie mógł jej znaleźć. Im dłużej jej szukał, tym bardziej ją czuł. Gdy w końcu znalazł - wyrzucił ją. Co to było?


Odpowiedź: Drzazga.



Zagadka 2:

Należy to do ciebie przez całe życie, ale inni używają tego częściej niż ty. Co to jest?


Odpowiedź: Twoje imię.



Zagadka 3:

Co to jest:

Ma nogi - nie chodzi,
Ma rogi - nie bodzie.


Odpowiedź: Stół.



Zagadka 4:

Gdy mnie karmisz, żyję.
Gdy mnie napoisz, umieram.
Czym jestem. 
 

Odpowiedź: Jesteś ogniem.



Zagadka 5:

Jaki zwrot w języku polskim wyraża negatywne odczucia bez względu na to, czy jest zaprzeczony, czy nie (choć trochę zmienia to jego znaczenie)?


Odpowiedź: Cierpię / niecierpię.



Zagadka 6:

Co to jest:

Płynie, a nie rzeka.
Stoi, a nie człowiek.
Czasem się z nim liczysz.
Zawsze jest przy Tobie.


Odpowiedź: Czas.



Zagadka 7:

Trzech mężczyzn idzie ulicą w deszczu, żaden nie ma parasola (ani innego nakrycia głowy), a tylko dwóch ma mokre włosy. Jak to możliwe?


Odpowiedź: Jeden jest łysy.


Zagadki logiczne:


Zagadka 1:

Pewien przedsiębiorca zatrudnił w swojej firmie jako stróża nocnego, swojego przyjaciela. Nowo zatrudniony gorliwie spełniał swoje obowiązki. Zbliżał się dzień, gdy przedsiębiorca miał udać się w ważną delegację. Nazajutrz dnia poprzedzającego wyjazd, przyszedł do niego ów przyjaciel, mówiąc:

     - Słuchaj! Nie jedź w tę podróż. Miałem w nocy sen, że pociąg, którym zamierzasz jechać, wykolei się i wszyscy zginą!

     Przedsiębiorca pomyślał: „Dziwak z niego, ale może ma prorocze sny?” i zrezygnował z podróży. Następnego dnia ogląda wieczorne wiadomości i rzeczywiście — pociąg, którym miał jechać, wykoleił się, wszyscy zginęli. Rano idzie do swego przyjaciela-jasnowidza i dziękując mu serdecznie, mówi: „Niestety muszę cię zwolnić”.

     Pytanie brzmi: Dlaczego?

 
Odpowiedź: Skoro mu się przyśniło, to znaczy, że spał na służbie.



Zagadka 2:

Dziewczynka, chłopiec i pies rozpoczęli spacer ulicą. Startują w tym samym czasie, z tego samego punktu i w tym samym kierunku. Prędkość chłopca wynosi 5 km/h, a dziewczynki 6 km/h.

Pies biega od chłopca do dziewczynki i z powrotem ze stałą prędkością 10 km/h. Nie zwalnia na zakręcie. Jaką drogę przebiegnie pies w ciągu godziny?


Odpowiedź: Skoro biegnie ze stałą prędkością 10km/h, to znaczy, że w ciągu godziny przebiegnie10 km.



Zagadka 3:

Trzy osoby wynajęły w hotelu ten sam pokój, za który recepcjonista wziął w sumie 30 dolarów. Kiedy goście poszli po bagaże, recepcjonista zorientował się, że pokój kosztuje tylko 25 dolarów. Dał więc 5 dolarów chłopcu hotelowemu i kazał oddać właścicielom. W drodze do pokoju chłopiec hotelowy doszedł jednak do wniosku, że trudno będzie podzielić 5 na trzy, więc 2 dolary wziął dla siebie, a gościom oddał po dolarze. Ostatecznie każdy zapłacił 10 dolarów i dostał z powrotem 1 dolara, czyli wszyscy zapłacili po 9 dolarów, co w sumie daje 27 dolarów. Chłopiec hotelowy ma 2 dolary, czyli razem mamy 29 dolarów.

Gdzie się podział jeszcze jeden dolar?


Odpowiedź: Schował się w ułamkach. Jak im oddał 3 dolary, to w sumie zapłacili 27 dolarów. Te dwa dolary, które ma powinien im oddać, żeby mieć 25. Wykonanie dodawania zamiast odejmowania tworzy paradoks.



