Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porady. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 października 2026

Es od gniazdek wybija - awaria

<

Prezentowany tu przykład pokazuje, jak ważna jest na zleceniu metodyka pracy, zwłaszcza na awarii.

 

zwarcie w instalacji

Opis awarii:

Jeden z esów w mieszkaniu wciąż wybija. Nie da się go włączyć, bo zaraz wybija. Razem z nim wybija bezpiecznik na klatce schodowej.

Miejsce awarii:

Blok mieszkalny z lat 90. Instalacja miedziana, dwużyłowa.

Analiza i naprawa:

Pierwsze co należy zrobić w opisywanym tu przypadku to dokładne rozeznanie się w sytuacji. Pytamy klienta, co dokładnie się dzieje, w jakich okolicznościach i orientujemy się, gdzie prąd jest, a gdzie nie ma. Od klienta dowiadujemy się, że nie ma prądu w gniazdkach – cały czas wybija es. Zaraz po jego załączeniu wybija, a razem z nim wybija es na klatce schodowej. Prąd jest tylko w dwóch gniazdkach – w średnim pokoju i w dużym.

Po uzyskaniu informacji od klienta mamy wystarczający ogląd sytuacji, aby ukierunkować naszą analizę i wynikającą z niej późniejszą naprawę. Oto istotne dla nas informacje:

wtorek, 13 października 2026

Fałszywa faza w gniazdku

<
Prezentowany tu przykład dla wielu mógłby się wydawać niegodny uwagi, ale jak bardzo można się pomylić, a nawet zaskoczyć, przekonamy się za chwilę.
dwie fazy w gniazdku

Opis usterki:

W gniazdku w kuchni brak prądu, chociaż próbówka pokazuje, że faza jest. Sprawdzamy próbnikiem dwubiegunowym i mamy potwierdzenie. Zamiast napięcia 230 V próbnik wskazuje 60 V. Wniosek: brak zera – zapewne upaliło się w gniazdku lub gdzieś po drodze. Banał. W gniazdku nie stwierdzamy upalonego zera, a ponieważ cała ściana jest w kafelkach, nie ma możliwości dostania się do puszki łączeniowej. Ciągniemy więc z pobliskiego gniazdka działające zero i podłączamy zamiast tego, co było. Zadowoleni z szybkiego rozwiązania problemu włączamy prąd, sprawdzamy i okazuje się, że nic się nie zmieniło. Brak prądu w gniazdku, chociaż próbówka wskazuje fazę, a zero (działające) doprowadziliśmy z innego gniazdka. Zaczyna się więc analiza problemu.

Miejsce usterki:

środa, 7 października 2026

Piec dwufunkcyjny wskazuje błąd zasilania

<

Opiszemy teraz jedną z najszybciej usuniętych usterek, jaką miałem w swojej praktyce zawodowej. Krótki czas naprawy wynikał wyłącznie z odpowiedniej wiedzy teoretycznej na ten temat, którą zdobyłem kilka lat wcześniej. Brak tej wiedzy sprawiłby, że ugrzązłbym na tym zleceniu na kilka godzin, szukając po omacku przyczyny problemu.

piec dwufunkcyjny usterka

Opis awarii:

Po wymianie instalacji elektrycznej w mieszkaniu i przeprowadzonym remoncie klient zamontował w kuchni nowy piec dwu funkcyjny, aby grzał wodę nie tylko w kranie, ale także w kaloryferach. Przy pierwszym uruchomieniu piec nie zadziałał, tylko zaraz wyświetlił błąd, którego komunikat po odczytaniu z instrukcji obsługi brzmiał: „błąd zasilania” z podpowiedzią, aby sprawdzić instalację zasilającą piec.

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Naprawa pętli zasilającej gniazdka

<

Pętla zasilająca gniazdka to jedno z możliwych rozwiązań budowy instalacji elektrycznej. Polega ono na doprowadzeniu prądu do gniazdka z dwóch stron: ze skrzynki bezpieczników, z jednego bezpiecznika idzie dookoła mieszkania przewód od gniazdka do gniazdka, zasilając każde z nich i wraca do skrzynki bezpieczników, do drugiego bezpiecznika. W ten sposób każde gniazdko jest zasilane z dwóch stron, z dwóch bezpieczników.

W tej koncepcji dawało się cieńszy przewód niż normalnie (1,5 mm² zamiast 2,5 mm²) i zabezpieczało bezpiecznikami 10 A. W ten sposób każde gniazdko mogło wykorzystać pełną moc, czyli 4,5 kW tyle ile przewiduje standardowa umowa o prąd z ZE.

naprawa instalacji elektrycznej

Przykład pętli zasilającej gniazdka

środa, 12 sierpnia 2026

Wysokie rachunki za prąd okiem elektryka-praktyka

<<-- Przejdź do części 1

Pierwsze co robię po przyjściu do klienta, który próbuje dociec, skąd biorą mu się tak duże rachunki za prąd, jest poproszenie go o okazanie faktury za prąd. Może być ona papierowa, przysłana z Zakładu Energetycznego lub elektroniczna, dostępna na profilu internetowym klienta. Naszą bowiem analizę powinniśmy rozpocząć od obiektywnej oceny sytuacji, a stwierdzenie klienta, że za dużo płaci, nie jest informacją miarodajną. Jako elektryka w tym momencie najbardziej interesuje mnie, jakie wyszło zużycie prądu. Informacja podana na fakturze dotyczy zazwyczaj okresu półrocznego, więc należy i na to zwrócić uwagę: ile kilowatów i za ile miesięcy. Dzieląc zużytą moc przez ilość miesięcy, wyjdzie nam średnie miesięczne zużycie prądu. Warto w tym momencie znać swoje własne zużycie prądu, aby mieć jakiś punkt odniesienia.

