wtorek, 21 lipca 2026

Instalacja elektryczna w mieszkaniu bloku z lat 80.-90.

W blokach z lat 80. i 90. spotykamy się z instalacją miedzianą, choć dwużyłową (faza, zero). Przewody są cienkie, bo 1,5 mm², ale zamknięte w pętlę zasilającą spełniają swoją funkcję, umożliwiając pobranie przez gniazdko prądu o wartości 20 A, gdyż jest ono zasilane z dwóch stron, jak było to już powiedziane we wstępie.

Większość ścian w takich blokach wykonana jest z cienkiej płyty z utwardzonego betonu, w związku z czym przewody instalacji idą podłogą, aby nie trzeba było w tych betonach kuć. Przewody idą wzdłuż ściany, w progach drzwi i w futrynach, ale częściowo idą też po skosie, po najkrótszej drodze między jednym punktem a drugim.

Cienka ściana (około 14 cm) wymusza na nas uwagę przy wierceniu, aby nie przewiercić się do sąsiada. Nieliczne ściany działowe wykonane są z płyty kartonowo-gipsowej. To także ciekawe rozwiązanie budowlane: dwie cienkie płyty gipsowe spojone są ze sobą kartonem wyglądającym jak pszczeli plaster.

Jeśli będziemy szukać przewodu do lampy, to go nie znajdziemy, gdyż przewód ten idzie w podłodze sąsiada, który mieszka piętro wyżej. Przewód z włącznika idzie w górę aż do sąsiada, idzie jego podłogą, po czym wraca w dół, wychodząc przy lampie. Wpadlibyście na to? Tutaj także czai się niebezpieczeństwo, gdy sąsiadowi, przy okazji wymiany/modernizacji instalacji, przyjdzie do głowy zerwać posadzkę. Zdarzają się wtedy przypadki, że wycina on ten przewód jako niepotrzebny, myśląc, że to z jego instalacji. Przychodząc do awarii typu „brak prądu w lampie”, weźcie to pod uwagę i zapytajcie, czy sąsiad z góry nie robił ostatnio remontu.

poniedziałek, 6 lipca 2026

Wstęp do książki "Elektryka w praktyce"

Oddajemy do rąk Czytelnika trzecią książkę opisującą świat elektryki zawodowej. W dwóch poprzednich zapoznaliśmy się z doświadczeniem zawodowym i opisem różnych instalacji, z którymi elektryk ma do czynienia w swojej pracy. Teraz czas na wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce. Zabieramy Państwa ze sobą na zlecenie, na rzeczywiste awarie, jakie miały miejsce. Każdy opisywany przypadek podzielony jest na trzy części: opis awarii, miejsce awarii oraz analiza i naprawa.

W części oznaczonej jako „Analiza i naprawa” pokazujemy krok po kroku jak podejść do tego typu problemu, od czego zacząć, na co zwrócić uwagę, a także jak przeprowadzić cały proces dochodzenia do odnalezienia źródła awarii. W dalszej części, po zlokalizowaniu miejsca awarii wskazujemy, w jaki sposób taką awarię usunąć. Wszystko oczywiście oparte na wiedzy praktycznej płynącej z doświadczenia zawodowego.

Zachęcamy Szanownego Czytelnika, aby wraz z postępem zapoznawania się z treścią każdego z przypadków wszedł w to zlecenie i próbował samodzielnie dojść do prawdy, co takiego mogło się stać, co jest przyczyną awarii.

W aktywności zawodowej zawsze przychodzi taki moment, w którym okazuje się, że to, co do tej pory się nauczyliśmy i poznali od strony teoretycznej, ma się nijak w zetknięciu z prawdziwym przypadkiem, kiedy to stajemy naprzeciw awarii, nierzadko wywołanej przez niedbałość lub niekompetencję pseudo fachowca albo nawet nie fachowca, tylko klienta, który zrobił coś tak, jak mu się wydawało. Nie brakuje także osób zawodowo związanych z elektryką, zwłaszcza tych ze starszej generacji (z czasów PRL), których efekty pracy wołają o pomstę do nieba. Wtedy okazuje się, że nic nie jest takie proste i oczywiste jak nam się do tej pory w wyobrażeniach wydawało.

