wtorek, 20 maja 2014

Jak duży jest Wszechświat?

Czy można objąć Wszechświat?

Jak duży jest Wszechświat? Spróbujmy zadać takie pytanie komuś ze swojego otoczenia. Najczęściej będzie pojawiała się odpowiedź: „Bardzo duży". Ci, o większej wyobraźni powiedzą: ogromny. Kto interesuje się astronomią odpowie, że szesnaście miliardów lat świetlnych*, ale raczej nie będzie potrafił powiedzieć ile to jest w naszych" jednostkach odległości. Ci sprytniejsi, wiedząc, że rok świetlny jest to odległość ja pokonuje światło w ciągu roku, dadzą nam zamiast odpowiedzi takie zadanie do policzenia: Pomnóż 16 mld lat świetlnych przez 9,5 biliona kilometrów (ponieważ taką odległość przebędzie światło w ciągu roku). Wynik jaki wyjdzie powie ci jak wielki jest Wszechświat**. Będzie to wymiar 152 tryliardów kilometrów! Takiej odległości nie da s już nikomu wyobrazić. Teraz dopiero zrozumiałe staje się powiedzenie astronomiczne (np.) kwoty ". Jest to coś tak dużego, że wręcz nie do wyobrażenia.

kosmos

Aby lepiej wyobrazić sobie te odległości, zmniejszmy nasze Słońce do rozmiarów ziarenka maku. W takiej skali Ziemia będzie w odległości prawie 11 cm od Słońca, a najdalsza planeta, Pluton, oddalony będzie o ponad cztery metry. Teraz łatwiej wyobrazić sobie, jak duży jest nasz Układ Słoneczny. Pójdźmy jednak dalej i zobaczmy jak w tej skali będą wyglądały dalsze części Kosmosu. Jak mówiliśmy najdalsza planeta będzie w odległości 4 metrów. Jeżeli uważacie, że to dużo to pewnie zaskoczy was informacja, że najbliższa gwiazda znajdzie się w odległości dopiero 28,5 kilometra. A dotyczy to tylko najbliższej gwiazdy. Wyobraźcie sobie tę skalę- małe Słoneczko wielkości ziarenka maku, oddalone jest od najbliższej swojej kuzynki o 28,5 km! Cała nasza Galaktyka, w której się znajdujemy będzie miała średnicę 680 km a krańce Wszechświata będą w odległości 109 mld km, czyli 700 razy dalej niż odległość Ziemia-Słońce.

Okazuje się, że zmniejszenie Słońca do średnicy 1 mm pomogło nam tylko wyobrazić sobie odległości w najbliższym sąsiedztwie naszej gwiazdy. Dla dalszych obiektów znowu pojawiają się „astronomiczne" odległości. Cóż zatem uczynić? Można pokusić się o to aby jeszcze bardziej pomniejszyć nasz model.
 
Zmniejszmy więc cały Układ Słoneczny do rozmiarów 1 mm. Wtedy najbliższa gwiazda będzie odległa tylko" o 6,7 metra, a średnica naszej Galaktyki wyniesie 160 km. Najbliższa nam galaktyka, Obłok Magellana, oddalony będzie o 256 km a koniec Wszechświata o 25,5 mln km, czyli jeszcze za dużo. Człowiek nie jest przyzwyczajony do wyobrażania sobie tak dużych odległości. Spróbujmy bardziej pomniejszyć nasz model.
 
Wyobraźmy sobie, że całą naszą Galaktykę skupiamy w objętości ziarenka maku. W takiej skali Obłok Magellana będzie odległy tylko o półtora milimetra, a inna galaktyka, równie dobrze znana, Wielka Mgławica Andromedy będzie znajdowała się w odległości 2,2 cm. Aby przebyć tę odległość w rzeczywistości światło potrzebuje na to 2,2 mln lat! Nasza Grupa Lokalna, czyli skupisko najbliższych nam galaktyk będzie miała średnicę 3 cm, a najbliższa nam inna gromada galaktyk, tzw. gromada Virgo oddalona będzie o 66 cm. Krańce Wszechświata będą w tej skali w odległości zaledwie 160 metrów. Prawda, że to nie dużo?