Zagadka 4:

Jeden z filozofów greckich został skazany na karę śmierci. Dano mu jednak szansę uratowania życia poprzez wyciągnięcie z urny białej kuli, podczas gdy druga z umieszczonych w urnie kul - czarna - skazywała go na wykonanie wyroku.

Tuż przed losowaniem filozof dowiedział się jednak, że obie kule w urnie są czarne. Podszedł do urny, włożył rękę, wyciągnął kulę i... uratował sobie życie. Jak to zrobił?


Odpowiedź: Powiedział, by sprawdzić kolor tej, która została w urnie. Skoro tamta jest czarna w ręku musi mieć białą (oczywiście jej nie pokazał).



Zagadka 5:

Pewnego dnia ojciec, rzekł do swoich trzech synów: „Podaruję wam część swoich owieczek. Mój najstarszy syn dostanie połowę, młodszy czwartą część, a najmłodszy piątą” i wyprowadził 19 owieczek. Synowie chcieli się szybko podzielić, ale trafili na problem, ponieważ 19 nie dzieli się ani przez 2, ani przez 4, ani przez 5. Wrócili więc do ojca po pomoc, a ten błyskawicznie rozwiązał ich problem..... W jaki sposób ?


Odpowiedź: Wystarczy, że ojciec przyprowadzi jedną owieczkę ze swego stada, wtedy ilość owiec w stadzie będzie wynosić 20, synowie dzielą się wg wcześniejszego życzenia ojca i odchodzą z 19 podarowanymi owieczkami, a ojciec zabiera swoją z powrotem.



Zagadka 6:

Pewien król miał kaprys znaleźć córce inteligentnego męża. W tym celu urządził casting mający wyodrębnić odpowiedniego kandydata. Postawił królewnę na środku dużego dywanu, a pretendentów do jej ręki rozstawił pod ścianami. Prawo jej poślubienia miał otrzymać ten, który ją pocałuje, nie stawiając stopy na dywanie. Jak to zrobił najinteligentniejszy?


Odpowiedź 1: Poprosił królewnę, żeby do niego podeszła.

Odpowiedź 2: Zwijał dywan i tak zwijając, przybliżył królewnę do siebie.

                                    Ciąg dalszy artykułu -->>





Ciekawe artykuły:


    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.






piątek, 20 marca 2015

Zagadki logiczne występujące na rozmowie kwalifikacyjnej cz 3

Zagadka 10

Król w przypływie dobrego humoru ogłosił amnestię i wszystkim więźniom skrócił karę o połowę, ale tu pojawił się problem kary dożywocia. Co byś doradził królowi?

     Pytanie z natury tych „Co byś zrobił”. Jedno z lepszych typów pytań, pozwalających poznać wiele cech kandydata jednocześnie. Po udzielonej odpowiedzi rekruter dowiaduje się, jaka jest nasza osobowość, jaka wrażliwość, jaka wiedza, sposób wykorzystania tej wiedzy oraz jaki jest nasz tok rozumowania.

     Szukając mądrej i sprawiedliwej podpowiedzi dla króla, możemy na przykład doradzić takie rozwiązanie: Więzień będzie przebywał jeden dzień na wolności, jeden w więzieniu...

Zagadka 11

Mama Moniki ma 5 córek: Jolę, Elę, Zosię, Kasię i... Jak ma na imię piąta córka?

     Prościutkie pytanie na trzeźwość myślenia, mogące jednak sprawić trudność roztargnionemu kandydatowi. Odpowiedź jest zawarta w zadaniu: Mama Moniki...


Zagadka 12

Mamy dwa dzbanki, 3-litrowy i 5-litrowy. Jak za pomocą tych dwóch dzbanków odmierzyć dokładnie 7 litrów wody?

     Zadanie nie jest trudne, ale trzeba wykazać się umiejętnością zarządzania treścią. Mając do dyspozycji pewien zasób danych i wiedzę, należy przygotować właściwe rozwiązanie. Jedno jest pewne: cudów nie ma. Musi istnieć jakiś sposób i zapewne te dwa dzbanki są kluczem do tego. Należy więc znaleźć taki ciąg czynności (zadań matematycznych w tym przypadku), aby wynikiem była cyfra 7.