przyczyny wysokich rachunków za prąd

poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Wysokie rachunki za prąd – możliwe przyczyny część 2

<<-- Przejdź do części 1

Ostatni przykład, jaki podajemy, także pochodzi z mojej miejscowości, choć akurat dotyczy lokalu handlowego. Kiedyś był to jeden duży obiekt ze swoją normalną instalacją. Potem, na przestrzeni lat, zaczęto dzielić go na mniejsze części i wynajmować różnym podnajemcom. Nie brakowało także przebudowy: lokale poszerzano o kolejne pomieszczenia wzięte z innej części lub dzielono na jeszcze mniejsze. Za każdym razem należało tak porozłączać i poprzełączać instalację, aby każdy z najemców płacił za prąd, który zużył. Po tylu latach przeróbek zdarzają się teraz przypadki, że w jakimś gniazdku mamy prąd idący z pomieszczenia, które w tej chwili nie wchodzą w skład najmowanego lokalu. Nie jest on więc naliczany na licznik najemcy, tylko na licznik sąsiada zza ściany. I takie możliwości należy w swojej analizie przypadku brać pod uwagę.

 

Zła praca sprzętu AGD

Za wysokie rachunki za prąd nie tylko instalacja szeroko rozumiana może być odpowiedzialna. Może to być także różnego rodzaju sprzęt AGD, który w jakiś sposób podlega usterce, chociaż na pierwszy rzut oka działa normalnie. Jest nawet kilka urządzeń klasyków, które od strony statystycznej często okazują się winowajcami. Problem wywołany przez sprzęt AGD polega głównie na marnotrawieniu prądu, kiedy to on z jakiś powodów idzie w ścianę lub na zwiększonej częstotliwości pracy, kiedy pracuje więcej, niż powinien. Zacznijmy nasz przegląd od kilku klasyków.

Lodówka

Mało kto uświadamia sobie jaki udział w miesięcznym zużyciu prądu ma nasza lodówka. W przypadku mojego mieszkania stanowi ona ponad 20% zużytego prądu, choć przyznaję, że jest ona trochę stara i ma problem z termostatem. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest na stałe włączona do prądu i termostat włącza jej chłodzenie, wtedy kiedy uzna to za stosowne. Jeśli termostat będzie źle pracował albo lodówka za szybko będzie traciła zimno, to wtedy będzie musiała częściej się włączać, uruchamiać agregat i chłodzić, a to zwiększy zużycie prądu. Tak jak w przypadku mojej lodówki jest to, jakby nie było 70 W.

środa, 5 sierpnia 2026

Wysokie rachunki za prąd – możliwe przyczyny część 1

<

W praktyce elektryka, w odpowiedzi na zapotrzebowanie klienta zdarzają się czasem zlecenia mocno nieokreślone, będące bardziej przypuszczeniem klienta, zasygnalizowaniem problemu niż konkretnym zadaniem do wykonania. Jednym z takich zleceń jest zgłoszenie klienta o tym, że płaci za duże rachunki za prąd i chce, abyśmy swym fachowym okiem sprawdzili, co może być tego przyczyną.

przyczyny wysokich rachunków za prąd

Wysokie rachunki za prąd to kolejny szeroki temat, gdzie przyczyn może być wiele, a znalezienie tej konkretnej może być okupione wielogodzinnymi poszukiwaniami. Podobnie jak w innych tego typu tematach wiedza i doświadczenie bardzo się przydają.

Pierwszym, prawie naturalnym podejrzeniem klienta skąd te wysokie rachunki się wzięły, jest przypuszczenie, że pewnie ktoś podłączył się na lewo do jego instalacji i kradnie prąd. Oczywiście jest to możliwe, a nawet czasem spotykane, ale patrząc statystycznie to tylko jedna z możliwości. Prawdziwą przyczyną zazwyczaj jest coś innego. Prawie każdy element instalacji i sprzętu AGD może sprawić, że rachunek niespodziewanie wzrośnie. Oto przegląd możliwych przyczyn.

 

Wysokie rachunki za prąd – możliwe przyczyny

środa, 29 lipca 2026

Naprawa mrugającego światła w mieszkaniu

Opis awarii:

Po włączeniu światła w przedpokoju lampa nie świeci światłem ciągłym tylko przerywanym. Typowe mruganie światła.

Miejsce awarii:

Blok mieszkalny z lat 80. Instalacja miedziana, 2-przewodowa. W mieszkaniu klienta założone wyłączniki nadprądowe (esy).

naprawa mrugającego światła

Analiza i usunięcie awarii:

poniedziałek, 6 lipca 2026

Wstęp do książki "Elektryka w praktyce"

Oddajemy do rąk Czytelnika trzecią książkę opisującą świat elektryki zawodowej. W dwóch poprzednich zapoznaliśmy się z doświadczeniem zawodowym i opisem różnych instalacji, z którymi elektryk ma do czynienia w swojej pracy. Teraz czas na wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce. Zabieramy Państwa ze sobą na zlecenie, na rzeczywiste awarie, jakie miały miejsce. Każdy opisywany przypadek podzielony jest na trzy części: opis awarii, miejsce awarii oraz analiza i naprawa.

W części oznaczonej jako „Analiza i naprawa” pokazujemy krok po kroku jak podejść do tego typu problemu, od czego zacząć, na co zwrócić uwagę, a także jak przeprowadzić cały proces dochodzenia do odnalezienia źródła awarii. W dalszej części, po zlokalizowaniu miejsca awarii wskazujemy, w jaki sposób taką awarię usunąć. Wszystko oczywiście oparte na wiedzy praktycznej płynącej z doświadczenia zawodowego.