Każdy przypadek opisany w tej książce czegoś nas uczy, poszerza naszą wiedzę i doświadczenie. Możemy wejść w prawdziwe zlecenie, zweryfikować swoją wiedzę i zawodową intuicję, zastanowić się, w jaki sposób my podeszlibyśmy do tego typu problemu, no i oczywiście zawsze warto wyciągać wnioski, bo to one nas kształtują i rozwijają.

Tyle, jeśli chodzi o pierwszą część książki. W drugiej części zawarliśmy najbardziej powszechne awarie „domowe” ze szczegółowym opisem możliwych przyczyn, gdyż za powstanie danego typu awarii może odpowiadać wiele różnych czynników. Wymieniamy je zatem po kolei, jak zawsze z opisem zawierającym wiedzę teoretyczną i praktyczną. Na koniec, w części praktycznej opisuję, w jaki sposób ja podchodzę do tego typu awarii, na co w pierwszej kolejności zwracam uwagę i w jaki sposób rozwiązuję problem z awarią.

Mam nadzieję, że Czytelnik chcący zajmować się elektryką zawodowo będzie zadowolony z lektury tej książki, z tej wiedzy, jaką w niej zawarłem. Nie ukrywam, że piszę książki takie, które sam chciałbym przeczytać w czasie swojego rozwoju zawodowego dawno temu. Mam nadzieję, że Szanowny Czytelnik jest równie mocno złakniony wiedzy zawodowej, zwłaszcza tej praktycznej, co ja na początku mojej drogi zawodowej. Z tym pragnieniem wiedzy pozostawiam Cię, drogi Czytelniku, z lekturą.

Artykuł pochodzi z mojej książki pt. "Elektryka w praktyce". Zapraszam na Stronę książki. 

 
elektryka książka


Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

piątek, 26 czerwca 2026

Promocja książki "Elektryka w praktyce"

W sprzedaży pojawiła się trzecia moja książka poświęcona elektryce praktycznej. Nosi tytuł "Elektryka w praktyce, czyli o tym, jak naprawić i nie zepsuć" i jest dostępna we wszystkich popularnych formatach, w tym także w wersji papierowej.
 
Książka jest kontynuacją dwóch poprzednich poradników („Porady praktyczne dla początkującego elektryka” i „Elektryk na zleceniu”). Tym razem mamy okazję poznać elektrykę w praktyce, gdyż książka opisuje kilkadziesiąt konkretnych awarii, jakie miały miejsce, z opisem teoretycznym i praktycznym. Autor zabiera nas niejako ze sobą na awarię i pokazuje jak podejść do danego typu awarii, na co zwrócić uwagę i jak taką awarię usunąć. Wiedza praktyczna w czystej postaci. Trudno o lepszą naukę zawodu.
 
Elektryka w praktyce

Książkę można kupić (najtaniej) w serwisie Ridero, który zajmuje się sprzedażą moich książek. Oto link do strony sprzedażowej: Strona Książki. Na tej stronie można także pobrać darmowy fragment. Książka dostępna jest w sprzedaży także w księgarniach internetowych m.in. w Virtualo i w Empiku.





Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

sobota, 30 maja 2026

Książki interaktywne dla przedszkolaków i starszych dzieci. Jak wybrać dobrą książkę edukacyjną?

Czytaj z Albikiem to seria, która nie raz uratowała mnie przed kompletnym blamażem. Kupowany w ostatniej chwili prezent dla dziecka? Brak pomysłu mi nie grozi, w końcu jest Albik. W ogóle uważam, że książki interaktywne i edukacyjne są uniwersalne – nie ma dziecka, które by się żadną nie zainteresowało. Co więcej – ja nie muszę ich godzinami szukać, po prostu wchodzę na Allegro i kupuję. 
 
Jak wybrać dobrą książkę edukacyjną


Dlaczego dzieci lubią książeczki interaktywne?