A oto rozwiązanie problemu:

  1. Napełniamy wodą dzbanek 5-litrowy (0+5=5),
  2. Przelewamy z niego wodę do dzbanka 3-litrowego (0+3=3),
  3. W dzbanku 5-litrowym pozostaje 2 litry wody (5-3=2),
  4. Opróżniamy dzbanek 3-litrowy (3-3=0),
  5. Wlewamy do niego wodę z dzbanka 5-litrowego (0+2=2),
  6. Ponownie napełniamy wodą dzbanek 5-litrowy (0+5=5)
  7. W jednym dzbanku mamy 2 litry, a w drugim 5, razem mamy odmierzone 7 litrów wody.


     No to jeszcze jedno, podobne zadanie do samodzielnego rozwiązania:

Jesteś nad jeziorem i masz do dyspozycji tylko 2 zbiorniki: jeden 3-litrowy, drugi 5-litrowy. Jak odmierzyć dokładnie 4 litry wody?

Zagadka 13


Pewien mężczyzna rozpoczął produkcję krzeseł. Wyprodukowanie jednego krzesła kosztowało go 20 złotych. Sprzedawał je po 19.5 złotego. Tłumy kupowały jego krzesła i po pewnym czasie człowiek ten poprzez handel tymi krzesłami został milionerem. Jak to możliwe? (Cena produkcji i sprzedaży nie uległy zmianie)


     Jest to pytanie, w którym można się wykazać. Zawsze do tego dążmy, aby odpowiadając na pytanie, niejako mimochodem, mogli się wykazać erudycją i wieloma umiejętnościami. Pamiętam jak w szkole średniej, zapytałem Panią od chemii, jeżeli istnieje wiele różnych sposobów otrzymywania danego związku, to który wybrać odpowiadając na egzaminie maturalnym. Uświadomiła mi wtedy, że im więcej, tym lepiej. Jak egzaminator znudzi się moją wiedzą, to przerwie mój wywód. Niestety nie znudził się, więc przedstawiłem mu wszystkie możliwe sposoby, w sumie coś koło dziesięciu. Warto jednak było...

     Najprostszym rozwiązaniem, jednocześnie najbardziej klasycznym naszego zadania jest odpowiedź, że człowiek ten musiał być wcześniej miliarderem. Sprzedając poniżej kosztów produkcji, jego aktywa topniały, nie mógł się przecież dorobić na czymś, co przynosiło stratę. Ale czy na pewno? Warto zagłębić się w ten przypadek i odnaleźć sens takiej działalności. Wykażemy się wtedy przenikliwością, sprytem biznesowym i umiejętnością odnalezienia się w sytuacji zdawałoby się beznadziejnej. Tam, gdzie inni mówią, że się nie da, my pokażmy sensowne rozwiązanie, dzięki któremu nie tylko firma nie straci, ale jeszcze zarobi. Czy postawi nas to w dobrym świetle przed potencjalnym pracodawcą? Jak najbardziej!

     Jak więc można zanalizować sytuację tego człowieka, zakładając, że nie był wcześniej miliarderem? Czy można dorobić się milionów, sprzedając coś poniżej kosztów produkcji? Nie tylko można, ale dzieje się to przecież codziennie na całym świecie. Dobrym przykładem są tacy giganci internetowi jak Google, Facebook, Youtube... Codziennie korzystacie z ich produktów, ale ile za to płacicie? Nic. Firmy te ponoszą jednak duże koszta. Muszą opłacić pracowników, kupić sprzęt, potem go serwisować, opłacać serwery, system zabezpieczeń i tak dalej... W jaki sposób dorobili się więc milionów, skoro większość ludzi korzysta z ich usług za darmo?