Zachęcamy Szanownego Czytelnika, aby wraz z postępem zapoznawania się z treścią każdego z przypadków wszedł w to zlecenie i próbował samodzielnie dojść do prawdy, co takiego mogło się stać, co jest przyczyną awarii.

W aktywności zawodowej zawsze przychodzi taki moment, w którym okazuje się, że to, co do tej pory się nauczyliśmy i poznali od strony teoretycznej, ma się nijak w zetknięciu z prawdziwym przypadkiem, kiedy to stajemy naprzeciw awarii, nierzadko wywołanej przez niedbałość lub niekompetencję pseudo fachowca albo nawet nie fachowca, tylko klienta, który zrobił coś tak, jak mu się wydawało. Nie brakuje także osób zawodowo związanych z elektryką, zwłaszcza tych ze starszej generacji (z czasów PRL), których efekty pracy wołają o pomstę do nieba. Wtedy okazuje się, że nic nie jest takie proste i oczywiste jak nam się do tej pory w wyobrażeniach wydawało.

Każdy przypadek opisany w tej książce czegoś nas uczy, poszerza naszą wiedzę i doświadczenie. Możemy wejść w prawdziwe zlecenie, zweryfikować swoją wiedzę i zawodową intuicję, zastanowić się, w jaki sposób my podeszlibyśmy do tego typu problemu, no i oczywiście zawsze warto wyciągać wnioski, bo to one nas kształtują i rozwijają.

Tyle, jeśli chodzi o pierwszą część książki. W drugiej części zawarliśmy najbardziej powszechne awarie „domowe” ze szczegółowym opisem możliwych przyczyn, gdyż za powstanie danego typu awarii może odpowiadać wiele różnych czynników. Wymieniamy je zatem po kolei, jak zawsze z opisem zawierającym wiedzę teoretyczną i praktyczną. Na koniec, w części praktycznej opisuję, w jaki sposób ja podchodzę do tego typu awarii, na co w pierwszej kolejności zwracam uwagę i w jaki sposób rozwiązuję problem z awarią.

Mam nadzieję, że Czytelnik chcący zajmować się elektryką zawodowo będzie zadowolony z lektury tej książki, z tej wiedzy, jaką w niej zawarłem. Nie ukrywam, że piszę książki takie, które sam chciałbym przeczytać w czasie swojego rozwoju zawodowego dawno temu. Mam nadzieję, że Szanowny Czytelnik jest równie mocno złakniony wiedzy zawodowej, zwłaszcza tej praktycznej, co ja na początku mojej drogi zawodowej. Z tym pragnieniem wiedzy pozostawiam Cię, drogi Czytelniku, z lekturą.

Artykuł pochodzi z mojej książki pt. "Elektryka w praktyce". Zapraszam na Stronę książki. 

 
elektryka książka


Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

piątek, 26 czerwca 2026

Promocja książki "Elektryka w praktyce"

W sprzedaży pojawiła się trzecia moja książka poświęcona elektryce praktycznej. Nosi tytuł "Elektryka w praktyce, czyli o tym, jak naprawić i nie zepsuć" i jest dostępna we wszystkich popularnych formatach, w tym także w wersji papierowej.
 
Książka jest kontynuacją dwóch poprzednich poradników („Porady praktyczne dla początkującego elektryka” i „Elektryk na zleceniu”). Tym razem mamy okazję poznać elektrykę w praktyce, gdyż książka opisuje kilkadziesiąt konkretnych awarii, jakie miały miejsce, z opisem teoretycznym i praktycznym. Autor zabiera nas niejako ze sobą na awarię i pokazuje jak podejść do danego typu awarii, na co zwrócić uwagę i jak taką awarię usunąć. Wiedza praktyczna w czystej postaci. Trudno o lepszą naukę zawodu.
 
Elektryka w praktyce

Książkę można kupić (najtaniej) w serwisie Ridero, który zajmuje się sprzedażą moich książek. Oto link do strony sprzedażowej: Strona Książki. Na tej stronie można także pobrać darmowy fragment. Książka dostępna jest w sprzedaży także w księgarniach internetowych m.in. w Virtualo i w Empiku.





Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

sobota, 30 maja 2026

Książki interaktywne dla przedszkolaków i starszych dzieci. Jak wybrać dobrą książkę edukacyjną?

Czytaj z Albikiem to seria, która nie raz uratowała mnie przed kompletnym blamażem. Kupowany w ostatniej chwili prezent dla dziecka? Brak pomysłu mi nie grozi, w końcu jest Albik. W ogóle uważam, że książki interaktywne i edukacyjne są uniwersalne – nie ma dziecka, które by się żadną nie zainteresowało. Co więcej – ja nie muszę ich godzinami szukać, po prostu wchodzę na Allegro i kupuję. 
 
Jak wybrać dobrą książkę edukacyjną


Dlaczego dzieci lubią książeczki interaktywne?

To pytanie wydaje się trudne, ale tylko do momentu, w którym uświadomimy sobie, że dzieci postrzegają świat inaczej niż dorośli. Dla nas książka służy tylko do czytania, dla dzieci to ogrom możliwości. Można czytać, namówić do czytania rodziców (tak, codziennie wieczorem muszę czytać tę samą książeczkę!), ale można też dotykać, naciskać, jeśli książka jest interaktywna, rozwiązywać zadania, komentować, wymyślać alternatywne zakończenia, a nawet zabawy związane z treścią.

Z własnych obserwacji wiem, że dzieci lubią niespodzianki. Owszem, treść jest ważna, ale jeśli po przewróceniu kartki zobaczą okienko do otworzenia, to radość jest zdecydowanie większa. A jeśli w tym okienku jest ukryty przycisk, który wydaje dźwięki, to właściwie nic więcej do szczęścia nie trzeba. Dzieci w wieku przedszkolnym nie przestają odbierać książeczek wszystkimi zmysłami. Słuch i wzrok jak najbardziej, ale jeśli można dotknąć, a nawet powąchać, to jeszcze lepiej! Taka książka ma szansę stać się najlepszym przyjacielem, ale tylko pod warunkiem, że sama treść też będzie zajmująca. Szybko się nauczyłem, że forma jest ważna, ale zawartość najważniejsza.

