Pierwsze co robię po przyjściu do klienta, który próbuje dociec, skąd biorą mu się tak duże rachunki za prąd, jest poproszenie go o okazanie faktury za prąd. Może być ona papierowa, przysłana z Zakładu Energetycznego lub elektroniczna, dostępna na profilu internetowym klienta. Naszą bowiem analizę powinniśmy rozpocząć od obiektywnej oceny sytuacji, a stwierdzenie klienta, że za dużo płaci, nie jest informacją miarodajną. Jako elektryka w tym momencie najbardziej interesuje mnie, jakie wyszło zużycie prądu. Informacja podana na fakturze dotyczy zazwyczaj okresu półrocznego, więc należy i na to zwrócić uwagę: ile kilowatów i za ile miesięcy. Dzieląc zużytą moc przez ilość miesięcy, wyjdzie nam średnie miesięczne zużycie prądu. Warto w tym momencie znać swoje własne zużycie prądu, aby mieć jakiś punkt odniesienia.
Wiedza jest super
środa, 12 sierpnia 2026
poniedziałek, 10 sierpnia 2026
Wysokie rachunki za prąd – możliwe przyczyny część 2
Ostatni przykład, jaki podajemy, także pochodzi z mojej miejscowości, choć akurat dotyczy lokalu handlowego. Kiedyś był to jeden duży obiekt ze swoją normalną instalacją. Potem, na przestrzeni lat, zaczęto dzielić go na mniejsze części i wynajmować różnym podnajemcom. Nie brakowało także przebudowy: lokale poszerzano o kolejne pomieszczenia wzięte z innej części lub dzielono na jeszcze mniejsze. Za każdym razem należało tak porozłączać i poprzełączać instalację, aby każdy z najemców płacił za prąd, który zużył. Po tylu latach przeróbek zdarzają się teraz przypadki, że w jakimś gniazdku mamy prąd idący z pomieszczenia, które w tej chwili nie wchodzą w skład najmowanego lokalu. Nie jest on więc naliczany na licznik najemcy, tylko na licznik sąsiada zza ściany. I takie możliwości należy w swojej analizie przypadku brać pod uwagę.
Zła praca sprzętu AGD
Za wysokie rachunki za prąd nie tylko instalacja szeroko rozumiana może być odpowiedzialna. Może to być także różnego rodzaju sprzęt AGD, który w jakiś sposób podlega usterce, chociaż na pierwszy rzut oka działa normalnie. Jest nawet kilka urządzeń klasyków, które od strony statystycznej często okazują się winowajcami. Problem wywołany przez sprzęt AGD polega głównie na marnotrawieniu prądu, kiedy to on z jakiś powodów idzie w ścianę lub na zwiększonej częstotliwości pracy, kiedy pracuje więcej, niż powinien. Zacznijmy nasz przegląd od kilku klasyków.
Lodówka
Mało kto uświadamia sobie jaki udział w miesięcznym zużyciu prądu ma nasza lodówka. W przypadku mojego mieszkania stanowi ona ponad 20% zużytego prądu, choć przyznaję, że jest ona trochę stara i ma problem z termostatem. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest na stałe włączona do prądu i termostat włącza jej chłodzenie, wtedy kiedy uzna to za stosowne. Jeśli termostat będzie źle pracował albo lodówka za szybko będzie traciła zimno, to wtedy będzie musiała częściej się włączać, uruchamiać agregat i chłodzić, a to zwiększy zużycie prądu. Tak jak w przypadku mojej lodówki jest to, jakby nie było 70 W.
środa, 5 sierpnia 2026
Wysokie rachunki za prąd – możliwe przyczyny część 1
W praktyce elektryka, w odpowiedzi na zapotrzebowanie klienta zdarzają się czasem zlecenia mocno nieokreślone, będące bardziej przypuszczeniem klienta, zasygnalizowaniem problemu niż konkretnym zadaniem do wykonania. Jednym z takich zleceń jest zgłoszenie klienta o tym, że płaci za duże rachunki za prąd i chce, abyśmy swym fachowym okiem sprawdzili, co może być tego przyczyną.
Wysokie rachunki za prąd to kolejny szeroki temat, gdzie przyczyn może być wiele, a znalezienie tej konkretnej może być okupione wielogodzinnymi poszukiwaniami. Podobnie jak w innych tego typu tematach wiedza i doświadczenie bardzo się przydają.
