poniedziałek, 3 października 2022

Przyrządy pomiarowe i wskazujące w praktyce elektryka

Cykl artykułów poświęconych narzędziom i sprzętowi, który warto mieć w swojej praktyce elektryka, rozpoczynamy od zaprezentowania kilku przyrządów pomiarowych niezbędnych w codziennej pracy. Niektóre są mniej potrzebne, niektóre są wręcz obowiązkowe, jeśli chcemy swoją pracę wykonywać dobrze i bezpiecznie. Porady zawarte w opisach płyną jak zawsze w naszych artykułach z doświadczenia zawodowego, warto je więc wziąć pod uwagę, wybierając narzędzia dla siebie.

jak używać przyrządów elektrycznych

Przydatne przyrządy pomiarowe w pracy elektryka

Neonówka

Najprostsze, podstawowe i wciąż niezastąpione narzędzie wskazujące. Jest to pierwsze narzędzie, po jakie sięga elektryk, bo zawsze najpierw należy określić czy jest prąd, a jeśli jest, to w którym miejscu. Potem dopiero sięgamy po kolejne narzędzia.

Neonówka ma na tyle prostą budowę, że jej wskazania są zero-jedynkowe: jest napięcie (faza) – nie ma napięcia (fazy). Kiedy lampeczka w środku zaświeci się to znaczy, że napięcie jest.

O klasycznej neonówce warto wiedzieć to, że nie wskazuje ona napięcia 230 V sensu stricto. Neonówka reaguje na potencjał (napięcie). Póki to napięcie jest wystarczające do zaświecenia światełka, neonówka się zaświeci, w związku z czym neonówka zaświeci bez względu na to, czy przyłożymy ją do napięcia 230 V, czy do napięcia, powiedzmy 24 V. To, że neonówka zaświeci, nie oznacza więc, że w tym miejscu jest na sto procent napięcie 230 V. Jeśli badanie wykonujemy w układzie napięcia 230 V, to zakładamy, że neonówka wskazała fazę 230 V. W przypadku problemów z prądem (napięcie za bardzo obniżone lub indukowane) lub w układzie nieznanym (rozdzielnica), musimy wspomóc się narzędziem pomiarowym (próbnikiem dwubiegunowym lub woltomierzem), aby sprawdzić, z jakim napięciem mamy do czynienia. 

neonówka porady elektryczne

Neonówka w wersji krótkiej i długiej

Neonówka występuje w dwóch wersjach: krótkiej i długiej. Jeśli zajmujemy się tylko elektryką domową, wystarczy nam krótka neonówka, ale jeśli mamy do czynienia z rozdzielnicami, maszynami lub miejscami potencjalnie niebezpiecznymi pod względem ochrony przeciwporażeniowej, wybierzmy dłuższą wersję – nie będziemy musieli pchać rąk głębiej w badany układ. Drobny szczegół, ale z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa, ważny.

 

Fazer

Jako że współczesna elektronika lubi zastępować klasyczne rozwiązania nową technologią, nie mogło też zabraknąć elektronicznej wersji neonówki. Przykładem takiego rozwiązania jest fazer.

co to jest fazer

Elektroniczna wersja neonówki, czyli fazer


Fazer może zastąpić klasyczną neonówkę, wskazując obecność napięcia przemiennego poprzez zaświecenie diody świecącej. Umożliwia także wskazanie napięcia stałego w zakresie od 3 do 60 woltów oraz może zbadać ciągłość przewodów czy popularne wskazanie, czy jest „przejście”.

Nie zalecamy wymiany neonówki na fazer z uwagi na to, że fazer nie zawsze chce właściwie działać i zdarzają się przypadki, że pomimo obecności fazy, nie wykrywa jej. To rodzi dla nas zagrożenie. Trudno opierać swoją wiedzę o obecności prądu na nie do końca pewnym narzędziu. Warto jednak włączyć fazer do kompletu swoich narzędzi jako wskaźnik pomocniczy. Zazwyczaj jako neonówka działa dobrze, więc można z niego korzystać, z tym że, jeśli wskazuje on brak fazy, powinniśmy to potwierdzić klasyczną neonówką.

Ja korzystam z fazera w tych sytuacjach, w których wiem, że gdzieś faza jest i chcę dowiedzieć się, w którym miejscu dokładnie. W tym przypadku fazer jest lepszy, ponieważ jego świecąca się dioda lepiej jest widoczna (zwłaszcza w słońcu) niż delikatne światełko neonówki. To jest druga zaleta fazera: w jasnych, nasłonecznionych miejscach lepiej widać światełko. Czasami w neonówce w takich warunkach ciężko to światełko dostrzec.