Drodzy rodzice, pamiętajcie, książka do pewnego wieku jest ZABAWKĄ. A to oznacza, że może być wykorzystywana na wiele różnych sposobów. A im więcej możliwości daje, tym więcej pomysłów przyjdzie dziecku do głowy. I to jest jak najbardziej w porządku.

Jak dobrać książkę edukacyjną do wieku dziecka?

Prezent w postaci książki edukacyjnej lub książeczki interaktywnej spełni swoje zadanie tylko wówczas, gdy będzie dobrze dopasowany do wieku dziecka.

Z doświadczenia wiem, że przedszkolaki lubią proste rozwiązania – w książce powinny być okienka, przesuwane elementy, różnorodne faktury i przyciski wydające dźwięki. Sama treść powinna być prosta i zachęcająca do zadawania pytań.

Pierwsze lata szkoły podstawowej to czas, w którym dzieci zaczynają się fascynować zagadkami i prostymi zadaniami logicznymi. Tu na scenę wkraczają historie, w których można samodzielnie wybrać zakończenie, komiksy z zadaniami albo zagadki, ale nie te najprostsze.

Nastolatki oczekują czegoś więcej. Książka interaktywna dla nich powinna przypominać grę lub misję – zachęcać do eksperymentowania, pozwalać coś odkryć, ale przede wszystkim dać poczucie sprawczości i samodzielności. To wiek, w którym skupienie przychodzi stosunkowo łatwo, a koncentrację można utrzymać dłużej. Szkoda by było marnować ten potencjał na proste zadania.

Dlaczego warto kupić dziecku 3+ książeczkę interaktywną na prezent?

Książka to uniwersalny prezent dla każdego i właściwie jedyny pomysł, który można powtarzać przez lata. W przypadku dzieci ma to ten dodatkowy aspekt, że wybór jest ogromny i doprawdy trzeba mieć niesamowitego pecha, by kupić książkę, którą dziecko już ma. Mnie się to jeszcze nie zdarzyło, a książeczki edukacyjne z serii czytaj z Albikiem (dostępne tu: https://allegro.pl/listing?string=czytaj%20z%20albikiem) kupuję dzieciom swoim i cudzym przy każdej okazji.

Wygoda dorosłych to jednak drobiazg w porównaniu z tym, jak wiele korzyści odnoszą dzieci z czytania i szeroko pojętego używania książeczek interaktywnych. Przy owym „czytaniu” dzieci uczą się podstaw samodzielności – same przewracają strony, otwierają okienka itp. Tu w grę wchodzi też motoryka mała i koordynacja oko-ręka. Te pozornie błahe umiejętności odgrywają niebagatelną rolę w pierwszych latach edukacji. Czytanie dziecku lub wspólnie z dzieckiem wspiera też rozwój mowy i słownictwa oraz logicznego myślenia. Dzieci uczą się dostrzegać ciąg przyczynowo – skutkowy, co na pewno przyda się nie tylko w późniejszej edukacji, ale i w całym życiu.

A poza tym książeczki dla dzieci są po prostu ładne i zawsze na czasie, jeśli chodzi o samodzielny upominek lub dodatek do większego prezentu. Wystarczy popatrzeć na Zestaw Czytaj Z Albikiem Box Wesoła Nauka + Pióro ALBIK 3+, żeby się przekonać, że zestaw ALBIK na prezent zawsze będzie trafionym pomysłem.

Jak wybrać wartościową książkę edukacyjną?

Jako doświadczony rodzic już wiem, że to rodzice powinni być edukowani w pierwszej kolejności. I nie mam tu na myśli tzw. wiedzy ogólnej, tylko zagadnienia związane z wyborem książeczek dla swoich pociech.

Bo to naprawdę nie jest łatwe, jeśli nigdy wcześniej się takich książek nie kupowało! Tu nie wystarczy obiecujący tytuł i odpowiednie oznaczenie wiekowe. Ja zaufałem serii czytaj z Albikiem, bo ona rośnie razem z dzieckiem. Znajdą się pozycje dla trzylatków, ale i dla dzieci, które poszły już do szkoły. Nieocenioną pomocą okazała się np. niepozorna książeczka Umiem mnożyć. Interaktywna tabliczka mnożenia. Nauka przez zabawę to najlepsza forma przyswajania wiedzy.

No ale do rzeczy. Przed zakupem każdej książki dla dzieci, sprawdzam, czy:

- Została solidnie wykonana, czyli ma grube strony i stabilny grzbiet, a jeśli w środku są okienka, to czy one także nie zepsują się przy jednorazowym użyciu. Elementy ruchome powinny być trwałe.

- Ma ciekawe i przyciągające wzrok ilustracje – dzieci nie lubią książek bez obrazków.

- Ma proste zdania i krótką historię. Oczywiście im starsze dziecko, tym historia powinna być dłuższa i bardziej skomplikowana.

- Zadania w książce są dopasowane do wieku i zainteresowań dziecka. Mojego syna ni interesują jednorożce, więc raczej staram się kupować książki o samochodach i dinozaurach.

Po kilku użyciach nauczyłem się, że lepiej jest kupować książki z zaokrąglonymi rogami. Tak jest bezpieczniej i dla dziecka, i dla książki, która nie raz i nie dwa spadnie na podłogę.

Jakie książki dla dzieci warto kupować?