     Możemy pójść tym tropem i podobną strategię przygotować dla naszego przedsiębiorcy. Co prawda sam proces produkcyjny przynosi straty, ale nie musi to oznaczać zamknięcie fabryki. Należy w takim przypadku na pierwszym miejscu pomyśleć o zapewnieniu firmie dodatkowych źródeł dochodu. Zakładamy, że właściciel nie rozszerza działalności produkcyjnej. W dalszym ciągu produkuje wyłącznie krzesła. Jak mógłby więc inaczej dorobić? Ano, chociażby tak samo, jak wspomniani wyżej giganci, którzy zarabiają głównie na reklamach. Jaki to problem na opakowaniu krzesła dostarczyć kupującemu reklamę jakiejś firmy lub produktu? W świecie reklamy nie liczy się tak bardzo środek przekazu, jak dotarcie do jak największej liczby odbiorców, potencjalnych klientów. Skoro krzesła cieszą się olbrzymim zainteresowaniem, kupuje je mnóstwo ludzi, to każdy przedsiębiorca powinien ten fakt wykorzystać. Pierwszym i naturalnym kierunkiem są właśnie treści reklamowe.

     Nie jest to zresztą jedyny sposób na dorobienie się naszego przedsiębiorcy. Analizując biznesowo sytuację dalej, odnajdujemy kolejną możliwość, także spotykaną w internecie, szczególnie na serwisach ogłoszeniowych. Sam produkt jest tani, lecz wysokie są koszta dostarczenia tego produktu do domu klienta. Często taką sytuację można spotkać na Allegro, gdzie produkt kosztuje 1 złoty, a koszta przesyłki 8 złotych, chociaż formalnie przesyłka według cennika Poczty kosztuje 4 złote. Mechanizm ten może wykorzystać nasz przedsiębiorca. Odbiór krzeseł przez klienta ze sklepu jest darmowy, lecz jeśli chciałby, aby dostarczyć mu je do domu, wtedy naliczamy wysoką opłatę. 

     Kolejną możliwością, którą w świecie biznesowym odnajdujemy, a którą moglibyśmy wykorzystać w naszym przypadku, to serwisowanie. Jeżeli zrobimy nietypowe części ruchome lub inne elementy składowe krzesła, które nie można kupić gdzie indziej, wtedy klient będzie zmuszony korzystać z naszego serwisu, aby naprawić krzesło. Koszt naprawy takiego krzesła będzie wysoki, lecz nie na tyle wysoki, aby nie opłacało się go naprawiać. Metodę tę, choć w nieco innej formie, stosują na przykład firmy produkujące drukarki. Same drukarki są bardzo tanie, na poziomie 100 -200 złotych, bardzo drogie natomiast bywają tusze do nich, które potrafią kosztować 50-60 złotych... Firma filantropem nie jest, musi zarobić, jak nie w jeden sposób, to drugi.

     Na koniec, przedstawimy jeszcze jedną możliwość, także nie obcą w świecie biznesowym. Można na przykład podpisać umowę z bankiem o oświadczeniu usług kredytowych dla klientów. Jeżeli ktoś będzie chciał wziąć krzesła na raty, skorzysta z przygotowanego dla niego systemu ratalnego banku. Na każdym przyznanym kredycie bank zarabia pieniądze poprzez odsetki od kredytu. Nie ma więc problemu, że jak chce zarobić, to niech podzieli się z firmą jakąś częścią. Za każdy pozyskany kredyt otrzymujemy więc prowizję partnerską.

     Jeżeli podczas rozmowy kwalifikacyjnej wykażemy się taką wiedzą i sprytem biznesowym, to nasze szanse na stanowisko handlowca czy marketingowca znacznie wzrosną. Pokażmy rekruterowi, że jesteśmy, nie w kij dmuchał, i że przedstawiamy realną wartość dla firmy, nie tylko poprzez swoją wiedzę, umiejętności i spryt biznesowy, ale także poprzez swoje zachowanie i kulturę osobistą. To zawsze procentuje...
    


 




wtorek, 17 marca 2015

Zagadki logiczne występujące na rozmowie kwalifikacyjnej cz 2

Zagadka 7


     Młoda para przychodzi do księdza ustalić datę ślubu. Ksiądz tłumaczy, że najpierw muszą dać zapowiedzi, przez dwie kolejne niedziele muszą być odczytywane i dopiero po tym można będzie wziąć ślub.

      Młodzi: W takim razie może 15-go?

    Ksiądz: Chwileczkę, sprawdzę, ... nie, 15 -go jadę do sąsiedniej parafii pomagać przy spowiedzi, 16-go rano spowiedź dzieci komunijnych, potem pogrzeb, msza... Myślę, że dopiero 17-go będziecie Państwo mogli wziąć ślub.