To pytanie wydaje się trudne, ale tylko do momentu, w którym uświadomimy sobie, że dzieci postrzegają świat inaczej niż dorośli. Dla nas książka służy tylko do czytania, dla dzieci to ogrom możliwości. Można czytać, namówić do czytania rodziców (tak, codziennie wieczorem muszę czytać tę samą książeczkę!), ale można też dotykać, naciskać, jeśli książka jest interaktywna, rozwiązywać zadania, komentować, wymyślać alternatywne zakończenia, a nawet zabawy związane z treścią.

Z własnych obserwacji wiem, że dzieci lubią niespodzianki. Owszem, treść jest ważna, ale jeśli po przewróceniu kartki zobaczą okienko do otworzenia, to radość jest zdecydowanie większa. A jeśli w tym okienku jest ukryty przycisk, który wydaje dźwięki, to właściwie nic więcej do szczęścia nie trzeba. Dzieci w wieku przedszkolnym nie przestają odbierać książeczek wszystkimi zmysłami. Słuch i wzrok jak najbardziej, ale jeśli można dotknąć, a nawet powąchać, to jeszcze lepiej! Taka książka ma szansę stać się najlepszym przyjacielem, ale tylko pod warunkiem, że sama treść też będzie zajmująca. Szybko się nauczyłem, że forma jest ważna, ale zawartość najważniejsza.

Drodzy rodzice, pamiętajcie, książka do pewnego wieku jest ZABAWKĄ. A to oznacza, że może być wykorzystywana na wiele różnych sposobów. A im więcej możliwości daje, tym więcej pomysłów przyjdzie dziecku do głowy. I to jest jak najbardziej w porządku.

Jak dobrać książkę edukacyjną do wieku dziecka?

Prezent w postaci książki edukacyjnej lub książeczki interaktywnej spełni swoje zadanie tylko wówczas, gdy będzie dobrze dopasowany do wieku dziecka.

Z doświadczenia wiem, że przedszkolaki lubią proste rozwiązania – w książce powinny być okienka, przesuwane elementy, różnorodne faktury i przyciski wydające dźwięki. Sama treść powinna być prosta i zachęcająca do zadawania pytań.

Pierwsze lata szkoły podstawowej to czas, w którym dzieci zaczynają się fascynować zagadkami i prostymi zadaniami logicznymi. Tu na scenę wkraczają historie, w których można samodzielnie wybrać zakończenie, komiksy z zadaniami albo zagadki, ale nie te najprostsze.

Nastolatki oczekują czegoś więcej. Książka interaktywna dla nich powinna przypominać grę lub misję – zachęcać do eksperymentowania, pozwalać coś odkryć, ale przede wszystkim dać poczucie sprawczości i samodzielności. To wiek, w którym skupienie przychodzi stosunkowo łatwo, a koncentrację można utrzymać dłużej. Szkoda by było marnować ten potencjał na proste zadania.

Dlaczego warto kupić dziecku 3+ książeczkę interaktywną na prezent?

Książka to uniwersalny prezent dla każdego i właściwie jedyny pomysł, który można powtarzać przez lata. W przypadku dzieci ma to ten dodatkowy aspekt, że wybór jest ogromny i doprawdy trzeba mieć niesamowitego pecha, by kupić książkę, którą dziecko już ma. Mnie się to jeszcze nie zdarzyło, a książeczki edukacyjne z serii czytaj z Albikiem (dostępne tu: https://allegro.pl/listing?string=czytaj%20z%20albikiem) kupuję dzieciom swoim i cudzym przy każdej okazji.

Wygoda dorosłych to jednak drobiazg w porównaniu z tym, jak wiele korzyści odnoszą dzieci z czytania i szeroko pojętego używania książeczek interaktywnych. Przy owym „czytaniu” dzieci uczą się podstaw samodzielności – same przewracają strony, otwierają okienka itp. Tu w grę wchodzi też motoryka mała i koordynacja oko-ręka. Te pozornie błahe umiejętności odgrywają niebagatelną rolę w pierwszych latach edukacji. Czytanie dziecku lub wspólnie z dzieckiem wspiera też rozwój mowy i słownictwa oraz logicznego myślenia. Dzieci uczą się dostrzegać ciąg przyczynowo – skutkowy, co na pewno przyda się nie tylko w późniejszej edukacji, ale i w całym życiu.