Mądre. To wiedzieli już nasi przodkowie. Dziś to pytanie nie jest tak oczywiste, jak dawniej. Dziś mądra książka edukacyjna dla dzieci to nie tylko taka, która niesie wiedzę encyklopedyczną podaną w formie odpowiedniej dla kilkulatka. Coraz większy nacisk kładzie się na rozpoznawanie i nazywanie emocji, dlatego bardzo dużo propozycji dla dzieci zahacza o tę właśnie tematykę. Dzieci uczą się, że złość, strach, gniew czy smutek są tak samo pełnoprawnymi uczuciami, jak radość i szczęście. Warto sięgać po takie pozycje, ale pamiętając, że klasyczna nauka przez zabawę też jest bardzo ważna. I tu fajnie sprawdza się CZYTAJ Z ALBIKIEM CIAŁO CZŁOWIEKA KSIĄŻKA ALBIK MÓWI.

Z pomocą w opanowaniu podstawowej wiedzy najmłodszym przychodzi np. ELEMENTARZ PRZEDSZKOLAKA 3+ Czytaj z Albikiem Książka interaktywna albo jakiekolwiek inne książki z serii Czytaj z Albikiem. Można je znaleźć na przykład na Allegro. Kupowanie w internecie to wygoda, z której często korzystam. W sklepie stacjonarnym zwykle nachodzą mnie wątpliwości, czy aby moje dzieci nie mają już książeczki, którą właśnie trzymam w ręce. Kupując na Allegro, zawsze mam możliwość zerknięcia na półkę i porównania oglądanego produktu z zawartością dziecięcej biblioteczki.

Po czym poznać, że kupiliśmy dobrą książkę dla dzieci?

Wystarczy obserwować dziecko, by szybko się przekonać, czy książka jest trafionym prezentem. Jeśli dziecko po raz kolejny prosi o czytanie tej samej książki, samodzielnie ją ogląda i próbuje „czytać”, bawi się interaktywnymi elementami, próbuje naśladować dźwięki lub odtwarzać proste scenki w czasie zabawy, to znaczy, że wybrana książka była strzałem w dziesiątkę.

Jeśli jednak dziecko nie wykazuje zainteresowania, to jeszcze nie znaczy, że książka sama w sobie nie jest wartościowa. Może po prostu tematyka tej lektury nie zgadza się z zainteresowaniami dziecka. Nie ma sensu na siłę narzucać konkretnej tematyki, raczej trzeba podążać za dzieckiem. Nauka przez zabawę w trakcie czytania z Albikiem ma być frajdą, tylko wtedy ma sens.

Książki interaktywne dla dzieci z serii czytaj z Albikiem są w naszym domu od kilku lat. Kupuję je chętnie i bez obaw, bo wiem, że będą służyły kolejnym dzieciom. A jak nasze szkraby z nich wyrosną, oddamy znajomym, żeby ich dzieci też mogły poznać Albika.

 

Artykuł sponsorowany
 





Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

poniedziałek, 22 grudnia 2025

Wstęp do książki 'Elektryk na zleceniu'

<
W pierwszym naszym poradniku dla osób zajmujących się elektryką pt. „Porady praktyczne dla początkującego elektryka” dowodziliśmy, jak ważne na zleceniu jest doświadczenie zawodowe. Jednocześnie podkreślaliśmy, że bez odpowiedniej wiedzy teoretycznej nie jesteśmy w stanie w pełni rzetelnie wykonać swojego zadania, a już na pewno nie czujemy się na zleceniu pewnie. Usuwanie awarii instalacji czy usterki urządzenia elektrycznego przebiega znacznie szybciej i zazwyczaj bezproblemowo, jeśli mamy wiedzę co, skąd i dokąd idzie. Taką wiedzę możemy uzyskać teoretycznie, analizując różnego rodzaju schematy i projekty, ale z biegiem czasu nabywamy też taką wiedzę z doświadczenia, przekonując się na żywo, jak to jest zrobione.

Znajomość rozkładu instalacji i wiedza co, skąd i dokąd idzie, jest nieoceniona. Przychodząc na awarię instalacji lub modernizując jej część, ta wiedza pozwala nam wykonać zadanie szybciej i lepiej. Przychodząc na awarię typu brak prądu w gniazdku, nie ma sensu tracić czasu na zaglądanie do puszki łączeniowej znajdującej się w pobliżu, jeśli wiemy, że jest to puszka oświetleniowa i z gniazdkami nie ma nic wspólnego. Zamiast tego mamy tę wiedzę, że przewód zasilający to gniazdko idzie z gniazdka znajdującego się po drugiej stronie ściany lub pokoju i to tam powinniśmy w pierwszej kolejności poszukać brakującego prądu.

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Promocja: e-book pt. "Elektryk na zleceniu"

Zachęcam wszystkich do zapoznania się z moją najnowszą książką pt. "Elektryk na zleceniu". Jest to mój drugi po książce „Porady praktyczne dla początkującego elektryka” poradnik dla osób zajmujących się elektryką, głównie naprawą i modernizacją elementów instalacji elektrycznych. Tym razem zabieram Czytelnika w świat instalacji i rozwiązań stosowanych w budownictwie wielorodzinnym. Wiedza co, skąd i dokąd idzie w instalacji, jest nieoceniona na awarii. W książce znajdziemy opis wszystkich typów instalacji, z jakimi elektryk może się spotkać. Nie brakuje także cennych porad praktycznych płynących z doświadczenia zawodowego oraz bogatego zbioru fotografii, szkiców i schematów instalacji.
 
książki o elektryce

Książkę można kupić (najtaniej) w  serwisie Ridero, który zajmuje się sprzedażą moich książek. Oto link do strony sprzedażowej: Strona Książki. Na tej stronie można także pobrać darmowy fragment. Książka dostępna jest w sprzedaży także w księgarniach internetowych m.in. w Virtualo i w empiku.
 