Pierwszym, prawie naturalnym podejrzeniem klienta skąd te wysokie rachunki się wzięły, jest przypuszczenie, że pewnie ktoś podłączył się na lewo do jego instalacji i kradnie prąd. Oczywiście jest to możliwe, a nawet czasem spotykane, ale patrząc statystycznie to tylko jedna z możliwości. Prawdziwą przyczyną zazwyczaj jest coś innego. Prawie każdy element instalacji i sprzętu AGD może sprawić, że rachunek niespodziewanie wzrośnie. Oto przegląd możliwych przyczyn.
Wysokie rachunki za prąd – możliwe przyczyny
środa, 29 lipca 2026
wtorek, 21 lipca 2026
Instalacja elektryczna w mieszkaniu bloku z lat 80.-90.
Większość ścian w takich blokach wykonana jest z cienkiej płyty z utwardzonego betonu, w związku z czym przewody instalacji idą podłogą, aby nie trzeba było w tych betonach kuć. Przewody idą wzdłuż ściany, w progach drzwi i w futrynach, ale częściowo idą też po skosie, po najkrótszej drodze między jednym punktem a drugim.
Cienka ściana (około 14 cm) wymusza na nas uwagę przy wierceniu, aby nie przewiercić się do sąsiada. Nieliczne ściany działowe wykonane są z płyty kartonowo-gipsowej. To także ciekawe rozwiązanie budowlane: dwie cienkie płyty gipsowe spojone są ze sobą kartonem wyglądającym jak pszczeli plaster.
Jeśli będziemy szukać przewodu do lampy, to go nie znajdziemy, gdyż przewód ten idzie w podłodze sąsiada, który mieszka piętro wyżej. Przewód z włącznika idzie w górę aż do sąsiada, idzie jego podłogą, po czym wraca w dół, wychodząc przy lampie. Wpadlibyście na to? Tutaj także czai się niebezpieczeństwo, gdy sąsiadowi, przy okazji wymiany/modernizacji instalacji, przyjdzie do głowy zerwać posadzkę. Zdarzają się wtedy przypadki, że wycina on ten przewód jako niepotrzebny, myśląc, że to z jego instalacji. Przychodząc do awarii typu „brak prądu w lampie”, weźcie to pod uwagę i zapytajcie, czy sąsiad z góry nie robił ostatnio remontu.
poniedziałek, 6 lipca 2026
Wstęp do książki "Elektryka w praktyce"
Oddajemy do rąk Czytelnika trzecią książkę opisującą świat elektryki zawodowej. W dwóch poprzednich zapoznaliśmy się z doświadczeniem zawodowym i opisem różnych instalacji, z którymi elektryk ma do czynienia w swojej pracy. Teraz czas na wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce. Zabieramy Państwa ze sobą na zlecenie, na rzeczywiste awarie, jakie miały miejsce. Każdy opisywany przypadek podzielony jest na trzy części: opis awarii, miejsce awarii oraz analiza i naprawa.
W części oznaczonej jako „Analiza i naprawa” pokazujemy krok po kroku jak podejść do tego typu problemu, od czego zacząć, na co zwrócić uwagę, a także jak przeprowadzić cały proces dochodzenia do odnalezienia źródła awarii. W dalszej części, po zlokalizowaniu miejsca awarii wskazujemy, w jaki sposób taką awarię usunąć. Wszystko oczywiście oparte na wiedzy praktycznej płynącej z doświadczenia zawodowego.
Zachęcamy Szanownego Czytelnika, aby wraz z postępem zapoznawania się z treścią każdego z przypadków wszedł w to zlecenie i próbował samodzielnie dojść do prawdy, co takiego mogło się stać, co jest przyczyną awarii.
W aktywności zawodowej zawsze przychodzi taki moment, w którym okazuje się, że to, co do tej pory się nauczyliśmy i poznali od strony teoretycznej, ma się nijak w zetknięciu z prawdziwym przypadkiem, kiedy to stajemy naprzeciw awarii, nierzadko wywołanej przez niedbałość lub niekompetencję pseudo fachowca albo nawet nie fachowca, tylko klienta, który zrobił coś tak, jak mu się wydawało. Nie brakuje także osób zawodowo związanych z elektryką, zwłaszcza tych ze starszej generacji (z czasów PRL), których efekty pracy wołają o pomstę do nieba. Wtedy okazuje się, że nic nie jest takie proste i oczywiste jak nam się do tej pory w wyobrażeniach wydawało.