A poza tym książeczki dla dzieci są po prostu ładne i zawsze na czasie, jeśli chodzi o samodzielny upominek lub dodatek do większego prezentu. Wystarczy popatrzeć na Zestaw Czytaj Z Albikiem Box Wesoła Nauka + Pióro ALBIK 3+, żeby się przekonać, że zestaw ALBIK na prezent zawsze będzie trafionym pomysłem.

Jak wybrać wartościową książkę edukacyjną?

Jako doświadczony rodzic już wiem, że to rodzice powinni być edukowani w pierwszej kolejności. I nie mam tu na myśli tzw. wiedzy ogólnej, tylko zagadnienia związane z wyborem książeczek dla swoich pociech.

Bo to naprawdę nie jest łatwe, jeśli nigdy wcześniej się takich książek nie kupowało! Tu nie wystarczy obiecujący tytuł i odpowiednie oznaczenie wiekowe. Ja zaufałem serii czytaj z Albikiem, bo ona rośnie razem z dzieckiem. Znajdą się pozycje dla trzylatków, ale i dla dzieci, które poszły już do szkoły. Nieocenioną pomocą okazała się np. niepozorna książeczka Umiem mnożyć. Interaktywna tabliczka mnożenia. Nauka przez zabawę to najlepsza forma przyswajania wiedzy.

No ale do rzeczy. Przed zakupem każdej książki dla dzieci, sprawdzam, czy:

- Została solidnie wykonana, czyli ma grube strony i stabilny grzbiet, a jeśli w środku są okienka, to czy one także nie zepsują się przy jednorazowym użyciu. Elementy ruchome powinny być trwałe.

- Ma ciekawe i przyciągające wzrok ilustracje – dzieci nie lubią książek bez obrazków.

- Ma proste zdania i krótką historię. Oczywiście im starsze dziecko, tym historia powinna być dłuższa i bardziej skomplikowana.

- Zadania w książce są dopasowane do wieku i zainteresowań dziecka. Mojego syna ni interesują jednorożce, więc raczej staram się kupować książki o samochodach i dinozaurach.

Po kilku użyciach nauczyłem się, że lepiej jest kupować książki z zaokrąglonymi rogami. Tak jest bezpieczniej i dla dziecka, i dla książki, która nie raz i nie dwa spadnie na podłogę.

Jakie książki dla dzieci warto kupować?

Mądre. To wiedzieli już nasi przodkowie. Dziś to pytanie nie jest tak oczywiste, jak dawniej. Dziś mądra książka edukacyjna dla dzieci to nie tylko taka, która niesie wiedzę encyklopedyczną podaną w formie odpowiedniej dla kilkulatka. Coraz większy nacisk kładzie się na rozpoznawanie i nazywanie emocji, dlatego bardzo dużo propozycji dla dzieci zahacza o tę właśnie tematykę. Dzieci uczą się, że złość, strach, gniew czy smutek są tak samo pełnoprawnymi uczuciami, jak radość i szczęście. Warto sięgać po takie pozycje, ale pamiętając, że klasyczna nauka przez zabawę też jest bardzo ważna. I tu fajnie sprawdza się CZYTAJ Z ALBIKIEM CIAŁO CZŁOWIEKA KSIĄŻKA ALBIK MÓWI.

Z pomocą w opanowaniu podstawowej wiedzy najmłodszym przychodzi np. ELEMENTARZ PRZEDSZKOLAKA 3+ Czytaj z Albikiem Książka interaktywna albo jakiekolwiek inne książki z serii Czytaj z Albikiem. Można je znaleźć na przykład na Allegro. Kupowanie w internecie to wygoda, z której często korzystam. W sklepie stacjonarnym zwykle nachodzą mnie wątpliwości, czy aby moje dzieci nie mają już książeczki, którą właśnie trzymam w ręce. Kupując na Allegro, zawsze mam możliwość zerknięcia na półkę i porównania oglądanego produktu z zawartością dziecięcej biblioteczki.