Książka dostępna jest we wszystkich najpopularniejszych formatach, w tym także w wersji papierowej (Ridero). 
 
Zapraszam! 
 






Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

wtorek, 29 lipca 2025

Jak pozyskać pozytywną energię część 2

<<-- Przejdź do części 1

Ostatnia uwaga, jaką podajemy, dotyczy w zasadzie tego, o czym mówiliśmy już w poprzednich rozdziałach. Przypominamy więc jeszcze raz, że technikę wizualizacji, jak i każdą inną, należy stosować tylko do wyzwalania pozytywnej energii. Zastrzeżenie to, z racji swej wyobrażeniowo-obrazowej mocy, szczególnie dotyczy właśnie wizualizacji. Gdybyśmy używali tych technik do wyzwalania negatywnych energii, w postaci, chociażby wyobrażeń lub myśli o czymś złym, negatywnym, wtedy na poziomie duchowym, otwieramy wrota przed naszym wrogiem, szatanem i demonami. Jeżeli wyczują w nas przychylność lub przyzwolenie na zło, wtedy pojawią się w naszym życiu niechybnie i bagno, w którym jesteśmy, jeszcze bardziej się pogłębi. Dla tych, którzy nie wierzą w szatana bardzo ważna informacja w tym miejscu, że nie jest to nauka tylko religijna, duchowa. Rzeczywiście jest w tym coś takiego, że gloryfikując zło lub rozmyślając o nim, sprowadzamy na siebie realne problemy i z pewnością cieszyć się spokojnym życiem nie będziemy. Naukę tę odnajdujemy więc także w metafizyce, okultyzmie, psychologii, ale także w życiu codziennym patrząc na siebie lub innych, którzy emanują negatywną energią. Nie wiodą oni przecież spokojnego, szczęśliwego życia. Należy więc skorzystać z rad zawartych wcześniej i unikać wszystkiego, co ma, choć cień zła w sobie, szczególnie jeżeli wypływa to z naszego wnętrza.

 

Sposób 4: Krzykoterapia

 
Jedną z ciekawszych metod wykorzystywanych w psychoterapii jest tak zwana krzykoterapia. Jak można spodziewać się po nazwie, w metodzie tej za formę terapii służy krzyk. Nie będziemy tu podawać sposobu wykonania tej metody krok po kroku, ponieważ wariantów jest dużo, a wszystkie sprowadzają się do tego samego: Należy z całej siły wykrzyczeć swoje frustracje, negatywne emocje, ból, żal..., obojętnie co.

czwartek, 31 października 2024

Jak Uczenie się przez Całe Życie Napędza Sukces Zawodowy

We współczesnym świecie pracy umiejętność adaptacji i chęć rozwoju zawodowego stają się kluczowe dla osiągnięcia sukcesu zawodowego. Rynek pracy ulega nieustannym zmianom, a nowe technologie oraz innowacje wpływają na wymagania stawiane pracownikom. 
 
jak się uczyć

Właśnie dlatego koncepcja uczenia się przez całe życie nabiera szczególnego znaczenia – umożliwia ona nie tylko zdobywanie nowych umiejętności, ale także utrzymanie konkurencyjności na rynku pracy. Rekrutacyjne agencje coraz częściej zwracają uwagę na kandydatów, którzy angażują się w ciągłe doskonalenie zawodowe, traktując ich jako wartościowych partnerów w dynamicznie rozwijających się branżach.
 

Znaczenie Ciągłego Rozwoju Zawodowego

W szybko zmieniającym się otoczeniu biznesowym samo ukończenie formalnej edukacji często nie wystarcza do zapewnienia sobie stabilnej pozycji zawodowej. Dlatego pracownicy i kandydaci na rynku pracy powinni regularnie inwestować w rozwój swoich umiejętności poprzez udział w kursach, szkoleniach czy zdobywanie certyfikatów. Dokumentowanie takich kwalifikacji nie tylko potwierdza wiedzę techniczną, ale także świadczy o zaangażowaniu pracownika w jego własny rozwój.

Przykładem sektora, w którym potrzeba stałego rozwoju jest szczególnie ważna, są offshore mobile developers – specjaliści zajmujący się tworzeniem aplikacji mobilnych dla firm zlokalizowanych za granicą. W tej branży, gdzie innowacje i nowe technologie pojawiają się błyskawicznie, kluczowe jest nieustanne doskonalenie umiejętności i śledzenie zmian w środowisku technologicznym. To samo dotyczy wielu innych branż, w których dynamika rynku wymaga nieustannego dostosowywania się do nowych narzędzi i trendów.

Jak Agencje Rekrutacyjne Doceniają Kandydatów zorientowanych na Rozwój

Rekruterzy i agencje rekrutacyjne coraz częściej preferują kandydatów, którzy wykazują się aktywnym podejściem do rozwoju zawodowego. Firmy zwracają uwagę na osoby z dodatkowymi certyfikatami i kursami, które świadczą o ich zaangażowaniu oraz gotowości do poszerzania wiedzy. Italian recruitment agencies, specjalizujące się w rekrutacji w różnych sektorach, dostrzegają tę wartość i wspierają firmy w poszukiwaniu pracowników, którzy są otwarci na naukę oraz chętnie adaptują się do zmian.

Dla rekruterów niezwykle istotne jest, aby kandydaci potrafili odnaleźć się w nowych sytuacjach i dynamicznych branżach, gdzie wymagania mogą szybko ewoluować. Dzięki temu specjaliści posiadający certyfikaty i wiedzę zdobytą na kursach mogą się wyróżniać na tle konkurencji – ich profil zawodowy pokazuje nie tylko kompetencje techniczne, ale także otwartość na zmiany i chęć doskonalenia się.