Każdy przypadek opisany w tej książce czegoś nas uczy, poszerza naszą wiedzę i doświadczenie. Możemy wejść w prawdziwe zlecenie, zweryfikować swoją wiedzę i zawodową intuicję, zastanowić się, w jaki sposób my podeszlibyśmy do tego typu problemu, no i oczywiście zawsze warto wyciągać wnioski, bo to one nas kształtują i rozwijają.
Tyle, jeśli chodzi o pierwszą część książki. W drugiej części zawarliśmy najbardziej powszechne awarie „domowe” ze szczegółowym opisem możliwych przyczyn, gdyż za powstanie danego typu awarii może odpowiadać wiele różnych czynników. Wymieniamy je zatem po kolei, jak zawsze z opisem zawierającym wiedzę teoretyczną i praktyczną. Na koniec, w części praktycznej opisuję, w jaki sposób ja podchodzę do tego typu awarii, na co w pierwszej kolejności zwracam uwagę i w jaki sposób rozwiązuję problem z awarią.
Mam nadzieję, że Czytelnik chcący zajmować się elektryką zawodowo będzie zadowolony z lektury tej książki, z tej wiedzy, jaką w niej zawarłem. Nie ukrywam, że piszę książki takie, które sam chciałbym przeczytać w czasie swojego rozwoju zawodowego dawno temu. Mam nadzieję, że Szanowny Czytelnik jest równie mocno złakniony wiedzy zawodowej, zwłaszcza tej praktycznej, co ja na początku mojej drogi zawodowej. Z tym pragnieniem wiedzy pozostawiam Cię, drogi Czytelniku, z lekturą.
Artykuł pochodzi z mojej książki pt. "Elektryka w praktyce". Zapraszam na Stronę książki.
- Sprzęt i akcesoria w pracy elektryka – przydatne porady
- Porady praktyczne przy prowadzeniu instalacji elektrycznej
- Lokalizator przewodów TH 231 - instrukcja obsługi PL
piątek, 26 czerwca 2026
Promocja książki "Elektryka w praktyce"
- Bezpieczeństwo w pracy elektryka – porady praktyczne
- Sprzęt i akcesoria w pracy elektryka – przydatne porady
- Porady praktyczne w codziennej pracy elektryka
sobota, 30 maja 2026
Książki interaktywne dla przedszkolaków i starszych dzieci. Jak wybrać dobrą książkę edukacyjną?
Dlaczego dzieci lubią książeczki interaktywne?
To pytanie wydaje się trudne, ale tylko do momentu, w którym uświadomimy sobie, że dzieci postrzegają świat inaczej niż dorośli. Dla nas książka służy tylko do czytania, dla dzieci to ogrom możliwości. Można czytać, namówić do czytania rodziców (tak, codziennie wieczorem muszę czytać tę samą książeczkę!), ale można też dotykać, naciskać, jeśli książka jest interaktywna, rozwiązywać zadania, komentować, wymyślać alternatywne zakończenia, a nawet zabawy związane z treścią.
Z własnych obserwacji wiem, że dzieci lubią niespodzianki. Owszem, treść jest ważna, ale jeśli po przewróceniu kartki zobaczą okienko do otworzenia, to radość jest zdecydowanie większa. A jeśli w tym okienku jest ukryty przycisk, który wydaje dźwięki, to właściwie nic więcej do szczęścia nie trzeba. Dzieci w wieku przedszkolnym nie przestają odbierać książeczek wszystkimi zmysłami. Słuch i wzrok jak najbardziej, ale jeśli można dotknąć, a nawet powąchać, to jeszcze lepiej! Taka książka ma szansę stać się najlepszym przyjacielem, ale tylko pod warunkiem, że sama treść też będzie zajmująca. Szybko się nauczyłem, że forma jest ważna, ale zawartość najważniejsza.
Drodzy rodzice, pamiętajcie, książka do pewnego wieku jest ZABAWKĄ. A to oznacza, że może być wykorzystywana na wiele różnych sposobów. A im więcej możliwości daje, tym więcej pomysłów przyjdzie dziecku do głowy. I to jest jak najbardziej w porządku.
Jak dobrać książkę edukacyjną do wieku dziecka?
Prezent w postaci książki edukacyjnej lub książeczki interaktywnej spełni swoje zadanie tylko wówczas, gdy będzie dobrze dopasowany do wieku dziecka.