     Młodzi: dobrze, w takim razie ustalamy 17-go.


     Co w tej opowieści jest nieprawdopodobnego?



     Typowe pytanie na trzeźwość myślenia i ocenę sytuacji. Zadania tego typu zadawane są kandydatom na wyższe stanowiska lub takie, gdzie wymagany jest chłodny, analityczny umysł.

     W zadaniu tego typu należy poddać analizie logicznej każdy element z osobna, czasem w połączeniu z innymi oddalonymi od siebie elementami i wyłapać nielogiczność przekazu. W tym zadaniu zgrzyt logiki powoduje pogrzeb: Nikt przecież nie planuje pogrzebu dwa tygodnie naprzód.



Zagadka 8

     Mężczyzna został znaleziony martwy we własnej pracowni. Leżał na ziemi niedaleko swojego biurka, z dziurą w głowie. Gdy policjant przybył na miejsce zdarzenia, na magnetofonie stojącym na biurku wcisnął przycisk "play" i usłyszał:

     - "Moje życie jest niczym, nie mam dla kogo żyć".

     Dalej był odgłos strzału. Policjant natychmiast wiedział, że mężczyzna nie popełnił samobójstwa, lecz został zamordowany.

    Pytanie brzmi: Skąd policjant wiedział, że mężczyzna został zamordowany?


     Kolejne pytanie wymagające analizy logicznej. Mężczyzna nie mógł strzelić sobie w głowę, a następnie cofnąć taśmę na początek swojej wypowiedzi. W treści zagadki mamy przecież informację, że policjant tylko wcisnął przycisk „Play”. To morderca, po zamordowaniu musiał cofnąć taśmę.


Zagadka 9

     Jedziesz samotnie samochodem nocą w burzy. Mijasz przystanek autobusowy i widzisz troje ludzi oczekujących na autobus:

1. Staruszkę, która wygląda, jakby właśnie umierała,

2. Twojego dobrego przyjaciela, który kiedyś uratował Ci życie,

3. Cudowną kobietę, dokładnie taką, o jakiej zawsze marzyłeś.


     Komu z nich zaproponowałbyś podwiezienie, zakładając, że masz tylko jedno wolne miejsce w samochodzie?


     Możesz zabrać umierającą staruszkę i uratować jej życie.

   Możesz zabrać przyjaciela i zrewanżować mu się za uratowanie Ci życia, jednak wówczas może się okazać, że już nigdy nie spotkasz swojej wymarzonej miłości...

     Możesz zabrać kobietę i żyć z nią długo i szczęśliwie.


Kogo zabierzesz ze sobą?


     Typowy problem moralno-etyczny mający na celu ocenić system wartości kandydata. Przeważnie nie ma jednej właściwej odpowiedzi. Trzeba po prostu za czymś się opowiedzieć. Spróbujmy jednak poszukać złotego środka. To kolejny element, który przez rekruterów jest oceniany: czy kandydat idzie na łatwiznę, czy potrafi znaleźć jakiś konsensus. W tym przypadku jak najbardziej odnajdujemy najlepsze rozwiązanie, które wszystkich zadowala. Otóż dajemy samochód przyjacielowi, aby zabrał babcię do szpitala, a my zostajemy z wymarzoną kobietą.


     Innym problemem moralno-etycznym może być pytanie:


     Gdyby w przepaść miał spaść twój przyszły szef i własny syn, i mógłbyś uratować tylko jedną osobę, to kogo byś uratował?


                    < Wstecz    1...14/15    Dalej >





piątek, 13 marca 2015

Zagadki logiczne występujące na rozmowie kwalifikacyjnej cz 1

    Zapoznaliśmy się już z niestandardowymi pytaniami i odpowiedziami, na jakie możemy natknąć się podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Odmienną grupę stanowią pytania-zagadki logiczne, które często krążą w gronie osób inteligentnych jako zabawy logiczne. Wymagają one od człowieka nie tylko inteligencji, ale także trzeźwego myślenia i skupienia.

     Przedstawiam kilka takich zagadek logicznych, które można spotkać czasem podczas rozmowy kwalifikacyjnej na wyższe stanowiska. Więcej zagadek można znaleźć w artykule Zagadki logiczne i inne zagadki.