Korzyści z Uczenia się przez Całe Życie w Różnych Branżach

Kontynuowanie edukacji i zdobywanie nowych umiejętności przynosi szereg korzyści w wielu branżach. W sektorze IT, finansach, marketingu czy sprzedaży, pracownicy i kandydaci, którzy poszerzają swoje umiejętności, mają większe szanse na awans i długoterminowy rozwój kariery. Na przykład umiejętności zarządzania projektami, języki programowania oraz wiedza z zakresu marketingu cyfrowego to tylko niektóre z obszarów, które stają się coraz bardziej poszukiwane na rynku pracy.

Taka wszechstronność zwiększa nie tylko atrakcyjność kandydata dla potencjalnych pracodawców, ale także jego konkurencyjność w obliczu rosnącej liczby specjalistów na rynku. W związku z tym pracownicy z dodatkowym wykształceniem, kursami czy certyfikatami mogą liczyć na lepsze warunki pracy oraz większe możliwości rozwoju zawodowego.

Jak Rekrutacja Wspiera Kandydatów Zorientowanych na Rozwój

Współpraca z agencjami rekrutacyjnymi daje kandydatom dodatkową przewagę na rynku pracy. Agencje te wspierają pracodawców w poszukiwaniu osób, które łączą wiedzę techniczną z gotowością do ciągłego uczenia się i adaptacji. Dzięki współpracy z agencjami, jak Italian recruitment agencies, firmy mogą znaleźć kandydatów, którzy nie tylko posiadają odpowiednie kwalifikacje, ale także chęć i umiejętność dostosowania się do szybko zmieniających się warunków pracy.

W procesie rekrutacji rekruterzy zwracają szczególną uwagę na certyfikaty i ukończone kursy, które świadczą o zaangażowaniu w rozwój zawodowy. Kandydaci z bogatym doświadczeniem w nauce są postrzegani jako wartościowi pracownicy, którzy będą dążyć do podnoszenia standardów w firmie, oraz jako osoby gotowe do inwestowania we własny rozwój. Taka współpraca umożliwia firmom dostęp do pracowników, którzy nie tylko posiadają aktualne umiejętności, ale także dążą do ich ciągłego doskonalenia.

Podsumowanie

Uczenie się przez całe życie to klucz do sukcesu zawodowego w dzisiejszym, dynamicznie zmieniającym się rynku pracy. Dla kandydatów, którzy angażują się w rozwój i poszerzają swoje umiejętności poprzez certyfikaty i kursy, rosną szanse na zdobycie atrakcyjnych ofert zatrudnienia. Dzięki wsparciu profesjonalnych agencji rekrutacyjnych, takich jak Italian recruitment agencies, firmy mogą pozyskać pracowników, którzy są nie tylko wykwalifikowani, ale również gotowi na dalszy rozwój. W połączeniu z doświadczeniem i wiedzą zdobytą dzięki ciągłej edukacji, taki profil kandydata jest bezcennym atutem na współczesnym rynku pracy.







Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

środa, 23 października 2024

Tato przestań... opowieść prawdziwa

Dziś prezentujemy jedną z opowieści z życia wziętą promującą książkę pt. "Historie prawdziwe". Zachęcamy do zapoznania się z kolejnymi opowieściami.
 
Historie prawdziwe

Tato przestań...

Dusze zmarłych lubią wracać do miejsc, gdzie za życia mieszkali. W ten czy inny sposób manifestują żywym swą obecność. Relacji na ten temat jest wiele. Oto dwie z nich:

Janina po śmierci męża sprzedała dom i przeniosła się na stare lata do bloku. Dla coraz bardziej zniedołężniałej kobiety było to dobre rozwiązanie. Brakowało jej już sił na zajmowanie się tak dużym domem, do tego jeszcze ogród i działka... Gdy znalazł się kupiec, nawet się nie zastanawiała...

Po kilku latach życia na nowym miejscu przyszedł czas i na Janinę. Po jej śmierci właściciele domu, w którym dawniej mieszkała Janina, zaczęli doznawać nocnych wizyt, dokładnie o wpół do trzeciej w nocy. Nie były one jakoś szczególnie uciążliwe – nic nie stukało, nie ruszało się, ale można było poczuć się nieswojo, gdy nagle w kuchni ujrzało się siedzącą na krześle Janinę. Na szczęście nic nie mówiła ani nie jęczała. Po prostu uśmiechała się...

Po śmierci Bogdana w mieszkaniu, jakie za życia zajmował, zamieszkała jego córka, Beata. Było to spełnienie jej marzeń: w końcu na swoim. Szybko jednak okazało się, że nie jest sama. Nocne stuki zdradzały czyjąś obecność. Czasem odgłosy dochodzące z kuchni sprawiały wrażenie, że ktoś tam jest naprawdę i właśnie krząta się, przygotowując posiłek.

Beata nie tak wyobrażała sobie życie w swoim nowym mieszkaniu. Wiedziała, że to ojciec, mimo wszystko jednak bała się tych niezwykłych odwiedzin. W końcu któregoś dnia, gdy odgłosy krzątania zaczęły dobiegać z kuchni, powiedziała na głos: Tato przestań, bo ja się boję... Od tego czasu Beata została w mieszkaniu sama – odgłosy więcej już się nie powtórzyły.

 

Opowieść pochodzi z mojej książki pt. "Historie prawdziwe". Zapraszam na Stronę książki.

poradnik dla elektryka




Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

poniedziałek, 7 października 2024

Przekonał Boga - opowieść prawdziwa

Kolejna opowieść z życia wzięta:
 

Przekonał Boga...