Z doświadczenia wiem, że przedszkolaki lubią proste rozwiązania – w książce powinny być okienka, przesuwane elementy, różnorodne faktury i przyciski wydające dźwięki. Sama treść powinna być prosta i zachęcająca do zadawania pytań.
Pierwsze lata szkoły podstawowej to czas, w którym dzieci zaczynają się fascynować zagadkami i prostymi zadaniami logicznymi. Tu na scenę wkraczają historie, w których można samodzielnie wybrać zakończenie, komiksy z zadaniami albo zagadki, ale nie te najprostsze.
Nastolatki oczekują czegoś więcej. Książka interaktywna dla nich powinna przypominać grę lub misję – zachęcać do eksperymentowania, pozwalać coś odkryć, ale przede wszystkim dać poczucie sprawczości i samodzielności. To wiek, w którym skupienie przychodzi stosunkowo łatwo, a koncentrację można utrzymać dłużej. Szkoda by było marnować ten potencjał na proste zadania.
Dlaczego warto kupić dziecku 3+ książeczkę interaktywną na prezent?
Książka to uniwersalny prezent dla każdego i właściwie jedyny pomysł, który można powtarzać przez lata. W przypadku dzieci ma to ten dodatkowy aspekt, że wybór jest ogromny i doprawdy trzeba mieć niesamowitego pecha, by kupić książkę, którą dziecko już ma. Mnie się to jeszcze nie zdarzyło, a książeczki edukacyjne z serii czytaj z Albikiem (dostępne tu: https://allegro.pl/listing?string=czytaj%20z%20albikiem) kupuję dzieciom swoim i cudzym przy każdej okazji.
Wygoda dorosłych to jednak drobiazg w porównaniu z tym, jak wiele korzyści odnoszą dzieci z czytania i szeroko pojętego używania książeczek interaktywnych. Przy owym „czytaniu” dzieci uczą się podstaw samodzielności – same przewracają strony, otwierają okienka itp. Tu w grę wchodzi też motoryka mała i koordynacja oko-ręka. Te pozornie błahe umiejętności odgrywają niebagatelną rolę w pierwszych latach edukacji. Czytanie dziecku lub wspólnie z dzieckiem wspiera też rozwój mowy i słownictwa oraz logicznego myślenia. Dzieci uczą się dostrzegać ciąg przyczynowo – skutkowy, co na pewno przyda się nie tylko w późniejszej edukacji, ale i w całym życiu.
A poza tym książeczki dla dzieci są po prostu ładne i zawsze na czasie, jeśli chodzi o samodzielny upominek lub dodatek do większego prezentu. Wystarczy popatrzeć na Zestaw Czytaj Z Albikiem Box Wesoła Nauka + Pióro ALBIK 3+, żeby się przekonać, że zestaw ALBIK na prezent zawsze będzie trafionym pomysłem.
Jak wybrać wartościową książkę edukacyjną?
Jako doświadczony rodzic już wiem, że to rodzice powinni być edukowani w pierwszej kolejności. I nie mam tu na myśli tzw. wiedzy ogólnej, tylko zagadnienia związane z wyborem książeczek dla swoich pociech.
Bo to naprawdę nie jest łatwe, jeśli nigdy wcześniej się takich książek nie kupowało! Tu nie wystarczy obiecujący tytuł i odpowiednie oznaczenie wiekowe. Ja zaufałem serii czytaj z Albikiem, bo ona rośnie razem z dzieckiem. Znajdą się pozycje dla trzylatków, ale i dla dzieci, które poszły już do szkoły. Nieocenioną pomocą okazała się np. niepozorna książeczka Umiem mnożyć. Interaktywna tabliczka mnożenia. Nauka przez zabawę to najlepsza forma przyswajania wiedzy.
No ale do rzeczy. Przed zakupem każdej książki dla dzieci, sprawdzam, czy:
- Została solidnie wykonana, czyli ma grube strony i stabilny grzbiet, a jeśli w środku są okienka, to czy one także nie zepsują się przy jednorazowym użyciu. Elementy ruchome powinny być trwałe.
- Ma ciekawe i przyciągające wzrok ilustracje – dzieci nie lubią książek bez obrazków.
- Ma proste zdania i krótką historię. Oczywiście im starsze dziecko, tym historia powinna być dłuższa i bardziej skomplikowana.
- Zadania w książce są dopasowane do wieku i zainteresowań dziecka. Mojego syna ni interesują jednorożce, więc raczej staram się kupować książki o samochodach i dinozaurach.
Po kilku użyciach nauczyłem się, że lepiej jest kupować książki z zaokrąglonymi rogami. Tak jest bezpieczniej i dla dziecka, i dla książki, która nie raz i nie dwa spadnie na podłogę.
Jakie książki dla dzieci warto kupować?
Mądre. To wiedzieli już nasi przodkowie. Dziś to pytanie nie jest tak oczywiste, jak dawniej. Dziś mądra książka edukacyjna dla dzieci to nie tylko taka, która niesie wiedzę encyklopedyczną podaną w formie odpowiedniej dla kilkulatka. Coraz większy nacisk kładzie się na rozpoznawanie i nazywanie emocji, dlatego bardzo dużo propozycji dla dzieci zahacza o tę właśnie tematykę. Dzieci uczą się, że złość, strach, gniew czy smutek są tak samo pełnoprawnymi uczuciami, jak radość i szczęście. Warto sięgać po takie pozycje, ale pamiętając, że klasyczna nauka przez zabawę też jest bardzo ważna. I tu fajnie sprawdza się CZYTAJ Z ALBIKIEM CIAŁO CZŁOWIEKA KSIĄŻKA ALBIK MÓWI.
Z pomocą w opanowaniu podstawowej wiedzy najmłodszym przychodzi np. ELEMENTARZ PRZEDSZKOLAKA 3+ Czytaj z Albikiem Książka interaktywna albo jakiekolwiek inne książki z serii Czytaj z Albikiem. Można je znaleźć na przykład na Allegro. Kupowanie w internecie to wygoda, z której często korzystam. W sklepie stacjonarnym zwykle nachodzą mnie wątpliwości, czy aby moje dzieci nie mają już książeczki, którą właśnie trzymam w ręce. Kupując na Allegro, zawsze mam możliwość zerknięcia na półkę i porównania oglądanego produktu z zawartością dziecięcej biblioteczki.
Po czym poznać, że kupiliśmy dobrą książkę dla dzieci?
Wystarczy obserwować dziecko, by szybko się przekonać, czy książka jest trafionym prezentem. Jeśli dziecko po raz kolejny prosi o czytanie tej samej książki, samodzielnie ją ogląda i próbuje „czytać”, bawi się interaktywnymi elementami, próbuje naśladować dźwięki lub odtwarzać proste scenki w czasie zabawy, to znaczy, że wybrana książka była strzałem w dziesiątkę.
Jeśli jednak dziecko nie wykazuje zainteresowania, to jeszcze nie znaczy, że książka sama w sobie nie jest wartościowa. Może po prostu tematyka tej lektury nie zgadza się z zainteresowaniami dziecka. Nie ma sensu na siłę narzucać konkretnej tematyki, raczej trzeba podążać za dzieckiem. Nauka przez zabawę w trakcie czytania z Albikiem ma być frajdą, tylko wtedy ma sens.
Książki interaktywne dla dzieci z serii czytaj z Albikiem są w naszym domu od kilku lat. Kupuję je chętnie i bez obaw, bo wiem, że będą służyły kolejnym dzieciom. A jak nasze szkraby z nich wyrosną, oddamy znajomym, żeby ich dzieci też mogły poznać Albika.
- Gry i zabawy dla dorosłych i dzieci
- Niezwykłe opowieści o niezwykłych ludziach
- Jak sprawdzić, czy dziecko bierze narkotyki
poniedziałek, 22 grudnia 2025
Wstęp do książki 'Elektryk na zleceniu'
Znajomość rozkładu instalacji i wiedza co, skąd i dokąd idzie, jest nieoceniona. Przychodząc na awarię instalacji lub modernizując jej część, ta wiedza pozwala nam wykonać zadanie szybciej i lepiej. Przychodząc na awarię typu brak prądu w gniazdku, nie ma sensu tracić czasu na zaglądanie do puszki łączeniowej znajdującej się w pobliżu, jeśli wiemy, że jest to puszka oświetleniowa i z gniazdkami nie ma nic wspólnego. Zamiast tego mamy tę wiedzę, że przewód zasilający to gniazdko idzie z gniazdka znajdującego się po drugiej stronie ściany lub pokoju i to tam powinniśmy w pierwszej kolejności poszukać brakującego prądu.
poniedziałek, 8 grudnia 2025
Promocja: e-book pt. "Elektryk na zleceniu"
- Przeżycia na granicy śmierci
- Niezwykłe opowieści o niezwykłych ludziach
- AntyNoble - śmieszne badania naukowe