Zagadka 1

Jabłko kosztuje 20 groszy, pomarańcza 40 groszy, grejpfrut 60 groszy. Ile kosztuje gruszka?


     Typowe, niemalże podstawowe pytanie z testu inteligencji, wykorzystujące matematyczne zadanie z ciągów. Mamy tutaj wyraźny ciąg: 20, 40, 60..., zatem gruszka kosztuje 80 groszy.


Zagadka 2

Chłop musi przewieźć na drugi brzeg rzeki kozę, wilka i kapustę. Niestety, posiada łódkę, która może pomieścić tylko jego i jedno z trzech (kozę, wilka albo kapustę). Na jednym brzegu nie mogą zostać bez opieki chłopa: wilk z kozą (bo wilk zje kozę), ani koza z kapustą (bo koza zje kapustę). Pytanie: Co ma zrobić chłop?


     Typowe zadanie logiczne. Poprawnych odpowiedzi jest kilka:


Możliwość 1: Chłop przewozi kozę, wraca, bierze kapustę, przewozi ją na drugi brzeg, wraca z kozą, zostawia kozę, zabiera wilka na drugi brzeg i wraca po kozę.


Możliwość 2: Chłop zawozi kozę, wraca po wilka, zawozi wilka, zabiera kozę, wymienia na kapustę, wraca na pusto i zawozi kozę.


Zagadka 3

Pewien człowiek mieszkał na 24 piętrze wieżowca. Każdego ranka szedł do pracy, zjeżdżając windą na sam parter. Jednak gdy wracał do domu, dojeżdżał tylko do 18 piętra, a resztę drogi przebywał piechotą. Dlaczego?


Pytanie wariantywne:


Krasnoludek wstaje rano do pracy. Zjeżdża z 24 pietra wieżowca, w którym mieszka, potem idzie na przystanek oddalony o 200 metrów. Jedzie autobusem około 2 km. Pracuje 8 godzin. Wracając (tym samym autobusem), dojeżdża windą na 18 piętro, a pozostałe pietra pokonuje piechotą. Czemu 6 pięter idzie piechotą?


     W obu przypadkach odpowiedź jest ta sama i wynika z projekcji pytania: wystarczy sobie tylko wyobrazić sytuację. Obaj osobnicy są po prostu za niscy, aby sięgnąć przycisk windy oznaczony numerem 24. Sięgają tylko do guziczka z numerem 18. Rano nie ma problemu, gdyż przycisk oznaczony jako „Parter” znajduje się na samym dole.
 

Zagadka 4

Wieczorem, od strony podwórza, na pierwsze piętro domu wchodzi po drabinie złodziej. Spogląda dyskretnie przez szybę do pokoju i w półmroku widzi leżącego w łóżku Johna Smitha, który nie śpi. Spokojnie wyciąga nóż do szkła, wycina otwór w szybie i wchodzi do pokoju. Cały czas patrzy na Johna, a John na niego. Złodziej bez zbytniego pośpiechu otwiera wszystkie szuflady i nagle znajduje małą szkatułkę, a w niej cenne klejnoty, od wielu lat należące do rodziny Johna Smitha. Bez nerwów wkłada je do kieszeni i wychodzi przez okno. Dlaczego John Smith nie reaguje? John jest w pełni zdrowy, nie ma żadnych problemów psychicznych, ma w pełni sprawne wszystkie zmysły, nie jest związany i nie zna złodzieja.

     Skoro każdy normalny człowiek zareagowałby na widok złodzieja, zatem coś musi być z Johnem nie tak. Wiemy, że ma sprawne wszystkie zmysły, więc nie jest ani ślepy i nie jest niemową. W jakiej sytuacji normalny, zdrowy człowiek mógłby nie zareagować? Pewnie wtedy, kiedy nie ma świadomości tego, co się wokół niego dzieje. Skoro nie jest w żaden sposób upośledzony, zatem pozostaje jedna możliwość: John jest zbyt mały, aby rozumieć powagę sytuacji. Musi być więc niemowlęciem. 
 

Zagadka 5

W polu pod starym garnkiem leży szalik, jedna marchewka, dwa węgle i trzy guziki. Pytanie brzmi: skąd się tam wzięły?