Stanisław z Barbarą byli małżeństwem od pięciu lat. Pomimo tego, niemałego już stażu, wciąż starali się o dziecko. Lekarze rozkładali ręce: nic się nie da zrobić – mówili... Oboje, bardzo pobożni, nie tracili jednak nadziei, wręcz przeciwnie – złożyli ją u stóp swego Boga, bo On może wszystko... Pięcioletnie modły i prośby kierowane do Boga nic nie dawały, chociaż napisane jest, że wytrwałej modlitwy Bóg nie odrzuca. Nie tracili więc nadziei.

Sugestia, że z Bogiem trzeba umieć się targować była dla Stanisława jak objawienie z nieba. Czyli nie wystarczy tylko się modlić... – wciąż powtarzał sobie w myślach „oświecony” Stanisław. – No tak... Skoro Bóg jest bogiem żywym, więc można wpływać na Niego, posługując się argumentami. Tak przecież targował się Hiob przed zniszczeniem Sodomy i Gomory. A więc można...

Stanisław nigdy nie czuł strachu przed swoim Bogiem, nie był mu także obojętny. Zawsze wierzył, że On istnieje, a Jego słowa są prawdziwe. Kochał Go szczerze i pragnął żyć zgodnie z Jego naukami. Pragnął także dziecka, którego Natura mu skąpiła.

Któregoś dnia wziął Pismo Święte do ręki i zaczął je wertować. W trudnych chwilach zawsze odnajdywał w nim pomocną wskazówkę. Nie inaczej było i tym razem. Poznał, w jaki sposób można rozmawiać z Bogiem i jakich użyć argumentów, aby Go „przekonać”. Przecież to On powiedział, że dzieci są błogosławieństwem rodziców.

Z zebranych cytatów ułożył sobie mowę, petycję do Boga wykazując, że nie prosi o nic niezwykłego, że dziecko należy im się jak psu buda, w końcu sami są przecież dziećmi Boga...

Po tygodniu wertowania Biblii i przygotowywania swojej mowy, w końcu nadszedł dzień, w którym Stanisław oświadczył małżonce, że jest gotowy. Uklękli więc przed krzyżem i zaczęli się modlić...

Po odmówieniu kilku wybranych przez Stanisława modlitw przystąpił do swojej mowy. Nie wychodząc poza ramy nakreślone przez pokorę, Stanisław używał kolejnych argumentów, aby wykazać, że jego prośba o dziecko jest jak najbardziej zasadna. Bóg nie mógł się wymówić, bo Stanisław używał zdań znalezionych w Piśmie Świętym, Jego własnych słów...

Po skończonej mowie razem z małżonką Stanisław odmówił jeszcze jedną modlitwę, aby pokazać, że ufa Bogu i przyjmie każdą Jego decyzję z pokorą. W niedługi czas po tym żona oświadczyła, że spodziewa się dziecka...


Opowieść pochodzi z mojej książki pt. "Historie prawdziwe". Zapraszam na Stronę książki.

poradnik dla elektryka






Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

piątek, 24 maja 2024

Porady praktyczne w codziennej pracy elektryka

Doświadczenie zawodowe, jakie zdobywamy z każdym kolejnym zrealizowanym zleceniem, rozwija i optymalizuje naszą codzienną pracę elektryka. Nie wpadamy już tak często w pułapki niewiedzy i zabezpieczamy się przed możliwymi problemami, jakie mogą wystąpić. Oto kolejna garść porad, wiedzy jak najbardziej praktycznej i przydatnej.

 

praktyka elektryczna porady

Nie zgub śrubek od lampy

Dużo modeli współczesnych lamp zamiast zawieszenia na haku wymaga montażu bezpośrednio do sufitu. Przykręca się wtedy metalową listwę do sufitu na stałe, a do listwy przykręca się na dwie śrubeczki samą lampę.

poniedziałek, 18 marca 2024

Jak wycenić zlecenie

Dobra wycena swojej pracy sprawia, że nie sfrajerujemy się na zleceniu, bo jeśli miałoby się okazać, że nasza stawka, przeliczając na roboczogodzinę, jest dużo niższa niż w zakładzie pracy, to powstaje pytanie, gdzie tu sens i logika? Czy nie lepiej stać sobie przy maszynie bez większych zmartwień, mieć płacone składki, płatny urlop itd., nie zabiegać o kolejne zlecenia?

Pierwsza praktyczna uwaga, jaka się nasuwa to taka, że wszystko zawsze trwa dłużej, niż z początku się wydaje, a sama robota nie jest tak prosta, jak na to wyglądało. Często pojawiają się różne komplikacje, nieprzewidziane sytuacje czy złośliwość rzeczy martwych. Szacując zlecenie, warto o tym pamiętać i zawsze powiększyć swoje wyliczenia o dwadzieścia procent. Tak mówi doświadczenie.

Ile kosztuje punkt elektryczny

Próbując wycenić zlecenie, ile klient ma nam zapłacić, możemy skorzystać ze standardowego rozwiązania, czyli „za punkt elektryczny”. Zrobienie każdego gniazdka (wraz z instalacją do niego) lub wyłącznika światła (wraz z instalacją i podłączeniem lampy) to jeden punkt. Możemy teraz policzyć ile mamy takich punktów i pomnożyć przez jego wartość. W tej chwili spokojnie możemy liczyć prywatnie sześćdziesiąt złotych za punkt plus koszt materiału, ale z uwagi na inflację i inne okoliczności można tę wartość zwiększyć do siedemdziesięciu złotych. Z wiadomych względów na firmę ta wycena będzie wyższa, z uwagi na zapłacenie podatku, ZUS-u itp.

Od powyższej wyceny jest kilka wyjątków i uszczegółowień. Oto kilka z nich:

Moje e-booki

Kliknij w okładkę, aby przejść do strony książki

Przejdź do strony książki Przejdź do strony książki