Kolejna przydatna cecha fazera to możliwość zbadania przejścia. Możemy dzięki temu bez użycia omomierza lub multimetru zbadać czy przewód nie jest gdzieś przerwany. W sytuacji, gdy mamy wiązkę wielu przewodów w tym samym kolorze możemy znaleźć konkretne, interesujące nas przewody. Możemy także wykorzystać fazer do rozpracowania, powiedzmy łącznika. Jeśli nie wiemy, do którego zacisku podłączyć fazę tak, aby oba klawisze działały, możemy to określić przy pomocy fazera, sprawdzając które styki poszczególne klawisze zwierają.

Cena fazera jest na tyle niska (10-15 zł), że warto go do swojego zestawu narzędzi zakupić.

 

Próbnik dwubiegunowy

Droższym od fazera wskaźnikiem jest próbnik dwubiegunowy. Kosztuje ok. 50-60 zł, ale warto go nabyć. Po pierwsze określa on wartość napięcia, czy jest to 12, 24, 230 czy 400 woltów. Taka informacja jest przydatna, pozwala bowiem zorientować się w sytuacji. Jeśli mamy do czynienia na przykład z nieznaną instalacją dzwonkową, taki próbnik zaraz wskaże czy jest to instalacja (a tym samym i dzwonek) na 230 V czy na inne napięcie. Typowym obniżonym napięciem w instalacji dzwonkowej jest napięcie 8 lub 12 woltów.

Kolejną zaletą takiego próbnika jest to, że jest on dwubiegunowy: aby dokonać pomiaru, należy przyłożyć jego sondy zarówno do fazy, jak i do zera. To także się przydaje. Nie zawsze przecież awarii ulega żyła fazowa, którą możemy sprawdzić przy pomocy neonówki. Czasem upaleniu ulega zero. Neonówka tego jednak nie wykaże, ale próbnik dwubiegunowy już tak.

Na koniec przypominamy, że próbnik dwubiegunowy jest przyrządem wskazującym, a nie pomiarowym. To, że zaświeci się dioda informująca o napięciu 230 V nie oznacza, że rzeczywiście jest to takie napięcie. Próbnik dwubiegunowy pracuje bowiem na zasadzie wyboru selektywnego: jeśli badane napięcie mieści się w określonym zakresie napięć, wtedy zapala się dioda. Może to być więc napięcie 215 V, choć dioda będzie informowała, że jest to 230 V.

jak używać próbnika dwubiegunowego

Próbnik dwubiegunowy

Próbnik dwubiegunowy przydaje się do badania instalacji, w której nie ma problemu z jakością prądu. Wtedy informuje on czy mamy do czynienia z napięciem 230 V, 400 V czy innym.

Jeśli podejrzewamy, że są problemy z jakością zasilania, np. zbyt niskie napięcie, próbnik nie będzie nam pomocny. Musimy w takim przypadku posłużyć się woltomierzem.

 

Multimetr lub woltomierz

Są multimetry i woltomierze dedykowane elektrykom. Są one jednak dosyć drogie, dlatego niektórzy korzystają z popularnych (tanich) multimetrów przeznaczonych dla elektronika, kosztujących kilkadziesiąt złotych. Zazwyczaj nie zaleca się ich stosowania w pracy elektryka ze względu na zbyt dużą rezystancję wewnętrzną, ale jeśli jesteśmy początkującym elektrykiem lub elektrykiem domowym, wtedy warto taki multimetr mieć.

jak używać multimetru

Przykład multimetru wykorzystywanego czasem przez elektryków

Multimetr pomoże nam określić konkretną wartość napięcia. Nawet jeśli nie do końca będziemy mogli być pewni tego pomiaru, zawsze da nam jakieś poznanie. Mój multimetr pokazuje np. wartość napięcia w moim domowym gniazdku w zakresie 227-229 V (zależy kiedy), a więc pomiar wydaje się być prawidłowy.

Pomiar napięcia przyda się nam także w przypadku upalenia się żyły zerowej. Na takiej żyle, która utraci potencjał, zaindukuje się napięcie. Nie wnikając, czy pomiar tego zaindukowanego napięcia jest prawidłowy, możemy nauczyć się interpretować podawane przez multimetr wyniki. Im dłuższy odcinek żyły bez potencjału, tym wyższe zaindukuje się na niej napięcie, które multimetr zmierzy. Z nabytego doświadczenia można więc po napięciu wywnioskować, w jakiej odległości od punktu pomiaru szukać usterki. Pisaliśmy o tym w jednej z wcześniejszych porad.