Po czym poznać, że kupiliśmy dobrą książkę dla dzieci?

Wystarczy obserwować dziecko, by szybko się przekonać, czy książka jest trafionym prezentem. Jeśli dziecko po raz kolejny prosi o czytanie tej samej książki, samodzielnie ją ogląda i próbuje „czytać”, bawi się interaktywnymi elementami, próbuje naśladować dźwięki lub odtwarzać proste scenki w czasie zabawy, to znaczy, że wybrana książka była strzałem w dziesiątkę.

Jeśli jednak dziecko nie wykazuje zainteresowania, to jeszcze nie znaczy, że książka sama w sobie nie jest wartościowa. Może po prostu tematyka tej lektury nie zgadza się z zainteresowaniami dziecka. Nie ma sensu na siłę narzucać konkretnej tematyki, raczej trzeba podążać za dzieckiem. Nauka przez zabawę w trakcie czytania z Albikiem ma być frajdą, tylko wtedy ma sens.

Książki interaktywne dla dzieci z serii czytaj z Albikiem są w naszym domu od kilku lat. Kupuję je chętnie i bez obaw, bo wiem, że będą służyły kolejnym dzieciom. A jak nasze szkraby z nich wyrosną, oddamy znajomym, żeby ich dzieci też mogły poznać Albika.

 

Artykuł sponsorowany
 





Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

poniedziałek, 22 grudnia 2025

Wstęp do książki 'Elektryk na zleceniu'

<
W pierwszym naszym poradniku dla osób zajmujących się elektryką pt. „Porady praktyczne dla początkującego elektryka” dowodziliśmy, jak ważne na zleceniu jest doświadczenie zawodowe. Jednocześnie podkreślaliśmy, że bez odpowiedniej wiedzy teoretycznej nie jesteśmy w stanie w pełni rzetelnie wykonać swojego zadania, a już na pewno nie czujemy się na zleceniu pewnie. Usuwanie awarii instalacji czy usterki urządzenia elektrycznego przebiega znacznie szybciej i zazwyczaj bezproblemowo, jeśli mamy wiedzę co, skąd i dokąd idzie. Taką wiedzę możemy uzyskać teoretycznie, analizując różnego rodzaju schematy i projekty, ale z biegiem czasu nabywamy też taką wiedzę z doświadczenia, przekonując się na żywo, jak to jest zrobione.

Znajomość rozkładu instalacji i wiedza co, skąd i dokąd idzie, jest nieoceniona. Przychodząc na awarię instalacji lub modernizując jej część, ta wiedza pozwala nam wykonać zadanie szybciej i lepiej. Przychodząc na awarię typu brak prądu w gniazdku, nie ma sensu tracić czasu na zaglądanie do puszki łączeniowej znajdującej się w pobliżu, jeśli wiemy, że jest to puszka oświetleniowa i z gniazdkami nie ma nic wspólnego. Zamiast tego mamy tę wiedzę, że przewód zasilający to gniazdko idzie z gniazdka znajdującego się po drugiej stronie ściany lub pokoju i to tam powinniśmy w pierwszej kolejności poszukać brakującego prądu.

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Promocja: e-book pt. "Elektryk na zleceniu"

Zachęcam wszystkich do zapoznania się z moją najnowszą książką pt. "Elektryk na zleceniu". Jest to mój drugi po książce „Porady praktyczne dla początkującego elektryka” poradnik dla osób zajmujących się elektryką, głównie naprawą i modernizacją elementów instalacji elektrycznych. Tym razem zabieram Czytelnika w świat instalacji i rozwiązań stosowanych w budownictwie wielorodzinnym. Wiedza co, skąd i dokąd idzie w instalacji, jest nieoceniona na awarii. W książce znajdziemy opis wszystkich typów instalacji, z jakimi elektryk może się spotkać. Nie brakuje także cennych porad praktycznych płynących z doświadczenia zawodowego oraz bogatego zbioru fotografii, szkiców i schematów instalacji.
 
książki o elektryce

Książkę można kupić (najtaniej) w  serwisie Ridero, który zajmuje się sprzedażą moich książek. Oto link do strony sprzedażowej: Strona Książki. Na tej stronie można także pobrać darmowy fragment. Książka dostępna jest w sprzedaży także w księgarniach internetowych m.in. w Virtualo i w empiku.
 