     Kolejne pytanie projekcyjne, wymagające powiązania faktów. Należy znaleźć wspólny mianownik dla tych, jakże odmiennych przedmiotów. Nie skupiajmy się na treści pytania, lecz zastanówmy się, co łączy te przedmioty, gdzie mogłyby razem wystąpić. 

     Punktem wyjścia może być szalik, który kojarzy się z zimą lub z zimnem. Kolejny element rozumowania to marchewka. Oba przedmioty są dosyć specyficzne w życiu codziennym, co w połączeniu z informacją o dwóch węglach, powinno nas już nakierować na obraz bałwana. Wszystkie te przedmioty występują łącznie na bałwanie: garnek to czapka, szalik otula szyję, marchewka to nos, dwa węgle to oczy, a guziki pełnią swoją właściwą rolę. 

     Skoro przedmioty te są pod garnkiem i nie ma mowy o bałwanie, to mamy jasny przekaz: bałwana nie ma. Mamy zatem dwie możliwości: albo jest zima i ktoś przygotował sobie te przedmioty do zrobienia bałwana, albo jest po zimie i bałwan po prostu się roztopił.


     No to przy okazji kolejna zagadka:


Zagadka 6

Nazwali mnie mężczyzną, ale nigdy nie miałem żony. Dali mi ciało, ale nie dali życia. Stworzyli mi usta, ale nie dali mi możliwości oddechu. Woda daje mi życie, a słońce przynosi śmierć. Kim jestem?


Poprawna odpowiedź: Bałwan.


< Wstecz    1...13/15    Dalej >







Ciekawe artykuły:

    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

wtorek, 10 marca 2015

Odpowiedzi na trudne pytania na rozmowie kwalifikacyjnej cz 2

    Jak widzimy, już z samych odpowiedzi uniwersalnych mamy zapewnioną odpowiedź. Do tego możemy teraz dołożyć kolejne, indywidualne dla konkretnego przedmiotu. Oto kilka przykładów:



Do czego użyłby Pan ocynkowanego wiadra?


  • użyłbym jako doniczkę na kwiaty,
  • wywierciłbym małe otwory w dnie i użyłbym je jako sita,
  • podczas deszczu założyłbym je na głowę i miał w ten sposób ochronę przed deszczem,
  • rozciąłbym wiadro i użył blachy do załatania dziury w dachu,
  • wiadro może posłużyć jako przenośna toaleta.


Co zrobiłbyś ze spinacza do papieru?


  • można wygiąć jego końcówkę i zrobić w ten sposób przyrząd do robienia perforacji,
  • można użyć drutu jako nici i zszyć roztargany materiał,
  • można użyć go jako kolczyk,
  • jego ostrym końcem można wydrapać na stole imię ukochanej,
  • rozwijając spinacz, można go włożyć do kontaktu, aby zrobić zwarcie i pozbawić domowników prądu,


Wymień sposoby wykorzystania ołówka, inne niż pisanie.


  • możemy użyć go do klasycznej zabawy, w której kręci się przedmiotem (zazwyczaj butelką, ale ołówek także może być) i na kogo wypadnie, ten musi coś zrobić,
  • jego ostry koniec wykorzystamy jako dziurkacz do papieru,
  • ponieważ „obudowa” ołówka jest wykonana z twardego drewna, więc możemy użyć go do rozpalania ognia pierwotnym sposobem (kręcenie twardym drewienkiem w miękkim),
  • kładąc na jego końcu kawałek zwiniętego papieru, uczynimy z niego armatkę, za pomocą której będziemy mogli miotać papierowymi kulkami,
  • jako że ołówek jest drewniany, więc użyjemy go jako podpałkę w piecu,


Do czego może służyć telefon komórkowy oprócz telefonowania?


     Telefon komórkowy ma wiele funkcji zawartych w sobie, więc jest to oddzielna grupa odpowiedzi. Kilka przykładów:

  • użyłbym jako notatnika,
  • użyłbym jako dyktafon,
  • użyłbym jako kalkulator,
  • użyłbym go do słuchania radia lub muzyki,
  • użyłbym go do grania,
  • użyłbym jako latarki,
  • robiłbym nim zdjęcia i kręcił filmiki.


