Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedza empiryczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedza empiryczna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 lutego 2024

Test wiedzy szkolnej

Prezentujemy krótki test wiedzy szkolnej na poziomie szkoły podstawowej do sprawdzenia, ile zostało w nas wiadomości, których tyle lat uczyliśmy się w wieku szkolnym. Test nie jest zbyt trudny, myślę, że każdy świetnie sobie z nim poradzi. Na Skali Wiedzy odczytamy tytuł, jaki możemy sobie nadać.

Wszystkie wykorzystane w tym poście pytania (oprócz Skali Wiedzy) pochodzą z serwisu QuizyTesty, który użyczył nam swoich treści. Na stronie serwisu można znaleźć więcej pytań sprawdzających z takich przedmiotów jak chemia, fizyka, biologia, historia i geografia oraz przypomnieć sobie wiedzę ogólną, która stanowi pomoc w nauce dla naszych pociech. Na pewno warto tam zajrzeć samemu lub ze swoim dzieckiem, do czego zachęcamy.

testy szkolne szkoła podstawowa

Sprawdź swoją wiedzę

Wybierz poprawną odpowiedź. Możliwa jest sytuacja, że będą dwie lub więcej poprawnych odpowiedzi. Wybierz wtedy wszystkie poprawne odpowiedzi. Życzymy powodzenia!

 

1. Co to jest dyfuzja?

  • A. Proces, w którym cząsteczki poruszają się od obszaru wyższego ciśnienia do niższego.

  • B. Samorzutne wnikanie cząstek jednej substancji między cząstki drugiej substancji.

  • C. Proces, w którym ciecz zamienia się w gaz.

  • D. Reakcja chemiczna między dwoma pierwiastkami.


2. Co stanowi najbardziej wewnętrzną część atomu?

  • A. Protony

  • B. Elektrony

  • C. Jądro atomowe

  • D. Powłoki elektronowe


3. Które elektrony nazywamy walencyjnymi?

  • A. Elektrony w jądrze atomowym

  • B. Elektrony na najbardziej zewnętrznej powłoce

  • C. Elektrony na pierwszej powłoce

  • D. Elektrony o najniższej energii

poniedziałek, 14 listopada 2022

Nowoczesne metody uczenia się matematyki

Pomysł na video korepetycje – skąd pochodzi?

Video korepetycje zyskują na popularności ze względu na wiele czynników im sprzyjających. Nauczycielom, którzy chcieli w ten sposób prowadzić zajęcia nie było łatwo przekonać zarówno rodziców uczniów jak i samych uczniów. Moda na video korepetycje rozpoczęła się wraz z pandemią Covid 19 kiedy to zdalne nauczanie niejako wymusiło taki sposób nauki i tak ono stało się normą dla większości uczniów. Jak się okazało niosą one ze sobą wiele plusów, które powodują, że uczniowie chwalą sobie taki system nauczania.

nauka i korepetycje przez internet

Czym są video korepetycje?

Korepetycje są skutecznym sposobem na poprawę wyników w szkole. Zajęcia takie swoją skutecznością nie odbiegają od korepetycji stacjonarnych. Różnicą między nimi jest sposób nauki w sposób pośredni poprzez łącze internetowe. Nauczyciel oraz uczeń potrzebują laptopa, komputera stacjonarnego lub smartphone oraz łącza internetowego. W umówionym czasie łączą się ze sobą przez wybrany komunikator i uczą wspólnie matematyki. Nawiązują kontakt werbalny lub wizualno-werbalny, a nauczyciel może wyświetlać na ekranie prezentacje lub zadania.

Dlaczego warto wybrać video korepetycje?

Po pierwsze video korepetycje zaoszczędzają nasz czas, który tracimy na dojazdy. Tyczy się to zarówno nauczyciela jak i ucznia. Zaoszczędzony w ten sposób czas możemy przeznaczyć na szybką naukę matematyki. Wybierając video korepetycje oszczędzamy nie tylko czas, ale też pieniądze. Nie dojeżdżamy, więc nie zużywamy paliwa co za tym idzie pieniądze zostają w kieszeni. Poza tym video korepetycje są tańszym rozwiązaniem i to również pozwala na oszczędności. Kiedy wybierasz opcję: matematyka przez internet zyskujesz komfort, czas i pieniądze. Ważnym aspektem w wyborze nauki poprzez video korepetycje to brak bezpośredniego kontaktu, a ten cenić sobie będą osoby z naturą introwertyków lub po prostu osoby nieśmiałe i nielubiące kontaktów twarzą w twarz.

Video korepetycje doskonały sposób na biznes?

Jeżeli w swoich rękach posiadasz wiedzę popartą doświadczeniem oraz dyplomem nie ma lepszego sposobu na prowadzenie biznesu jak prowadzenie go online. Wszelkie zasoby jakie potrzebujesz posiadasz sam. Nie musisz wynajmować często drogiego lokalu ani posiadać biura. Jedyne czego potrzebujesz to wiedza, laptop oraz łącze internetowe. Wystarczy, że zareklamujesz się w Internecie pod frazami np. takimi jak: video korepetycje , szybka nauka matematyki lub matematyka przez Internet, a na pewno zdobędziesz Klientów. W dobie panujących warunków biznes online jest rewelacyjnym rozwiązaniem.







Ciekawe artykuły:

    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

czwartek, 25 sierpnia 2022

Jak nauczyć się chemii od podstaw?

Chemia to dla wielu uczniów czy studentów jeden z najtrudniejszych przedmiotów, co często wiąże się z brakiem zrozumienia podstaw lub po prostu z niewłaściwymi technikami nauczania. Dlatego nie ograniczaj się jedynie do obowiązkowych lekcji. Praca własna może przynieść Ci jeszcze więcej korzyści, a przede wszystkim sprawi, że poprawisz swoje oceny i dobrze przygotujesz się do matury.
 
sposoby na nauczenie się chemii
Źródło: unsplash.com

Nauka chemii od podstaw – 4 niezawodne sposoby

Kurs online

To naprawdę nowoczesny sposób nauki, który coraz częściej jest wykorzystywany przez uczniów – chodzi tu oczywiście o kursy online, tworzone przez specjalistów z danej dziedziny. Zwróć tylko uwagę na opinie na temat tych lekcji, a przede wszystkim na prosty język i stosowanie zrozumiałych określeń. Najszybciej przyswoisz materiał, jeśli jest przedstawiony w prosty i w pełni przystępny sposób.

Nauka chemii od podstaw przy pomocy internetowych kursów może być ciekawym rozwiązaniem zarówno dla przyszłych maturzystów, jak i uczniów podstawówki. Możesz nawet nadrobić wiedzę z konkretnego zagadnienia, co jest sporym ułatwieniem podczas przygotowywania się do sprawdzianów, kartkówek czy nadrabiania zaległości po chorobie.

Indywidualne korepetycje

Kolejnym dobrym sposobem na naukę chemii od podstaw są korepetycje. W końcu indywidualne zajęcia z kimś, kto naprawdę dobrze zna i rozumie dany materiał na pewno zapewni Ci wiele korzyści. Jednak taki tradycyjny sposób prowadzenia korepetycji ma też kilka ograniczeń. Przede wszystkim dotyczy to lokalizacji – choć w dużych miastach możesz przebierać w ofertach, to na wsi czy mniejszych miejscowościach nie masz już takich możliwości. Często nawet brakuje naprawdę dobrych korepetytorów. Oczywiście wadą są też koszty, które bywają spore, jeśli nauczyciel jest faktycznie godny polecenia.

Pomoc nauczyciela ze szkoły

Bardzo często możesz skorzystać z pomocy nauczyciela chemii. W niektórych szkołach organizowane są nawet specjalne zajęcia dla chętnych uczniów. Wtedy możesz jeszcze raz przerobić dany materiał, zadać więcej pytań i rozwiązać kolejne zadania. Nauka chemii od podstaw w taki sposób jest jednak dość trudna, ponieważ musisz zacząć korzystać z dodatkowych zajęć już od pierwszych tygodni roku szkolnego.

Nauka z repetytorium i rozwiązywanie arkuszy maturalnych

Wielu maturzystów korzysta z repetytoriów i to właśnie tego typu książki służą im do nauki chemii. Jednak sprawdzi się to najlepiej w przypadku uczniów, którzy znają już podstawy, a zależy im jedynie na przypomnieniu sobie materiału sprzed roku czy kilku lat. Oczywiście bardzo pomocne są też arkusze maturalne, ponieważ ułatwiają przygotowanie się do sposobu oceniania tego egzaminu.







Ciekawe artykuły:

    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

sobota, 5 lutego 2022

Naczynie Dewara – sprawdź, co warto wiedzieć o kriogenicznym zbiorniku

Zapanowanie nad specyficznymi i niebezpiecznymi dla zdrowia właściwościami ciekłego azotu stanowi główny wymóg, jeśli chodzi o możliwość jego użycia. Zrobisz to, wybierając odpowiednie rozwiązanie spośród zbiorników kriogenicznych. Z pomocą przychodzi naczynie Dewara, dzięki któremu odizolujesz zawartość od środowiska zewnętrznego. Czym charakteryzuje się tego typu pojemnik? Zobacz, co warto o nim wiedzieć. 
 
naczynie do kriogeniki
Naczynie Dewara

Czym jest naczynie Dewara?

Naczynie Dewara to nic innego jak specjalny zbiornik wykorzystywany do transportu i magazynowania cieczy kriogenicznej w postaci ciekłego azotu. Taką możliwość daje konstrukcja zapobiegająca niepożądanym zmianom temperatur i jednocześnie zabezpieczająca zgromadzoną we wnętrzu substancję przed oddziaływaniem czynników zewnętrznych.

Jak wobec tego zbudowane jest naczynie? Przede wszystkim w produkcji stosuje się metal, który odpowiednio chroni przed uszkodzeniami mechanicznymi powstającymi m.in. na skutek upadków. Całość posiada dwie ścianki. Pomiędzy nimi tworzy się próżnia i to właśnie ona pełni funkcję izolatora. Co ważne, zbiornik użytkowany w warunkach laboratoryjnych zawiera dodatkowe elementy umożliwiające przechowywanie materiałów biologicznych.

Butlę zamyka się korkiem, który dodatkowo zwiększa możliwości izolacyjne. Nierzadko ma też stelaż ułatwiający przenoszenie z miejsca na miejsce.

Dobierz odpowiednią pojemność naczynia Dewara

Naczynie Dewara znajduje szerokie zastosowanie w wielu gałęziach przemysłu, jak i również w medycynie czy też gastronomii. Z tego właśnie względu pojedynczy zbiornik może posiadać różnorodną pojemność. To jeden z podstawowych parametrów, który należy dostosować do konkretnego sposobu użycia ciekłego azotu. Dlaczego jest to ważne? Poszczególne modele wyróżnia indywidualny czas utrzymywania cieczy kriogenicznej, po którego upływie zawartość zwyczajnie wyparowuje. Warto więc wybrać model pozwalający zużyć całą substancję bez ryzyka niepotrzebnych strat poprzez zbyt długie przechowywanie.

Jeśli zastanawiasz się, gdzie nabyć naczynie Dewara, śmiało można zarekomendować sklep https://www.cryogenshop.pl/. Znajdziesz w nim szereg różnorodnych pojemników na ciekły azot o dowolnej pojemności. Choćby w przypadku butli transportowych, mieści się ona w przedziale od 6 do 50 litrów.

Naczynie Dewara – pamiętaj o bezpieczeństwie użytkowania

Oczywiście naczynie Dewara nie spełni swojego zadania, jeśli zapomnisz o dodatkowych akcesoriach, które wpływają na bezpieczeństwo i swobodę użytkowania. Mowa m.in. o specjalnych pompkach lub lewarkach, dzięki którym pozbędziesz się zawartości bez narażania skóry na kontakt z ciekłym azotem. Jak wiadomo, ze względu na jego ekstremalnie niską temperaturę, mogłoby to być tragiczne w skutkach. Pomocą służą też wózki ułatwiające przechowywanie zbiornika w bezpiecznym miejscu.

Co do warunków magazynowania butli, są one ściśle określone przez przepisy BHP. Naczynie musi znajdować się w wentylowanym pomieszczeniu. Absolutnie nie może mieć styczności z dowolnymi źródłami ciepła, a także materiałami łatwopalnymi. Pamiętaj również o składowaniu wyłącznie w pozycji pionowej w sposób, który zabezpieczy dewar przed upadkiem.

A jeśli chodzi o ochronę własnego ciała, wiedz, że podstawą jest praca z ciekłym azotem przy wykorzystaniu właściwego stroju składającego się przede wszystkim z m.in. fartucha ochronnego, rękawic oraz gogli.





Ciekawe artykuły:

    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

wtorek, 5 października 2021

Czym charakteryzuje się dualny model kształcenia?

Jak firmy mogą pozyskać wykwalifikowanych pracowników, którzy do tego znają realia pracy w zawodzie? Sprawdzonym rozwiązaniem jest dualny model kształcenia. Ten nowoczesny system staje się coraz bardziej popularny w wielu krajach - również w Polsce. Zobacz, na czym on dokładnie polega. 

różne formy kształcenia
Źródło: pexels.com Licencja: https://www.pexels.com/photo-license/

Szkoły mogą nie nadążać za zmianami, które przechodzi współczesny rynek pracy. Efekt jest taki, że pracodawcy na próżno szukają kandydatów spełniających ich wymagania. Dualny model kształcenia zapobiega temu problemowi: absolwenci, którzy uczyli się w systemie dualnym, są w pełni przygotowani do podjęcia pracy w zawodzie. Ten typ kształcenia efektywnie odpowiada na aktualne potrzeby pracodawców, jak i na niedobór wykwalifikowanej kadry. 

Na czym polega dualny model kształcenia?

Podstawą modelu dualnego kształcenia jest łączenie nauki teoretycznej i praktycznej - według zasady “learning by doing”. Systemem tym są objęte tzw. klasy patronackie w technikach lub szkołach branżowych. Powstają one po zawarciu umowy pomiędzy placówką edukacyjną a firmą lub uczniem a pracodawcą. Szkoła jest odpowiedzialna za realizowanie programu teoretycznego. Praktyczna nauka zawodu odbywa się zaś równolegle w lokalnych przedsiębiorstwach. 

Takie rozwiązanie sprawia, że osoby, które dopiero wchodzą na rynek pracy, od samego początku posiadają pożądane umiejętności. Szkoły nie wypuszczają więc w świat rzeszy bezrobotnych, ale są prawdziwym zapleczem wykwalifikowanej kadry. 

To nie koniec. System dualny to sytuacja win-win zarówno dla uczniów, jak i dla lokalnych biznesów. Najlepsi absolwenci po ukończeniu szkoły często zaczynają bowiem pracę w firmie, w której uczyli się zawodu. To cenni pracownicy, bo oprócz praktycznej wiedzy mają już know-how i znają realia pracy w konkretnej firmie. Zaraz po otrzymaniu szkolnego świadectwa są w pełni przygotowani do podjęcia pracy. Przedsiębiorstwa traktują udział w programie jako inwestycję - dzięki dualnemu modelowi kształcenia szkolą przyszłych pracowników zgodnie ze swoimi potrzebami. Oszczędzają też czas i pieniądze na poszukiwanie odpowiednich kandydatów. 

Dualny system od lat z powodzeniem funkcjonuje w Niemczech, a stopa bezrobocia wśród młodych ludzi utrzymuje się tam na niskim poziomie. Dlatego coraz więcej państw wdraża to rozwiązanie u siebie, a udziałem w programie interesują się przedsiębiorstwa z różnych branż. W wielu krajach firmy biorące udział w programie korzystają też z konkretnych przywilejów: wsparcia finansowego lub ulg podatkowych. Pracodawcy, którzy chcą zatrudnić uczniów na praktyczną naukę zawodu, mogą skorzystać z pomocy wyspecjalizowanych partnerów jak Edunet Poland, centrum kompetencji przy Polsko-Niemieckiej Izbie Przemysłowo-Handlowej. Ich zadaniem jest m.in. znalezienie odpowiedniej szkoły, pomoc w pozyskaniu uczniów i monitorowanie przebiegu nauki.






Ciekawe artykuły:

    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

czwartek, 18 lipca 2019

Przydatne książki część 1

W kilku kolejnych artykułach publikujemy pomocne materiały (książki, e-booki i audiobooki), które pomogą nam w odmienianiu swojego życia, zmiany siebie lub w szeroko rozumianym samorozwoju. Wszystkie one charakteryzują się dobrą opinią czytelników i przystępną ceną - niektóre z nich bowiem są nawet poniżej 10 zł.

    Nie podajemy tu opisów ani streszczeń, gdyż ich tytuły mówią same za siebie. Pod każdą fotografią znajduje się link odsyłający do strony książki, na której można przeczytać jej opis, opinie czytelników, a także można złożyć zamówienie, gdyby ktoś chciał je kupić.

    Większość książek można kupić w różnych wersjach, a więc zarówno jako e-book, jak i w wersji audio czy w wersji papierowej.










Ciekawe artykuły:

    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

piątek, 12 stycznia 2018

Promocja: Ciekawe, niezwykłe, zastanawiające

Dziś prezentujemy drugą część cyklu e-booków noszącego tytuł "Ciekawe, niezwykłe, zastanawiające".

e-booki

Książka przeznaczona jest dla wszystkich, którzy interesują się światem, przyrodą i ludzką naturą. Każdy rozdział dotyka innego tematu, innej sfery ze świata nauki, paranauki, wiedzy, życia i metafizyki. W sposób krótki i poglądowy zagłębiamy się w temat, który jest - zgodnie z tytułem - ciekawy, niezwykły lub zastanawiający. W niniejszej części znajdziemy dużo rozrywki i ciekawostek, którymi można później zabłysnąć w towarzystwie. 

Książka szczególnie polecana dla tych, którzy chcieliby rozwinąć lub poszerzyć swoje zainteresowania, lecz brak im pomysłów. W tej książce znajdą je na pewno. 
 
Książkę można kupić w formacie mobilnym (ePub, mobi lub fb2), elektronicznym (pdf) lub w wersji papierowej korzystając z serwisu Ridero. Oto link do strony książki w tym serwisie: Ciekawe, niezwykłe, zastanawiające.

Książka dostępna jest także w serwisie Virtualo: Ciekawe, niezwykłe, zastanawiające.

Zapraszamy!







Ciekawe artykuły:

    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

wtorek, 12 września 2017

Prawda naukowa a wiara w Boga część 3

<<-- Przejdź do części 1

Heraklit z Efezu głosił, że wszystko jest iluzją: To, co widzimy, wcale nie jest tym, co widzimy. Poruszane przez nas przed chwilą zagadnienie doskonale się w to wpisuje. Chociaż my w sposób jak najbardziej empiryczny doświadczamy efektów dylatacji czasu (słynny paradoks bliźniaków), to jednak – patrząc od strony teorii względności– jest to złudzenie. Prawda jest zupełnie inna. My tej Prawdy nie możemy dostrzec, ponieważ nasza trójwymiarowa rzeczywistość, do jakiej jesteśmy przystosowani, zanurzona jest w przestrzeni czterowymiarowej. My takiej przestrzeni nie odbieramy naszymi zmysłami więc to, co widzimy, jest tylko trójwymiarowym rzutem przestrzeni czterowymiarowej. Siłą rzeczy rzeczywistość, jaką odbieramy, nie może być pełną Rzeczywistością.

tania książka      Tanie książki
Polecane książki - Kliknij w okładkę, aby przeczytać opis i opinie o książce

 

Przestrzeń wielowymiarowa

Spowolnienie czasu, choć jak najbardziej dla nas realne, nie jest Prawdą – jest złudzeniem wynikającym właśnie z tego rzutowania przestrzeni czterowymiarowej na przestrzeń trójwymiarową. Aby to lepiej zrozumieć, posłużmy się przykładem z naszej rzeczywistości. Trzymajmy przed sobą książkę, dłoń lub cokolwiek innego szerokiego i cienkiego. Przekręcając teraz dłoń w bok tak, abyśmy widzieli jej wąski brzeg, cały czas obserwujmy w płaszczyźnie poziomej szerokość. Stwierdzimy, że szerokość ta zmienia się. Na początku dłoń miała 10 cm, a teraz ma 2 cm. Czyżby dłoń schudła? Oczywiście, nie. Dla nas, istot trójwymiarowych, nie ma w tym nic dziwnego: obracając dłoń, zmieniał się kąt patrzenia na szerszą część dłoni, co skutkowało właśnie takim efektem. Tak naprawdę w dłoni nic się nie zmieniło – zmienił się tylko kąt patrzenia, a cała ta brakująca szerokość „schowała się” w trzecim wymiarze – głębokości. 

piątek, 8 września 2017

Prawda naukowa a wiara w Boga część 2

<<-- Przejdź do części 1

Odkrycia naukowe

Jednym z piękniejszych przykładów geniuszu ludzkiego i matematyczności Przyrody jest odkrycie pozytonu, czyli antycząstki jednego z podstawowych składników materii, jakim jest elektron. Kiedy bowiem analizowaliśmy od strony matematycznej różne stany elektronu, powstały dwa równorzędne rozwiązania: jedno dla elektronu, a drugie dla cząstki identycznej, lecz o przeciwnym ładunku elektrycznym, czyli właśnie antycząstki. Wystarczyło teraz potwierdzić ten fakt w doświadczeniu, co też dosyć szybko nastąpiło.


Jak być razem
Polecana książka


Teoria względności


Drugim wspaniałym przykładem jest teoria względności, która przewidziała kilka niezwykłych właściwości otaczającego nas świata. Oczywiście najwspanialszym przykładem jest odkrycie, że masa i energia jest tym samym, tylko że w innej postaci (podobnie jak woda i lód są tym samym związkiem, H2O, lecz każde z nich w innej postaci), na co wskazuje najpiękniejszy wzór fizyczny E=mc²: masa = energia. Prostszej zależności nie sposób znaleźć. Mówi ona o tym, że masa może zamienić się całkowicie w energię, a z energii może powstać masa (w postaci pary: cząstka-antycząstka). Nie trzeba mówić, że ta właściwość została przez nas wielokrotnie sprawdzona i potwierdzona.

Innym takim odkryciem teorii względności jest dylatacja czasu, czyli spowolnienie upływu czasu na skutek poruszania się. To niezwykłe zjawisko także zostało w pełni potwierdzone doświadczalnie. Cząstki, które normalnie rozpadają się po ułamku sekundy, rozpędzone do dużych prędkości rozpadają się w czasie znacznie dłuższym – zgodnie z tym, co przewiduje teoria względności.

wtorek, 5 września 2017

Prawda naukowa a wiara w Boga część 1

Ostatnio zadano mi pytanie na temat książki Stephena Hawkinga pt. „Krótka historia czasu”, czy tezy głoszone w tej rozprawie, zwłaszcza o czarnych dziurach, planetach wokół innych gwiazd czy przestrzeni o 10 wymiarach nie kłócą się z wiarą chrześcijańską i jak tę wiedzę naukową powinien odbierać „dobry katolik”. Przyznam się, że pytanie tak postawione mnie, osobie szkiełka i oka, która doświadczyła Boga, jest bardzo inspirujące, a wyrazem tej inspiracji jest niniejszy artykuł.


nauka a wiara w Boga


Prawda nauki czy Prawda wiary

Pytanie, od jakiego należy rozpocząć nasz temat, brzmi: Czy prawda naukowa, a nawet doświadczalna jest prawdziwą Prawdą czy tylko cieniem Prawdy. Jeśli jest prawdziwym obrazem Rzeczywistości to jak go pogodzić z prawdą wiary o otaczającym nas świecie, bo jedno nie przystaje do drugiego. Mamy doskonałe teorie tłumaczące powstanie i rozwój Ziemi, a nawet całego Wszechświata – za ich pomocą możemy opisać i przewidzieć zachowanie się Przyrody. Mamy w końcu coraz lepsze przyrządy i obserwacje, które odkrywają kolejne tajemnice świata, zazwyczaj potwierdzające przewidywania naszych teorii i modeli fizycznych. Wiemy już na 100%, że wokół innych gwiazd krążą planety, że coś tak niezwykłego, jak antymateria czy czarne dziury istnieją – ba, za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble'a uzyskaliśmy nawet fotografie dysków akrecyjnych otaczających czarne dziury z wyraźną smugą materii spływającą do czarnej otchłani. Nie sposób przecież tego wszystkiego zanegować...

Po drugiej stronie sporu znajdują się osoby wierzące, uznające Pana Boga jako sprawcę wszystkiego i ślepo wierzące w to, co jest napisane w Piśmie Świętym, a w nim nie ma ani słowa o czarnych dziurach, planetach wokół innych gwiazd czy obcych cywilizacjach. Dlaczego wierzą w słowa Biblii? Wierzą dlatego, że w sposób jak najbardziej prawdziwy doświadczyły Boga. Nie tyle więc wierzą, co są przekonane o istnieniu Boga, bo na co dzień doświadczają Jego obecności, a nawet korzystają z Jego łaski: kiedy o coś proszą, dostają to. Skoro więc Pan Bóg bierze realny udział w ich życiu tak, że nie sposób wątpić w Jego istnienie, zatem wszystko to, co powiedział, a zostało zapisane w Piśmie Świętym, musi być prawdą. Wracamy tym samym do pytania początkowego: Czyja prawda jest prawdziwą Prawdą?

wtorek, 24 stycznia 2017

Listy do Marysieńki, czyli nie wszystko złoto, co się świeci

W poprzednim artykule pt. „Listy do Marysieńki – miłość wojownika” poznaliśmy bezgraniczną miłość naszego wielkiego władcy, Jana III Sobieskiego do swojej żony, Marysieńki, dziwiąc się tak rozbudowaną sferą uczuciową u mężczyzny, który był urodzonym wojownikiem, a jednocześnie bezprzykładnym kobieciarzem przed ślubem. Wspominaliśmy także o Losie, który zażądał od tego mężczyzny zadośćuczynienia za swoje dotychczasowe miłosne ekscesy. W tym artykule przekonamy się, że nie to złoto, co się świeci, a miłość nie zawsze jest gwarantem szczęśliwego i spokojnego życia.

listy do Marysieńki
Marysieńka
 
    Opierając się w dalszym ciągu na listach Sobieskiego do Marysieńki, poznamy za chwilę, że pomimo tej ogromnej i niesłabnącej miłości do żony, nie sposób nie zauważyć, że to małżeństwo do wymarzonych nie należało. Jak sam wypomina żonie, w listach wyznaje mu miłość i oddanie, a gdy w końcu Los pozwoli im być razem, wtedy od razu jest chora, smutna i niedysponowana. Ledwo co wyjedzie on z domu, nagle cudownie ozdrawia i staje się wesoła. Co to za miłość i bliskość, gdy spędzając noc razem, żona przystawia sobie krzesła do łóżka, aby jak najdalej odsunąć się od męża...

     Nie można z tych wszystkich zarzutów i oskarżeń podnoszonych przez Sobieskiego w listach do żony wnioskować, że było to małżeństwo nieudane, w końcu trwało ono długi czas, a rodzina co rusz się powiększała. Nie zmienia to jednak negatywnego odbioru tego małżeństwa, zwłaszcza zachowania żony, żeby przytoczyć jeszcze jeden z naprawdę wielu przykładów, że gdy wyjechała do ojczystej Francji chwilowo zamieszkać, to przestała używać nazwiska męża, wracając do swojego nazwiska panieńskiego.

     Długo by pisać na temat sprzecznych sygnałów wysyłanych przez żonę Sobieskiego, osławioną Marysieńkę, jaki i o prawdziwej kondycji ich małżeństwa. Zapraszamy do poniższego zestawienia, wyjątków z obszernych listów nazywanych popularnie „Listami do Marysieńki”.

Jan III Sobieski z rodziną
Jan III Sobieski z Marysieńką i dziećmi
 

Listy do Marysieńki

piątek, 20 stycznia 2017

Listy do Marysieńki – miłość wojownika

Pierwszy artykuł cyklu poświęconego Janowi III Sobieskiemu i czasów jemu współczesnych rozpoczynamy od tematu najbardziej znanego, czyli od ogromnej miłości naszego wielkiego władcy do swojej żony, Marii Kazimiery zwanej popularnie Marysieńką. Ta, dużo młodsza od niego wychowanica królowej Ludwiki Marii (żony Władysława IV Wazy, a później Jana Kazimierza), tak zawróciła mu w głowie, że przez długie lata uwielbiał ją nad życie.

Jan Sobieski i Marysieńka
Jan Sobieski i Marysieńka
 
    Znamienne w tej historii miłosnej jest to, że przed poznaniem Marysieńki Sobieski (wtedy jeszcze nie był nawet hetmanem) był znanym – jak sam przyznaje – kobieciarzem i nikt z jego otoczenia nie pomyślałby nawet o tym, że mógłby on złączyć się z jedną kobietą na stałe, rezygnując ze wszystkich pozostałych. Tak się jednak stało: nie tylko że zrezygnował z kobiet dla tej jednej jedynej, ale także – jak odczytujemy z jego listów – pozostawał jej wierny przez cały czas.

     Nieraz słyszymy, że Los (może Bóg) lubi płatać figle. Tak też było z kobieciarzem Sobieskim. Za swoje liczne podboje miłosne i luźny stosunek do głębszego uczucia względem kobiet, Los zażądał zadośćuczynienia, bowiem cztery dni po ślubie ojczyzna znalazła się w potrzebie (najazd wojsk tatarskich) i król wysłał Sobieskiego, aby bronił kraju. Czas rozłąki wydłużał się stopniowo, co też Sobieski w listach do świeżo poślubionej żony odnotowywał: „już pół roku jak się nie widzimy...”, by później już odliczać: „jesteśmy po ślubie trzy lata, a z tego razem ze sobą byliśmy raptem pół roku...”.

     Rozłąka z żoną i wymuszony przez to celibat (Sobieski jako praktykujący katolik nie dopuszczał możliwości zdrady małżeńskiej), jak i problemy z wojskiem tak dawały mu się w kość, że sam w listach przyznawał, że bardzo z tego powodu cierpi, przyrównując swój stan do pobytu w czyśćcu i wyrażając nadzieję, że Pan Bóg mu go po śmierci oszczędzi, bo już tutaj na Ziemi przez niego przeszedł. Więcej na temat problemów z wojskiem i innych problemów, z jakimi zmagał się nasz przyszły król, piszemy w trzeciej części tego cyklu, w artykule pt. „Jan III Sobieski, czyli poświęcenie dla Polski”.

     W następnym artykule pt. „Listy do Marysieńki, czyli nie wszystko złoto, co się świeci” przekonamy się, że i małżeństwo Sobieskiego, pomimo jego szczerej, wręcz przysłowiowej miłości, wcale nie było takie różowe i wspaniałe jak mogłoby się wydawać. Póki co, zachwycajmy się wyznaniami miłości mężczyzny, niezwyciężonego wodza i wojownika na polu bitewnym, którego zdobyła miłość do kobiety, jednej kobiety...

jak wyglądała Marysieńka
Marysieńka
 

Listy do Marysieńki – fragmenty

wtorek, 17 stycznia 2017

Historia z pierwszej ręki

Historia jako przedmiot szkolny nie cieszy się zbytnią popularnością wśród uczniów, a i pośród dorosłych osób niewielu jest takich, co to interesują się historią, choćby własnego kraju. Niechęć ta głównie wynika z doświadczeń szkolnych: daty, nazwiska, wydarzenia... Co w tym może być ciekawego? Zredukowana w ten sposób historia nikogo nie może zaciekawić.

Jan IiI Sobieski
Jan III Sobieski

Listy Jana III Sobieskiego

     W obecnym cyklu kilku artykułów poświęconych naszemu wielkiemu wodzowi i królowi Janowi III Sobieskiemu proponujemy historię od zupełnie innej strony niż tej, z którą stykamy się w szkole. Nie będzie tu suchych faktów, a daty czy nazwiska – jeżeli będą się pojawiać – będą tylko tłem historycznej opowieści. Kto tę opowieść będzie wiódł? Ano, sam Jan Sobieski... Dzięki zachowanym jego listom do żony, słynnej Marysieńki, wkroczymy bezpośrednio w ówczesny świat, w sprawy i problemy tamtych czasów, ale także lepiej poznamy samego autora. O tym wszystkim w szkole nigdy się nie dowiemy.

     Gorąco zachęcamy do lektury poszczególnych artykułów i przestrzegamy jednocześnie, aby nie zrażać się takim niepopularnym tematem jak historia czy opowieść o królu, który żył 400 lat temu. Warto zapoznać się z ich treścią, aby przekonać się, że historia może być ciekawa, a nawet fascynująca. Przekonamy się także o tym, że natura ludzka, w tym Polaka, przez te 400 lat nic się nie zmieniła, także, jeśli chodzi o sejm i klasę rządzącą. Wszelkie nasze wady narodowe były obecne i w tamtych czasach, i Sobieskiemu rzucano kłody pod nogi, a nawet szkalowano, choć dla kraju zrobił więcej, niż w tej chwili cała nasza klasa polityczna razem wzięta.

     Z uwagi na ogrom ciekawego materiału i wielowątkowość listów do Marysieńki, niniejszy cykl podzieliliśmy na kilka tematycznych części, aby lepiej ukazać prawdę tamtych czasów.

     Cykl poświęcony Janowi III Sobieskiemu rozpoczynamy od tematu najbardziej obecnego w świadomości społecznej, czyli od bezgranicznej miłości wielkiego króla do swojej żony, Marysieńki. Nie będzie chyba przesadą, jeśli powiemy, że po prostu stracił dla niej głowę. To zestawienie wielkiego woda i wojownika z do reszty zakochanym mężczyzną jest bardzo ciekawe i niezwykłe. W artykule pt. „Listy do Marysieńki – miłość wojownika” poznamy uczuciowy świat naszego króla.

Listy do Marysieńki
Marysieńka

 

Listy do Marysieńki


     W drugiej części cyklu pt. „Listy do Marysieńki, czyli nie wszystko złoto, co się świeci” przekonamy się, że pomimo bezgranicznej miłości Sobieskiego do żony, jego małżeństwo nie było najszczęśliwsze, żeby tylko wspomnieć o tym, że cztery dni po ślubie został przez króla wysłany na wojnę, na której z większymi lub mniejszymi przerwami przebywał wiele długich lat.

Moje e-booki

Kliknij w okładkę, aby przejść do strony książki

Przejdź do strony książki Przejdź do strony książki