Książka dostępna jest we wszystkich najpopularniejszych formatach, w tym także w wersji papierowej (Ridero). 
 
Zapraszam! 
 






Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

wtorek, 29 lipca 2025

Jak pozyskać pozytywną energię część 2

<<-- Przejdź do części 1

Ostatnia uwaga, jaką podajemy, dotyczy w zasadzie tego, o czym mówiliśmy już w poprzednich rozdziałach. Przypominamy więc jeszcze raz, że technikę wizualizacji, jak i każdą inną, należy stosować tylko do wyzwalania pozytywnej energii. Zastrzeżenie to, z racji swej wyobrażeniowo-obrazowej mocy, szczególnie dotyczy właśnie wizualizacji. Gdybyśmy używali tych technik do wyzwalania negatywnych energii, w postaci, chociażby wyobrażeń lub myśli o czymś złym, negatywnym, wtedy na poziomie duchowym, otwieramy wrota przed naszym wrogiem, szatanem i demonami. Jeżeli wyczują w nas przychylność lub przyzwolenie na zło, wtedy pojawią się w naszym życiu niechybnie i bagno, w którym jesteśmy, jeszcze bardziej się pogłębi. Dla tych, którzy nie wierzą w szatana bardzo ważna informacja w tym miejscu, że nie jest to nauka tylko religijna, duchowa. Rzeczywiście jest w tym coś takiego, że gloryfikując zło lub rozmyślając o nim, sprowadzamy na siebie realne problemy i z pewnością cieszyć się spokojnym życiem nie będziemy. Naukę tę odnajdujemy więc także w metafizyce, okultyzmie, psychologii, ale także w życiu codziennym patrząc na siebie lub innych, którzy emanują negatywną energią. Nie wiodą oni przecież spokojnego, szczęśliwego życia. Należy więc skorzystać z rad zawartych wcześniej i unikać wszystkiego, co ma, choć cień zła w sobie, szczególnie jeżeli wypływa to z naszego wnętrza.

 

Sposób 4: Krzykoterapia

 
Jedną z ciekawszych metod wykorzystywanych w psychoterapii jest tak zwana krzykoterapia. Jak można spodziewać się po nazwie, w metodzie tej za formę terapii służy krzyk. Nie będziemy tu podawać sposobu wykonania tej metody krok po kroku, ponieważ wariantów jest dużo, a wszystkie sprowadzają się do tego samego: Należy z całej siły wykrzyczeć swoje frustracje, negatywne emocje, ból, żal..., obojętnie co.

poniedziałek, 14 kwietnia 2025

Jak pozyskać pozytywną energię część 1

<<-- Przejdź do poprzedniego artykułu

Samo minimalizowanie negatywnych elementów naszej psychiki to za mało, aczkolwiek czasami dobrze opróżnić swoje wnętrze ze wszystkiego. Można wtedy zacząć budować psychikę niejako od nowa, podobnie jak robimy porządki w szopie lub graciarni. Po wyniesieniu wszystkiego na zewnątrz układamy od nowa, wyrzucając to, co niepotrzebne. Z pomocą przyjdzie nam medytacja z poprzedniego rozdziału. Po wyciszeniu i uspokojeniu psychiki można ją zacząć odbudowywać, odejmując to, co negatywne, a dodając to, co pozytywne.
 
jak uzyskać pozytywną energię
 
Jakąkolwiek drogę nie wybierzemy, w którymś momencie dojdzie ona do punktu wspólnego wszystkich dróg. Jest to moment, w którym po usunięciu negatywnego elementu powstaje pustka, wyrwa w psychice. Musimy wtedy w to miejsce umieścić element pozytywny, obojętnie jaki. Będzie on jakościowo lepszy od poprzedniego materiału, przez co będzie wzmacniał całą psychikę. Tłumacząc to w sposób bardziej obrazowy, wyobraźmy sobie mur z drewnianych gałązek (negatywne elementy). Chcąc ulepszyć go, w miarę swoich możliwości i działań, wymieniamy poszczególne gałązki na kamienie (elementy pozytywne). W ten sposób, po pewnym czasie uzyskamy jakby nowy, mocniejszy mur.

