czwartek, 25 maja 2017

Praktyczne porady dla początkującego elektryka

    Rozpoczynamy cykl kilku artykułów poświęconych poradom elektrycznym, nie tyle teoretycznych, ile bardziej praktycznych. Nie wszystko można nauczyć się w szkole lub z książek. Jest jeszcze coś takiego jak wiedza praktyczna, która jest niezwykle cenna i potrzebna. 

     Cykl przeznaczony jest głównie dla początkujących elektryków, ale przydatny będzie także dla wszystkich tzw. złotych rączek, chociaż w tym miejscu przestrzegamy wszystkich nie-elektryków, że z prądem nie ma żartów i jeżeli nie wiecie do końca jak coś zrobić, po prostu nie róbcie tego.

porady dla elektryków

    W pierwszym artykule cyklu pt. „10 porad praktycznych dla początkującego elektryka” przedstawiamy kilka porad związanych z gniazdkiem elektrycznym, których w książkach trudno znaleźć, gdyż wiedzę tę zdobywa się poprzez własne doświadczenie i uczenie się od starszych stażem elektryków.

     W następnym artykule pt. „6 porad praktycznych przy podłączaniu światła” opiszemy porady związane z podłączaniem światła, czyli lampy bądź wyłącznika.

     W trzeciej części pt. „Kilka porad elektro-monterskich” opisujemy przydatne porady monterskie związane z prowadzeniem instalacji i układania przewodów, a także ogólnej zalecanej praktyki elektrycznej.

czwartek, 18 maja 2017

Ogłoszenia towarzyskie sprzed stu lat

    Czas na drugą część artykułu poświęconego ogłoszeniom matrymonialno-towarzyskim sprzed stu lat. W poprzednim artykule pt. Ogłoszenia matrymonialne sprzed stu lat” zapoznaliśmy się z przeglądem ogłoszeń matrymonialnych, a w dzisiejszym przedstawiamy ogłoszenia towarzyskie. I w nich odnajdujemy pewne różnice w mentalności i podejściu do życia ówczesnych ludzi, ale to właśnie jest ciekawe – jak patrzyli na świat ludzie, którzy żyli wiele lat przed nami...

dawne ogłoszenia towarzyskie


Ogłoszenia towarzyskie:


Młodziutka, pełna wdzięku kobiecości studentka, szuka wytwornego, zamożnego przyjaciela, opiekuna. Oferty: „Maryś”, „Fortuna-Versal”, Warszawa, Ogrodowa 8–2. Małżeństwo niewykluczone.

Katolik, lat 40, bez żadnych nałogów, na wyższem stanowisku państwowem, inteligentny, muzykalny, wysoki, ciemno-blondyn, przystojny, dobrze zbudowany, ładnej prezencji, silny, zdrów, o dużym temperamencie, wesołego usposobienia, pozna starszą damę, inteligentną. Cel – kochać i być kochanym; małżeństwo możliwe. Pieniędzy nie szukam. Panie, traktujące serjo, proszone są o składanie ofert pod: „Radość życia”, Warszawa, Widok 19, „Promień”. Pożądany Nr telefonu. Na anonimy nie odpowiem.

Jeżeli tęsknisz za miłością mężczyzny subtelnego, samotnego, zdrowego, z lepszej sfery towarzyskiej, napisz sub: „Bezinteresowność”, Warszawa, Widok 19, „Promień”.

Okultystka, poetka, szuka pokrewnego ducha, od lat 50. Cel: wzajemny bodziec do twórczości pod „Razem ku nowym jutrzniom”, Warszawa, Widok 19, biuro „Promień”.

Samotny inżynier, temperament, 27 lat, postawa, szuka inteligentnej, przystojnej pani, chcącej mieć pazia. „Bolko”, Warszawa, Ogrodowa 8–2, „Fortuna-Versal”. Małżeństwo niewykluczone.

poniedziałek, 15 maja 2017

Ogłoszenia matrymonialne sprzed stu lat

    Wpadł mi ostatnio w ręce jeden z numerów „Fortuny-Versal” (nr 83 ze stycznia 1928 roku), gazety z ogłoszeniami sprzed blisko stu lat poświęconej w całości ogłoszeniom matrymonialnym i towarzyskim. Przejrzałem ją z uwagą, gdyż swego czasu prowadziłem analizę statystyczną współczesnych ogłoszeń matrymonialnych – jakie osoby zamieszczają ogłoszenia i jakie są ich oczekiwania wobec przyszłego partnera.