Kolejną korzyścią płynącą z posiadania multimetru jest omomierz, który możemy wykorzystać do zbadania „przejścia”, czy jest połączenie między stykani lub przewodami, czy nie ma.

Zwracamy w tym miejscu uwagę, że to samo zrobi wspomniany już fazer, choć korzysta on z innej zasady działania. Przejście badamy na najniższym zakresie omomierza, wtedy pomiar będzie wskazywał wartość „0”. W przypadku jednak długich przewodów nie będzie to już zero, tylko jakaś konkretna wartość rezystancji. W tym przypadku fazer będzie lepszym narzędziem od omomierza. Omomierz za to przyda się nam w naprawie sprzętu AGD, choćby do pomiaru rezystancji grzałki w pralce czy żelazku.

Wyszczególnione wyżej przykłady są typowymi obszarami wykorzystywania multimetru w pracy elektryka, choć multimetr ma wiele innych przydatnych zakresów pomiarowych (wartość prądu, pojemności czy temperatury), bardziej jednak dla elektronika niż elektryka.

 

Detektor przewodów elektrycznych

Za opcjonalny przyrząd wskazujący możemy uznać detektor przewodów elektrycznych niejednokrotnie będący częścią multiprzyrządu umożliwiającego także lokalizację ukrytych kołków lub belek drewnianych oraz wykrywanie elementów metalowych znajdujących się pod tynkiem.

Posiadanie takiego wykrywacza z pewnością przydaje się, zwłaszcza na zleceniach w domach jednorodzinnych, w których nie do końca wiadomo, którędy idą przewody.

W przypadku domów wielorodzinnych czy bloków mieszkalnych sytuacja jest inna, gdyż jest tam tylko kilka powtarzających się układów mieszkań, więc z doświadczenia bardzo szybko można nabyć wiedzę, którędy idą przewody. Nie trzeba ich lokalizować przy pomocy wykrywacza, aby uważać przy wykonywaniu zlecenia, żeby ich nie uszkodzić.

Podobnie będzie wyglądała sytuacja w przypadku wymiany starej instalacji na nową. Tutaj także nie potrzebujemy specjalnie lokalizować przewodów z uwagi na to, że nawet gdy przetniemy któryś z przewodów, problemu nie będzie. W końcu i tak te przewody idą do wymiany, względnie nie będą już używane.

jak używać wykrywacza przewodów elektrycznych

Multiprzyrząd typu 3w1. Wykrywa pod tynkiem przewody, elementy drewniane i metalowe.


Wykrywacz przewodów znajdujących się pod tynkiem czasem przydaje się, ale nie za często. Nad jego zakupem (ceny zaczynają się od 40 zł) można się zastanowić.

Oprócz ustalenia położenia przewodów instalacji elektrycznej wykrywacz przyda się nam podczas lokalizowania źródła awarii, kiedy uszkodzony zostanie przewód fazowy. Dużo wykrywaczy nie wykrywa samych przewodów, tylko pole elektryczne, które wytwarzają. Można dzięki temu łatwo zlokalizować usterkę. Od miejsca uszkodzenia wokół przewodu fazowego nie będzie pola elektrycznego, co nasz detektor wykryje.

Wspomnieliśmy, że detektor wykrywa pole elektryczne przewodów, zatem, aby te przewody zlokalizować, musi być na nich napięcie. Nie musi być włączony odbiornik (pralka, lodówka czy cokolwiek innego), wystarczy, aby była tylko na przewodzie faza.

W przypadku gdy przewody nie są pod napięciem, wtedy wykrywacz przewodów oparty na wykrywaniu pola elektrycznego, nie wykryje je. Spróbujmy w takim przypadku przełączyć przyrząd na tryb wykrywania metalu (miedź to w końcu metal). Jeśli bardzo zależy nam, aby nie uszkodzić instalacji u klienta, przebadajmy ścianę zarówno trybem wykrywania przewodów elektrycznych, jak i trybem wykrywania metalu.

 Ciąg dalszy cyklu -->>  

Artykuł pochodzi z mojej książki pt. "Porady praktyczne dla początkującego elektryka". Zapraszam na Stronę książki.

poradnik dla elektryka





Ciekawe artykuły:

    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wspomóż mnie lub zostań moim patronem już od 5 zł - sprawdź szczegóły

Moje e-booki

Kliknij w okładkę, aby przejść do strony książki

Przejdź do strony książki Przejdź do strony książki