Nie można ze swojej psychiki tylko odejmować. Równie ważne jest pozyskiwanie dla siebie elementów pozytywnych. Niech to będą nawet bardzo drobniuteńkie elementy, ledwo zauważalne, ale w tym pierwszym okresie będą na wagę złota. Im więcej, patrząc sumarycznie, uda się nam wyzwolić w sobie pozytywnej energii, tym lepiej. Będzie ona dla nas środkiem tonizującym, uśmierzającym dyskomfort psychiczny, który powstał po tym, jak wzruszyliśmy tę całą skorupę napchaną negatywnymi emocjami i uczuciami.

poniedziałek, 13 stycznia 2025

Zapłata - opowieść prawdziwa


Oto ostatnia opowieść promująca moją książkę pt. "Historie prawdziwe".

opowieści na faktach
Zapłata

„Jeszcze trochę!”, „W bok!”, „Dawaj teraz do góry! Do góry!”, „OK. Jest nasza!” – Na korytarzu słychać było głosy osób przeciskających się z wersalką przez wąską klatkę schodową. Na szczęście nie mieli wysoko – tylko na drugie piętro.

Boguśka nie była osobą zamożną, a jej poziom zamożności odzwierciedlał poziom mentalny. Nie mając pieniędzy, aby wynająć tragarzy, sama chwyciła się za jeden koniec wersalki. Do pomocy poprosiła znajomego pijaczka, który tak jak ona proste wiódł życie.

Mocno się oboje szarpali z podłużnym meblem, gdyż żadne z nich nie przywykłe było do takiego wysiłku. Jednak jakoś udało się wnieść wersalkę do domu i ustawić ją pod ścianą jednego z pokoi.

Wersalka nie była nowa. Boguśka dostała ją od znajomej, która kupiła sobie nowy mebel. Z tym nie miała co zrobić, więc Boguśka skorzystała. Właśnie siedziała na niej, podejmując kwestię zapłaty dla znajomego:

– Słuchaj... – zaczęła niepewnie. – Nie mam akurat forsy, by ci dać za pomoc... Czy mogę być ja? – tu podciągnęła się wyżej na łóżku i położyła się w sposób niedwuznaczny.

Heniek patrzył oszołomiony:

– Taką zapłatę to ja rozumiem! – pomyślał ucieszony, pochylając się nad Boguśką...



Opowieść pochodzi z mojej książki pt. "Historie prawdziwe". Zapraszam na Stronę książki.

poradnik dla elektryka






Ciekawe artykuły:
    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

poniedziałek, 11 listopada 2024

Wygrana - opowieść prawdziwa

Prezentujemy dziś opowieść promującą naszą książkę pt. "Historie prawdziwe", która zawiera zbiór krótkich opowieści opartych na prawdziwych wydarzeniach, z życia zwykłych ludzi.


Wygrana

„Nie ma co się rozdrabniać – pomyślał Darek, składając w kolekturze totolotka kilkaset kuponów. – Musi się udać...”

Logika Darka była prosta: jeżeli wyśle totolotka za całą wypłatę, nie na system, ale każdy kupon inny, to nie ma siły – musi coś wpaść. Nie myślał w tym wypadku o jakiś marnych trójkach, ale o co najmniej piątce, choć wydawało mu się, że na te ponad pięćset kuponów, jakie wysyła, szóstka jest jak w banku.

Moje e-booki

Kliknij w okładkę, aby przejść do strony książki

Przejdź do strony książki Przejdź do strony książki