Dawne ogłoszenia matrymonialne

     Odległość czasowa prawie stuletnia nie wpłynęła znacząco na odmienność oczekiwań i marzeń ludzi, bo i wpłynąć nie mogła. Wszyscy przecież pragniemy zaznać w życiu szczęścia i znaleźć prawdziwą miłość, tak teraz, jak i sto lat temu.

     Są jednak różnice niewystępujące obecnie, jak np. wymagalność posagu od kobiet, ale był to już czas, gdy mentalność ówczesnych ludzi szybko się zmieniała, co też w niektórych ogłoszeniach wyraźnie widać.

     W tym artykule przedstawiam wybór ogłoszeń matrymonialnych ze wspomnianej gazety, które należy potraktować jako ciekawostkę – jak rozumieli i jak podchodzili do małżeństwa ludzie żyjący sto lat temu.

     Ciekawość tylko bierze, ilu z tych osób, które w tej chwili pewnie już nie żyje, udało się dzięki zamieszczonemu w gazecie ogłoszeniu znaleźć miłość swego życia. A może Ty, Szanowny Czytelniku, jesteś potomkiem tej osoby, której za chwilę przeczytasz ogłoszenie? Czy wiesz, w jaki sposób twoi dziadkowie się poznali? Może właśnie w ten sposób? Fajnie by było wtedy odnaleźć gazetę z ogłoszeniem, od którego wszystko się zaczęło, także Twoja historia, bo gdyby nie oni, nie byłoby i Ciebie... :)

     W kolejnym artykule pt. „Ogłoszenia towarzyskie sprzed stu lat” kontynuujemy temat, przedstawiając wybór ogłoszeń towarzyskich.


Ogłoszenia matrymonialne:


Aptekarz, lat 36, pragnie się zapoznać z panną lub wdową, inteligentną, uczciwą i religijną. (Cel matrymonjalny), z kapitałem do 10 tysięcy, w celu założenia interesu, dla wspólnego dobra. — Oferty proszę pod: „Veritas”, Warszawa, ul. Ogrodowa 8–12, „Fortuna-Versal”.

Drogista, handlowiec, kawaler, lat 40, blondyn, przystojny, zdrów, łagodnego charakteru, posiadający 6.000 gotówki, pragnie poznać pannę lub wdowę zamożną, przystojną, która posiada sklep lub inne przedsiębiorstwo. Oferty sub: „Drogista”, Warszawa, „Fortuna-Versal”, Ogrodowa 8–2.

Mężczyzna, 27 lat, izr., wykształcenie kupieckie poszukuje panny, najwyżej 22 lat. Posag 5.000 dolarów konieczny, celem odkupienia domu ze sklepem, bardzo dobrze prosperującym – wartości 8.000 dolarów, gdzie dotychczas pracuję. Blondynki – pierwszeństwo. Listy nieanonimowe pod „Adonis 236 a” do Administracji „Fortuny-Versal”, Kraków.

Dla przyjaciela, kupca, lat 45, posiadającego handel śniadankowy, dobrze sytuowanego, poszukuję żony, lat 33-40, dobrze wychowanej, miłej, dobrej gospodyni, bardzo uczuciowej i łagodnego charakteru. Łaskawe, nieanonimowe zgłoszenia z fotografją, za której zwrot zaręczam – przyjmuje Administracja „Fortuny-Versal”, Kraków, pod „Handel śniadankowy 364 bb“.

Małżeństwo z przyjaźni zawrze inżynier z panią, o wyższej kulturze umysłowej (francuskiej lub anglosaskiej). Oferty: Warszawa, Promień, Widok 19, pod „Kawaler 35”.

Który z panów więcej ceni kobietę moralnych zasad, niż posag i zechce poznać, w celu matrymonjalnym, pannę, lat 35, wysoką, brunetkę, podobno niebrzydką, fachową, niech napisze: Warszawa, „Fortuna-Versal”, Ogrodowa 8–2, pod „Moralność”.

Pragnę poznać, w celu matrymonjalnym, pannę, z dobrego domu, szatynkę lub brunetkę, z odpowiednim posagiem. Jestem nauczycielem szkoły średniej, liczę lat 35. Pośrednictwo rodziny mile widziane. – Łaskawe zgłoszenia sub „Rozum i serce” przyjmuje Administracja „Fortuny-Versal”, w Krakowie.

Wdowa inteligentna, fachowa, posiadająca złote medale, muzykalna, gospodarna, w średnim wieku, ma życzenie poznać człowieka inteligentnego, mającego mieszkanie, stanowisko. Cel matrymonjalny. Warszawa, Widok 19, „Promień”, „Fachowa”.

Lepszej sfery towarzyskiej, młodej panny, wysokiej, ładnie zbudowanej, muzykalnej, zamożnej, poszukuje prawnik, dobrze sytuowany, niebiedny. Cel matrymonjalny. Warszawa, Widok 19, „Honoris Causa”.

Przemysłowiec budowlany, kawaler, lat 40, przystojny, posiadający parę tysięcy gotówki, ożeni się z panną lub wdową ze sfer zamożniejszych. Zgłoszenia do Administracji „Fortuny-Versal”, Kraków, pod „Budowniczy”.

Skończyłem 30 lat, mam coś gotówki, stałą posadę z dochodem 1.000 zł. miesięcznie i duże mieszkanie, szukam towarzyszki życia, z dobrego domu, wychowanej według starych zasad, bez przeszłości, ładną, zgrabną i coś majętną. Panie, którym zależy na prawdziwym opiekunie i przyjacielu, przez tę ciernistą drogę żywota, zechcą łaskawie napisać, dołączyć fotografję i dokładny adres. Poste restante i bez fotografji zostaną bez odpowiedzi. Zwrot fotografji ręczę słowem honoru. Dyskrecja zapewniona. Zgłoszenia do Admin. „Fortuny-Versal”, Kraków, pod „Dobra przyszłość 574”.

Tęskniący za Ojczyzną, Polak, blondyn, lat 24, średniego wzrostu, będący w Legji cudzoziemskiej, na obczyźnie, pragnąłby korespondować z młodą Rodaczką, której listy w języku ojczystym byłyby promykiem rozjaśniającym smutne życie człowieka, Co z dala od swoich los go rzucił. Zgłoszenia do Administracji „Fortuny-Versal”, Kraków, pod „Algier”.

Trzy dziewuszki młode, bardzo ładne, eleganckie, wykształcone i bogate (bardzo), w wieku 20-21 lat, chciałyby poznać poważnych panów, na stanowiskach, którzyby dali rękojmję stałego i spokojnego szczęścia w małżeństwie. Zgłoszenia nieanonimowe, z fotografją dla „Sońki, Maruty i Halszki” do Administracji „Fortuny-Versal”, Kraków.

Jestem kawalerem, lat 27, przemysłowcem, posiadam majątek wartości kilku tysięcy dolarów, a z braku czasu, a temsamem znajomości, poszukuje panny lub wdowy, nie dzisiejszych zasad, spokojnej i gospodarnej, któraby swojem posagiem dopomogła mu do powiększenia przedsiębiorstwa. Szczere, wyczerpujące zgłoszenia z fotografją, którą natychmiast zwrócę, kierować do Administracji „Fortuny-Versal”, Kraków, pod „Przyszłość 207”.

Dla szwagrowej, wdowy, lat 42, przystojnej, z wyprawą i 5.000 zł. gotówki, poszukuję mężczyzny w odpowiednim wieku, na rządowem stanowisku, w Krakowie lub bliskości Krakowa. Zgłoszenia do Administracji „Fortuny-Versal”, Kraków, pod „Szczęście domowe”.

Wdowiec, lat 45, mający 2 synów (14 i 12 lat), szatyn, średniego wzrostu, inteligenty, na stanowisku, posiadający realność i około 10.000 zł. gotówki, zdrów na ciele i duszy, pragnie poznać w celu matrymonjalnym odpowiednią osobę, Chętnie ziemiankę. Oferty pod „W. S. 100”, do Administracji „Fortuny-Versal”, Kraków, Krowoderska 7.

Przystojny szatyn, lat 22, ożeni się z panią, która dopomoże mu materjalnie do zdania matury lub postara się o posadę. (Wojsko wysłużył). Zgłoszenia: Administracja „Fortuny-Versal”, Kraków, pod „Szatyn”.

Kawaler, lat 30, inteligentny, wykształcenie średnie, ciemno-blondyn, wzrost wyżej średni, dobrze zbudowany, posiadający majątek ziemski 100 hektarów, wartości 120.000 zł., pragnie poznać pannę inteligentną, do lat 30, przystojną, posiadającą 50.000 zł. Posagu, może być w nieruchomościach. Cel matrymonjalny. Zgłoszenia: „Fortuna-Versal”, Warszawa, Ogrodowa 8–2. Rzecz traktuję serjo. Fotografja moja do obejrzenia w Administracji pod „50.000”.

Wdowiec, lat 56, rzemieślnik, dobrze zarabiający, mający swoją małą posiadłość i mieszkanie, ożeni się z panną lub wdową, fachową, najchętniej krawcową, dobrej tuszy, zdrową, przystojną. Oferty: Warszawa, „Fortuna-Versal”, Ogrodowa 8–2, dla „Pracowitego”.

Wdowa po lekarzu, koło czterdziestki, przystojna, brunetka, pragnie poznać zamożnego, kulturalnego pana, prawego charakteru, na stanowisku. Cel matrymonjalny. Posiada umeblowany 3-pokojowy lokal frontowy. — Oferty: „Solidnej”, Warszawa, „Fortuna-Versal”, Ogrodowa 8–2.

Jestem czarnooką, wesołą, nieco rozstrzepaną panienką, izraelitką, Krakowianką, znam języki, pracuję samodzielnie i mam nieco gotówki. Czy znajdzie się jakiś kandydat, któryby mi mógł odpowiadać, byśmy jeszcze w tym roku stanąć na ślubnym kobiercu? Oferty pod: „Wątpię”, Administracja „Fortuny-Versal”, Kraków.

Czy Nowy Rok przyniesie mi w darze niespodziankę, ucieleśnioną w szaty męża? Nie ukrywam tego, że za mąż wyjść chcę i to koniecznie w tym karnawale. Jestem sympatyczną, Warszawianką, dobrze sytuowaną, żydówką i chcę znaleźć swego współwyznawcę, na stanowisku. — Oferty sub: „Psyche”, Administracja „Fortuny-Versal”, Kraków.

Kawaler, technik, lat 31, średniego wzrostu, ciemno blondyn, b. wojskowy, ożeni się z przystojną, ładnej budowy, panną, gospodarną, możliwie muzykalną (może być biedną). Rzecz traktuje zupełnie poważnie. Fotografja moja do obejrzenia w Administracji „Fortuny-Versal”. Oferty pod „Technik”, Warszawa, ul. Ogrodowa 8–2.

Kawaler, lat 38, Polak, ciemno-blondyn, szczupły, inteligentny, prowadzący żywot moralny, pracował w swoim fachu parę lat w Paryżu, zna język francuski, bez nałogów, obecnie na posadzie, posiadający 7.000 złotych gotówką, chciałby ożenić się z panią bezdzietną, samodzielną, inteligentną, nie piękną, sympatyczną, dobrego charakteru, do lat 45, posiadającą nie wielki, lecz dobrze prosperujący interes handlowy lub przemysłowy w większem mieście. Proszę tylko prawdziwe oferty pod: „Paris”, Warszawa, Ogrodowa 8–2, „Fortuna-Versal”.

Inteligentny fachowiec, na posadzie, lat 27, pozna pannę, chcącą wspólnie pracować. „Domator”, Warszawa, „Fortuna-Versal”, Ogrodowa 8–2.







Ciekawe artykuły:

    
    Zapoznaj się z innymi artykułami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

poniedziałek, 8 maja 2017

Legendy o Matce Bożej część 2

<<-- Przejdź do części 1

Po gwiaździstej drodze

     Gdy człowiek spojrzy na niebo, widzi je jakby posypane brylantowym żwirem, to gwiazd miliony. Każdy człowiek ma swoją własną gwiazdę, która świeci tak długo, póki człowiek żyje, gdy człowiek umrze, gaśnie i jego gwiazda, jakby zagaszona świeca i spada w przepaść bezdenną. Toteż, gdy w noc ciemną ujrzy ktoś taką gwiazdę spadającą, powinien zmówić „Zdrowaś” w intencję duszy, która w tej chwili świat opuszcza. 

     I święci mają też swoje gwiazdy, ale gwiazdy ich są jaśniejsze i nigdy nie gasną. Matka Najświętsza ma też swoją gwiazdę, leży ona na północ, jaśniejsza od wszystkich, lśni się jak złoto i zdobi Jej koronę. Na Jej cześć wiją gwiazdy inne korony ze siebie i otaczają nimi Matkę Zbawiciela. 

     Ile razy jakaś świątobliwa dusza wstępuje do nieba, to aż na ziemi widać blask otwierającego się dla niej nieba. Dobrze jest wtedy, gdy to kto zobaczy, przeżegnać się i polecić się łasce i modłom tego, który dostępuje szczęśliwości wiekuistej. Im więcej człowiek ma w niebie opiekunów i sprzymierzeńców, tym łatwiej też mu zyskać potem zbawienie. 

     Słońce, księżyc i gwiazdy blask swój biorą z oczu Matki Boskiej, pada on z uchylonych drzwi nieba na nie, bez niego byłyby czarne jak ziemia. 

     Niegdyś, to i ziemia nasza nie była taka czarna, jak dziś ją widzimy, poczerniała ona dopiero od czasu przekleństwa Kaina. Matce Boskiej to zawdzięczać mamy, że jeszcze słońce z Jej oczu blask biorąc, tak ją wesołą czyni. Na słońce idzie Matka Najświętsza w procesji ze świętymi, a w powrocie wstępuje na księżyc. Tu od wieków mieszka św. Jerzy, rycerz wielki i zawołany. Zawdzięcza on także swe mieszkanie tutaj Matce Boskiej. 

     Żył przed wiekami na świecie wielki czarownik, wróg zawzięty Boga. Miał on córkę, która była pobożną i w skrytości przed ojcem żywiła wielkie nabożeństwo do Najświętszej Panny. Ojciec zmiarkował to jej nabożeństwo i w zajadłości swej przeciwko Bogu, postanowił swe własne dziecko zgładzić ze świata. 

     Sprowadził wielkiego i żarłocznego smoka i jemu dał swą córkę na pożarcie. Ale Bóg ujął się za czcicielką Matki Najświętszej i kazał św. Jerzemu wystąpić do walki z krwiożerczym potworem. Święty Jerzy, że był dzielnym rycerzem, zwalczył potwora i przebił mu gardziel swą włócznią. Dziewczyna ocalała, a Matka Najświętsza dała za to św. Jerzemu Jej miesiączek [= księżyc] na mieszkanie i darowała mu powóz ze złocistych gwiazd na niebiosach. 

     Tam mieszka św. Jerzy i śpiewa przy dźwięku lutni hymny na cześć Boga i Matki Boskiej. Anieli słuchają go z upodobaniem, a i ludzie mogą go dojrzeć w noc pogodną, jak tam siedzi z podgiętą nogą. 

     Gościńcem z gwiazd przechadza się Matka Najświętsza co niedzielę rano, wiodąc za rękę Jezusa, jako małe dziecię, tak jak to za życia czyniła. Godne dusze mogą Ją także widzieć, jak tamtędy idzie z Jasnej Góry na Kalwarię zadumana i zasmucona.



Sobotni promyk

     Kiedy Pan Jezus był jeszcze dziecięciem na ziemi, Matka Najświętsza co sobotę prała Mu koszulki przy zdroju i suszyła je sama na słońcu. Chcieli Ją nieraz aniołowie wyręczyć w tym zajęciu, ale nie śmieli nawet prosić o to, bo wiedzieli dobrze, że tylko matka potrafi najlepiej obsłużyć swoje dziecię. Na pamiątkę tego musi z polecenia Pana Jezusa w każdą sobotę, choć na chwilę pokazać się słoneczko.

     Tak samo też choćby i najgorsza słota była wówczas, pokazuje się słoneczko zawsze w Wielkanocną Niedzielę, wtedy bowiem Matka Najświętsza suszy swą zasłonę, rozpiąwszy ją na różach. 

     Tą zasłoną ociera Matka Najświętsza łzy strapionych i sierot, sama schodzi z nieba na ziemię, odwiedza nieszczęśliwych i gdy ich zastanie płaczących, pociesza ich i łzy ich osusza. Bo Matka Najświętsza nigdy nie zapomniała i nie zapomina o biednych ludziach na tym padole płaczu. 

     Raz było tak, że przebrała się miara cierpliwości i dobroci Boga. Ludzie mieli dobrze na świecie, to też broili. – Bóg postanowił ich ukarać. Uderzył w ziemię gromami, a słońce wypaliło wszystko na ziemi, tak, że wszystko powiędło i zmarniało. Ziemia wyglądało jakby pustynia, wszędzie było tylko widać popiół i piasek. 

     Pan Bóg spojrzał na ziemię i aż odwrócił Swe oblicze, gdy ujrzał co za nędza na ziemi była. Ludzie z głodu i z pragnienia padali jak muchy wśród strasznych męczarni. Spojrzała i Matka Najświętsza i ulitowała się nad grzesznym światem. Ludzie z ziemi wznieśli ku Niej ręce, a Ona litością zdjęta, rozpłakała się rzewnie nad nimi. A co łza z Jej oczu upadła, zamieniła się w ziarnko grochu, a ten zaraz rozrastał się na ziemi, wydawał obfity plon, tak, że ludzie znajdowali w nim pożywienie. Wstąpiła w świat otucha i wszyscy wielbili litość Matki Najświętszej. 

środa, 3 maja 2017

Legendy o Matce Bożej część 1

Legendy o Matce Bożej w polskim folklorze ludowym



    Nie ma chyba drugiego takiego narodu w świecie, w którym byłoby takie uwielbienie Matki Bożej jak w narodzie polskim. To szczególne oddanie znalazło swoje odbicie w mianowaniu dawno temu Maryi Królową Polski. Nic dziwnego, że kościoły, kaplice i przydrożne kapliczki powstawały na przestrzeni wieków jak grzyby po deszczu.

podania i opowieści o Matce Bożej
Obraz Matki Bożej w Oświęcimiu
 
    Największym oddaniem odznaczał się zawsze lud wiejski, który włączył bliskość z Maryją do swoich codziennych obowiązków. Związki te odnajdujemy także w legendach i podaniach ludowych przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Nie mają one żadnej wartości teologicznej, nie są nawet apokryfami, są po prostu opowieściami, jakie pobożny lud tworzył w swojej bogobojnej twórczości.

     Poniżej prezentujemy kilka takich starych opowieści o Matce Bożej zaczerpniętych z polskiego folkloru ludowego, z niebywale bogatej skarbnicy ludowych opowieści.


Legendy i opowieści o Matce Bożej


Dziewica z kwiatu


     Jeszcze ziemia nie istniała wcale i pusto i ciemno było wszędzie. Nie było słońca, nie było gwiazd, tylko wody i wody, a nad nimi przestwór niebios. Ale nadszedł czas, kiedy Pan Bóg postanowił stworzyć tę ziemię, przywołał więc do Siebie szatana i kazał mu się zanurzyć w morzu i z dna jego przynieść garść piasku. Ciekawość dręczyła złego ducha, na co by Bóg mógł potrzebować piasku, tyle naprzykrzał się Panu Bogu, aż mu Bóg wreszcie powiedział, że chce zeń stworzyć ziemię i osadzić na niej człowieka, aby Go czcił i kochał. Dumny, zarozumiały i chciwy władzy szatan pozazdrościł Bogu, że będzie miał Swój świat i ludzi i zapragnął mieć też dla siebie świat i swoich czcicieli. Cóż robi tedy? Ukradł przeto trochę piasku i zatrzymał go w ustach, to co w garści miał – oddał Bogu. 

     Bóg pobłogosławił piasek i rzucił go na ziemię – a ziarnka poczęły w oczach pęcznieć, rość ogromnie i zrastać się z sobą i utworzyła się ziemia. Ale równocześnie i skradziony piasek począł rość w ustach złego ducha i dławił go, począł go przeto zły duch czym prędzej wypluwać, gdzie padł na błoto, lub wodę, lub bagno tworzyły się zaraz kępy i wyspy – to też do dziś są one ulubionym mieszkaniem złego ducha. 

     Bóg zepchnął potem szatana do piekieł za karę za tę pychę jego, a na ziemi stworzył człowieka. Był to okrutny olbrzym. W raju, gdzie było tyle strasznych zwierząt, nie potrzebował on wcale broni, bo był większy i silniejszy od wszystkich największych i najsroższych zwierząt. To też wszystko go słuchało i obawiało się jego, był królem stworzenia. 

     Pięknie było w rozkosznym raju, a jednak Adamowi było smutno. Bóg postanowił więc stworzyć dlań towarzyszkę. Tchnął na kwiaty rajskie i z nich wyszła istota przecudnej urody, lekka jak woń kwiatów, przejrzysta, czysta i biała. Blask bił od niej, wszystkie stworzenia, aniołowie i gwiazdy radowały się, patrząc na nią, ale tylko Adam nie był z niej zadowolony, bał się do niej zbliżyć, dotknąć się jej – nie dla tego olbrzyma była taka powiewna istota. Bóg więc stworzył mu istotę podobną do niego, utworzył ją kość z jego kości, Ewę, i tę przeznaczył na matkę ludzi. Dziewicę z kwiatu wziął do nieba i przeznaczył Ją na Matkę Synowi Bożemu. 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Blogi warte obserwowania część 1

    W internecie jest mnóstwo blogów, a jeszcze więcej stron internetowych. Skupiając się w tym artykule wyłącznie na blogach, widzimy, że blogerzy piszą na wszelkie możliwe tematy. Jedni opisują swoje życie, inni podróże, przygody, inni jeszcze uzewnętrzniają swoje przemyślenia – ogrom tematyki i ogrom blogów do przejrzenia. Na większość z nich nigdy nie natrafimy z uwagi na brak promocji ze strony właściciela bloga, jak i na nie do końca sprawiedliwą rękę wyszukiwarki Google, która nie zawsze potrafi docenić wartość bloga czy jego poszczególnych artykułów. Nawet jeśli taki artykuł umieści na swojej liście z wynikami wyszukiwania, ale gdzieś na odległej 40, 50 pozycji, to i tak jakby w dalszym ciągu artykuł ten pozostawał w internetowym niebycie.

blogi które warto czytać

     Szansą na dowiedzenie się o wartościowym blogu mogłyby być katalogi blogów, ale skoro każdy bloger może umieścić w nich swojego bloga bez względu na jego merytoryczną wartość, więc nie jest to dobre miejsce na pozyskanie informacji o blogu, który nas zainteresuje.

     Inną możliwością są wszelkiego rodzaju toplisty, najlepiej tematyczne, ale i one często nie mają wiele wspólnego z merytoryczną wartością bloga.

     Cykl artykułów, jaki dziś rozpoczynamy, jest kolejnym sposobem na dowiedzenie się o blogach, które warto czytać i obserwować. Taka rekomendacja jest bardziej wartościowa, gdyż bloger taki jak ja podpisuje się pod tą rekomendacją, że polecamy coś naprawdę wartego obserwowania.

     Niniejszy artykuł jest zaledwie wstępem do cyklu, choć i w nim polecimy kilka blogów wartych uwagi. W kolejnych artykułach, które będą się co jakiś czas ukazywać, zaprezentujemy większą listę blogów, na które warto zwrócić uwagę.


Jakie blogi warto czytać


     Jako że nasz blog nosi tytuł „Wiedza jest super” nie zdziwi chyba nikogo, że będziemy na nim promować przede wszystkim blogi, które dają czytelnikowi jakąś wiedzę, niekoniecznie zresztą naukową czy empiryczną. Interesuje nas wszystko to, co daje jakieś poznanie, dlatego bardziej będziemy zwracać uwagę na praktyków niż teoretyków. Bloger, który dzieli się swoim doświadczeniem i wiedzą praktyczną płynącą z tego doświadczenia jest w naszych oczach więcej wart niż bloger, który przedstawia zagadnienie tylko od strony teoretycznej, czasem wręcz nie wiedząc tak do końca, o czym pisze.

     Właściwą wartość obu typów blogerów wyjaśnimy na przykładzie. Wyobraźmy sobie, że jakaś osoba zaczepia przechodnia, przedstawiając mu swoją sprawę. Jest nią chęć wysłania listu, ale ponieważ osoba ta nie zna miasta, więc nie wie, co ma zrobić. Przechodzeń (teoretyk) zaraz odpowiada, że musi iść na pocztę, po czym zadowolony odchodzi w przekonaniu, że pomógł tej osobie, ale czy na pewno pomógł? Osoba ta jak była w kropce, tak nadal jest. Wie trochę więcej (że ma udać się na pocztę), ale tak naprawdę w niczym jej to nie pomogło. W dalszym ciągu nie może wysłać listu, bo nie wie jak na tę pocztę trafić.

     Pozostawiona samej sobie osoba zaczepia więc kolejnego przechodnia (praktyka), zwracając się z tym samym problemem. Przechodzeń ten nie tylko mówi o potrzebie udania się na pocztę, ale widząc zagubienie osoby, dokładnie wyjaśnia jej, w którym kierunku ma iść, jak długo będzie szła i co po drodze będzie mijała, dzięki czemu będzie spokojna, że dobrze idzie.

    Podsumowując powyższy przykład, nie będzie chyba zaskoczenia, że będziemy unikać w tym cyklu blogerów-teoretyków, bo skopiowany tekst z Wikipedii czy jakiejś książki nie jest wystarczający, abyśmy chcieli go zarekomendować, polecić innym.


Które blogi warto obserwować i czytać


     Przechodzimy w końcu do pierwszej prezentacji blogów, które warto czytać i obserwować. Są one pisane wyłącznie przez praktyków, blogerów, którzy opisują coś, co najpierw sami dotknęli.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Jak naprawić lampę z czujnikiem ruchu

    Lampa, która zapala się zaraz, jak tylko zbliżymy się do niej, to świetne rozwiązanie dla oświetlenia podwórkowego czy korytarza. Jeśli jeszcze jest wyposażona w czujnik światła (aby nie świeciła w dzień, kiedy jest jasno), to można być z takiej lampy bardzo zadowolonym. Niestety, czasem się one psują, co nie oznacza bynajmniej, że są już do wyrzucenia. Zazwyczaj można je naprawić, nawet we własnym zakresie, jeśli tylko mamy w domu lutownicę i choć trochę wiedzy elektronicznej.

jak naprawić lampę z czujnikiem ruchu
Lampa z czujnikiem ruchu
 
    To tylko z przodu tak wygląda, że jest to zwykła lampa: kilka kabelków, czujnik ruchu i żarówki. Tak naprawdę lampą zawiaduje elektronika schowana pod czujnikiem, o czym łatwo się za chwilę przekonamy.

     Jeśli już wykluczyliśmy brak prądu i spalone żarówki, nieświecenie lampy wynika prawie zawsze z uszkodzenia elektroniki, zwłaszcza przekaźnika. To on jest tym elementem załączającym żarówki, który jest sterowany przez elektronikę. Jest to element dosyć delikatny (zwłaszcza te miniaturowe typy użyte w lampie), który co prawda ma napisane, że wytrzymuje prąd na stykach 2A, ale w praktyce nie zawsze jest to gwarancja niezawodności. Nawet jeśli wytrzymują ten prąd, to często się zdarza, że łuk elektryczny pomiędzy stykami wypala je lub zespawa razem. Tak czy inaczej, przekaźnik przestaje działać.

     Pierwsze, na co powinniśmy zwrócić uwagę, próbując naprawić lampę z czujnikiem ruchu, to nie czujnik ruchu, ale właśnie przekaźnik. Często już wizualnie widać, że uległ on uszkodzeniu, nie trzeba nawet się wysilać, aby szukać usterki – wystarczy tylko przyjrzeć się płytce i poszczególnym elementom.

lampa z czujnikiem ruchu jak naprawić
Moduł z elektroniką
 

Jak rozebrać lampę z czujnikiem ruchu

     Aby naprawić lampę, najlepiej zdemontować ją ze ściany z uwagi na to, że aby dostać się do płytki z elektroniką, trzeba odłączyć przewód zasilający i odkręcić moduł z elektroniką od obudowy. Po wyciągnięciu płytki możemy przyjrzeć się poszczególnym elementom czy aby czasem nie widać czegoś wypalonego lub okopconego. Jak widzimy na poniższej fotografii, gołym okiem widać, który element uległ uszkodzeniu – w tym przypadku (jakby inaczej) jest to przekaźnik.

jak naprawić lampę
Płytka z elektroniką lampy
 
    Śmiało możemy go wymienić, bo z tego na pewno już nic nie będzie. Po wymianie przekaźnika możemy sprawdzić, czy lampa działa. Wystarczy do kabelków płytki podłączyć zasilanie i żarówki.

     W tym momencie (zwyczajowo) musimy przestrzec, że na płytce z elektroniką znajduje się napięcie sieciowe 230 V i po podłączeniu prądu lepiej jej nie dotykać ani od strony elementów, ani tym bardziej od strony ścieżek. Elektronika używa zasilacza beztransformatorowego, więc to napięcie jest w wielu miejscach na płytce. Zwróć także uwagę, gdzie podłączasz fazę, a gdzie zero. Podłącz kabelki tak jak były, czyli zero na „masę” płytki.

     Wymiana przekaźnika nie zawsze pomaga. Jeśli po wymianie przekaźnika lampa w dalszym ciągu nie świeci, musimy dokonać kilku pomiarów, aby ustalić gdzie leży przyczyna.


Jak naprawić lampę

     Co zrobić, gdy lampa nie świeci? Jeśli nie mamy pewności czy przekaźnik jest uszkodzony, sprawdźmy omomierzem czy jego cewka nie jest przerwana lub zwarta. Powinna pojawić się jakaś rezystancja. Najlepiej pomiaru dokonać wymontowując przekaźnik z płytki. Można go wtedy nawet podłączyć do zasilania (zazwyczaj 12 albo 24 V) i sprawdzić na stykach czy się zwierają. 

     Po przekonaniu się o sprawności przekaźnika pozostaje tylko badanie płytki. Zacznijmy od sprawdzenia zasilania. Mamy w naszym przykładzie trzy punkty zasilania:

  • napięcie sieciowe (zmienne) ~230 V,
  • napięcie stałe +24 V do zasilania przekaźnika,
  • napięcie stałe +5 V do zasilania elektroniki.

Schemat lampy z czujnikiem ruchu


     Trudno dokonywać analizy układu bez schematu, a tego raczej nigdzie nie znajdziemy. W razie trudności z ogarnięciem płytki można sobie ją rozrysować i na własne potrzeby stworzyć taki schemat (patrz rysunek poniżej). Analiza płytki stanie się wtedy dziecinnie prosta. Po rozrysowaniu schematu zaraz rzucają się nam w oczy poszczególne bloki układu:

lampa z czujnikiem ruchu schemat
Schemat lampy z czujnikiem ruchu