     Przykłady innych zastosowań, niezwiązanych z funkcjami zawartymi w telefonie:

  • włożyłbym go między drzwi, aby się nie zamykały,
  • przywiązałbym do niego sznurek i zrobił sobie karuzelę,
  • może posłużyć jako podstawka lub podkładka pod coś,

     Innym typem pytań sprawdzających naszą kreatywność są pytania projektowe. Kandydata prosi się, aby coś zaprojektował, na przykład kosz na śmieci stojący na ulicy. Kandydat musi wykazać się nie tylko pomysłowością, ale także przewidywalnością. Kosz musi być odporny na wandali, a jednocześnie tani w produkcji. Po umieszczeniu w nim bomby powinien skierować główną siłę wybuchu w górę a nie na boki. Naprawdę wiele różnych czynników należałoby wziąć pod uwagę, projektując tego typu przedmiot, chociażby to, aby nie rdzewiał po deszczu.

     Jabe Blumenthal, pierwotny projektant Excela, lubił na przykład prosić kandydatów o zaprojektowanie domu. Bywali kandydaci, którzy podchodzili do tablicy i od razu rysowali prostokąt. Tacy natychmiast byli odrzucani. Według niego dobry kandydat będzie najpierw próbował wydobyć więcej informacji na ten temat, na przykład, dla kogo jest ten dom? W końcu jest to pytanie zasadnicze. Inaczej zaprojektujesz przecież dom dla osoby samotnej a inaczej dla siedmioosobowej rodziny. A jeżeli dom ma być dla osoby niewidomej lub dla piętnastometrowej żyrafy? Będą to przecież zupełnie odmienne projekty.

     W podobnym tonie należy podejść do innego pytania zadanego przez firmę Google: Zaprojektuj plan ewakuacji miasta San Francisco. Naszą odpowiedź powinniśmy rozpocząć od pytania: "Jakiej katastrofy ma dotyczyć ewakuacja?".

     Inną grupę stanowią pytania, które mają na celu rozpoznać naszą zdolność do komunikowania złożonych pomysłów, używając prostego języka. Standardowym pytaniem jest: „Wyjaśnij pojęcie bazy danych ośmiolatkowi”. Można wtedy spróbować tak: "Baza danych to urządzenie, które zapamiętuje wiele informacji o wielu rzeczach. Ludzie używają ich, aby zapamiętać te informacje".

     Teraz kolejne rozwiązanie pytania niestandardowego ulubionego przez firmę Google: Masz osiem piłek. Siedem waży tyle samo, jedna jest nieco cięższa. Jak ją zidentyfikujesz, mając do dyspozycji wagę szalkową i tylko dwa ważenia?”. Tok rozumowania musi być następujący: Weź sześć piłek i połóż po trzy z każdej strony wagi. Jeśli cięższa piłka nie znajduje się w grupie sześciu piłek, to wiesz już, że musi to być któraś z pozostałych dwóch. Umieszczasz więc te dwie na wadze i znajdujesz cięższą. Jeżeli natomiast cięższa piłka znajduje się wśród sześciu, to odrzucasz trzy piłki, które ważą tyle samo. Z pozostałych trzech wybierasz dowolne dwie i kładziesz na wadze. Jeśli wśród nich jest ta cięższa znajdujesz ją. Jeśli nie, oznacza że cięższa piłka leży z boku. Ot, i cała filozofia...

     Kolejne pytanie pochodzące z wielkiej korporacji: „Zostałeś skurczony do rozmiarów ołówka i wrzucony do szklanego blendera, który ruszy za 60 sekund. Co robisz?”. Jedna z możliwych odpowiedzi byłaby następująca: Próbowałbym zepsuć napęd elektryczny blendera lub rozbić szklaną obudowę, aby się wydostać.

     Pytanie: „Do jakiej postaci z bajki jesteś najbardziej podobny?". A oto jedna z lepszych odpowiedzi naszego rodzimego kandydata: "Jestem SUPER facetem i SUPER handlowcem, więc pewnie najbliżej mi do SUPER man'a.". Odpowiedź humorystyczna o jasnym przekazie. Humor zawarty w odpowiedzi niweluje negatywny wydźwięk superbohatera typu SuperMan, BatMan czy SpiderMan, jako istoty o nadludzkiej mocy. 

                     < Wstecz    1...12/15    Dalej >






Ciekawe artykuły:



    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



Zakupy: