poniedziałek, 4 marca 2024

Dobre praktyki w pracy na zleceniu część 2

Ja robię w ten sposób, że pod koniec dniówki więcej hałasuję (wiercę, kuję) i przygotowuję sobie cichą robotę na ranek następnego dnia; może to być gipsowanie, podłączanie osprzętu lub sprzątanie. Następnego dnia rano realizuję te ciche zadania do godziny 9., a od godziny 9. przestaję już zachowywać się cicho i działam na zleceniu normalnie, czyli jak potrzebuję coś przewiercić lub wykuć to już nie zważam na sąsiadów. Oczywiście taka postawa nie jest obowiązkowa, ale – zgodnie z tytułem tego rozdziału – jest elementem dobrej praktyki zawodowej, że przychodząc, fachowiec nie wywala z całej siły drzwi, uważając, że właśnie przyszedł fachowiec i wszyscy teraz mają siedzieć cicho i cieszyć się, że w ogóle przyszedł, tylko mamy na uwadze nie tylko siebie, ale także innych. Wizerunek profesjonalisty powinniśmy budować nie tylko na zewnątrz, ale także w sobie, aby mentalnie czuć się profesjonalistą i mieć profesjonalne spojrzenie nie tylko na swoją pracę, ale także na ludzi: klienta, sąsiadów i całe nasze otoczenie, wspierając na przykład lokalną społeczność lub uczestniczenie w sprawach lokalnych.

Zadbaj o czystość

Przy większej robocie, na przykład przy wymianie instalacji, kiedy w całym mieszkaniu jest jeden wielki syf, warto zadbać o to, aby przed drzwiami wejściowymi postawić szmatę, najlepiej mokrą. Przy wyjściu z mieszkania można w nią wytrzeć buty i nie robić śladów na schodach klatki schodowej. Źle to wygląda, jak po tobie zostają na schodach i na chodniku białe ślady butów z pyłu powstającego przy kuciu i wierceniu. Jeśli nie masz szmaty, poproś o nią klienta, sugerując mu, że to dobry pomysł.

Nie dewastuj ponad miarę

Kolejną dobrą praktyką płynącą ze zwracania uwagi na klienta jest takie zabezpieczenie roboty, aby nie wyrządzać większych szkód, niż jest to potrzebne. Przykładem niech będzie wymiana puszki do gniazdka lub osadzenie jej w nowym miejscu. Kiedy zaczniesz gipsować, a nie zwrócisz należytej uwagi, może ci kawałek gipsu spaść na podłogę lub ścianę i zostawić ślad. Jeśli na podłodze są panele lub kafelki, to nie ma większego problemu, ale jeśli jest dywan lub wykładzina problem staje się większy. Jeszcze większy problem jest ze ścianą, na której po zdjęciu gipsu pozostanie w tym miejscu ślad.

Osadzając puszkę w ścianie, zadbajmy o to, aby zanadto nie obsmarować jej dookoła, bo potem te wszystkie ślady pozostaną. Ja robię w ten sposób, że oklejam sobie okolice otworu dookoła szeroką taśmą malarską i wtedy dopiero gipsuję. Cały nadmiarowy gips i pociągnięcia szpachelki wybrudzą taśmę, a nie ścianę. Po osadzeniu taśmę ściągam i wokół puszki nie ma żadnych śladów. Jak się to dobrze zrobi to po zamontowaniu gniazdka prawie w ogóle nie widać, że w tym miejscu była wymieniana puszka. Czy takie wykonanie usługi nie jest profesjonalne?

Dobrze oszacuj robotę

We wstępnej rozmowie z klientem dobrze oszacuj, ile czasu ci na to zejdzie, żebyś nie ocenił roboty na dwie godziny, a potem, po jej wykonaniu, nie okazało się, że wyszedł cały dzień. Klienci potrafią być z tego powodu bardzo niezadowoleni. Dobrą praktyką jest zawyżanie tego szacunku o dwadzieścia procent, a nawet trzydzieści, bo robota zazwyczaj trwa zawsze dłużej, niż nam się początkowo zdawało i dosyć często w trakcie jej wykonywania pojawiają się jakieś problemy lub utrudnienia, których nie przewidzieliśmy, a które zajmują nam dodatkowy czas.

Zawsze warto ten czas zawyżyć, biorąc pod uwagę nieprzewidziane wypadki, a jeśli się okaże, że uda się nam skończyć szybciej, niż zapowiedzieliśmy, tym bardziej klient będzie z tego zadowolony.

Przy wycenie zlecenia zastosujmy podobne podejście jak te w przypadku szacowania czasu potrzebnego na wykonanie zlecenia. Klient często źle reaguje na koniec, gdy słyszy, że trzeba zapłacić więcej, niż było pierwotnie uzgodnione. Nasze argumenty, że wyszły dodatkowe rzeczy po drodze, nie zawsze do klienta trafiają. Zawyżając na wstępie wycenę, dajemy sobie tę rezerwę na nieprzewidziane wydatki. Jeśli takich wydatków nie będzie, możemy wtedy na koniec roboty zainkasować mniej od tego, co było z klientem ustalone, co z pewnością ucieszy klienta i sprawi, że będzie miał o nas dobrą opinię i tą opinią chętnie podzieli się z innymi.

Wspomnieliśmy przed chwilą o nieprzewidzianych wydatkach. W trakcie zlecenia zdarzają się także przewidziane wydatki, kiedy to klient, idąc za swoimi nowymi pomysłami, dokłada nam kolejne rzeczy do zrobienia. Warto wtedy od razu ocenić, ile to będzie więcej kosztowało i uświadomić klienta, że dodatkowa robota to dodatkowe wydatki, które będzie musiał ponieść. Jest to zalecana praktyka, ponieważ doświadczenie pokazuje, iż klient często umawia się z fachowcem na konkretną robotę i zapłatę za to, a potem dokłada kolejne rzeczy do zrobienia i gdy fachowiec przy rozliczeniu podaje wyższą cenę od ustalonej, często jest wręcz oburzony tym, że nie na to się umawiał i nie przyjmuje do siebie, że przecież w międzyczasie dodał kilka nowych rzeczy do zrobienia. Lepiej więc od razu zasygnalizować klientowi, że to, co chce zrobić, będzie wiązało się z dopłatą.

Wiele razy spotykam się z przypadkami, że przy wstępnej rozmowie klient wymienia całą listę oczekiwań, co on by chciał mieć zrobione, a gdy się dowiaduje, ile co będzie kosztowało, to zaczyna się redukowanie zamówienia i skreślanie z listy niektórych rzeczy. Niedomówienia nigdy nie są dobre. Niech klient jest na bieżąco informowany o wszelkich zmianach w stosunku do tego, co było ustalone. Uchroni nas to od niepotrzebnych przepychanek z klientem, który nie zawsze kieruje się logiką, a nieraz nawet uczciwością.

Rozliczenie z klientem

Ostatnim elementem dobrej praktyki zawodowej, na jaki wskażemy, także jest związany z rozliczeniami z klientem. Dobrze jest mieć przy sobie drobne tak, aby móc wydać klientowi resztę, gdy zajdzie taka potrzeba. Uchroni nas to od niepotrzebnych utrudnień związanych z szukaniem gdzie by tu rozmienić pieniądze. To w końcu nasz zaoszczędzony czas, który możemy wykorzystać do czegoś lepszego niż czekanie na klienta z wyliczoną zapłatą.


Artykuł pochodzi z mojej książki pt. "Porady praktyczne dla początkującego elektryka". Zapraszam na Stronę książki.

poradnik dla elektryka





Ciekawe artykuły:

    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wspomóż mnie lub zostań moim patronem już od 5 zł - sprawdź szczegóły

Moje e-booki

Kliknij w okładkę, aby przejść do strony książki

Przejdź do strony książki Przejdź do strony książki