Jakie wszystko teraz staje się łatwe do wyobrażenia. Aż się nie chce wierzyć, że aby to osiągnąć musieliśmy nasz Wszechświat zmniejszyć 1 000 000 000 000 000 000 (trylion) razy. Patrząc na gwieździste niebo możemy sobie teraz wyobrazić jak wielki jest Wszechświat. Jego ogrom, dla nas, małych istot jest wręcz przytłaczający. Można nawet żartem powiedzieć, że jest on astronomicznie" przytłaczający.

*- Rok świetlny- jednostka odległości używana w astronomii równa 9,461x 1015 m, czyli niecałe 9,5 biliona kilometrów.


**- Wbrew pozorom nie jest to trudne zadanie. Można je łatwo policzyć za pomocą potęg: 16 mld to liczba 16x109 (zamiast słowa miliard" użyliśmy tu potęgi jaka go określa), a 9,5 biliona to liczba 9,5x1012. Teraz rachunek staje się prosty. Wystarczy pomnożyć liczbę 16x109 przez liczbę 9,5x1012, czyli 16x9,5x109+12 , co w sumie daje nam odległość 152x1021 km.

Artykuł pochodzi z mojej książki pt. "Ciekawe, niezwykłe, zastanawiające. Część 1". Zapraszam na Stronę książki.

książki popularnonaukowe





    Zapoznaj się z innymi utworami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.

piątek, 16 maja 2014

Gwiazdy - narodziny, życie i śmierć cz 2

Gromady gwiazd 

 

Poza lokalnym grupowaniem się, gwiazdy mogą gromadzić się także w o wiele większe układy. Nazywamy je gromadami gwiazd i możemy uznać, że są to gwiezdne "miasta" (Fot.2). W takim mieście żyje od dziesięciu do setek tysięcy "mieszkańców". 

Fot.2 Gromada kulista                                                                                                fot. NASA

 

 Galaktyki

 

Czy idąc dalej tym śladem, obok "miast", istnieją także gwiezdne "państwa"? Oczywiście. Są to galaktyki (Fot.3). Galaktyka jest skupiskiem setek miliardów gwiazd, związanych ze sobą siłami grawitacji. Znajdują się w niej i gwiazdy samotne i wielokrotne, oraz duża ilość gromad gwiazd. My naszą Galaktykę możemy obserwować od środka, ponieważ znajdujemy się wewnątrz niej. Zobaczymy ją na naszym niebie w postaci jasnej smugi składającej się ze słabo świecących gwiazd. Nazywamy ją Drogą Mleczną. Gdybyśmy popatrzyli z daleka stwierdzilibyśmy ze zdziwieniem, że w pobliżu galaktyki, w tym przeogromnym Kosmosie nic nie ma. Pustka. Między jedną galaktyką a drugą istnieją tak duże odległości, że nawet nie można sobie ich wyobrazić.  

Fot.3 Galaktyka                                                                                                  fot. NASA

Gromady galaktyk

 

Galaktyki jednak, podobnie jak gwiazdy, nie lubią żyć samotnie. Dlatego też grupują się w większe układy, począwszy od dwóch, a skończywszy na kilku tysiącach galaktykach. Układy takie nazywamy gromadami galaktyk i możemy je traktować jako "kontynenty" na Ziemi (Fot. 4). Większość obiektów widocznych na fotografii to różnego typu galaktyki. Teraz łatwiej będzie uzmysłowić sobie pustkę w Kosmosie: W każdej galaktyce jest po wiele miliardów gwiazd, a pomiędzy nimi prawie nic nie ma. 


Fot.4 Gromada galaktyk                                                                             fot. NASA
 
Gromada galaktyk, w której my się znajdujemy, tzw. Lokalna Grupa Galaktyk, liczy około dwudziestu składników. Okazuje się jednak, że te gromady galaktyk grupują się w jeszcze większe układy, tworząc supergromady galaktyk. Nie wykluczone, że i one tworzą jakieś większe struktury, coś w rodzaju gromady supergromad.

piątek, 9 maja 2014

Gwiazdy- narodziny, życie i śmierć cz 1

 Jak powstają gwiazdy


Patrząc na rozgwieżdżone niebo trudno nie zachwycić się jego pięknem. Tysiące małych iskierek, które migocąc, zdają się puszczać do nas oko... Wydają się być takie niezmienne, wieczne... Co do wieczności to akurat celne porównanie, ponieważ porównując czas życia człowieka i gwiazdy, rzeczywiście, te ostatnie wydają się nam być wieczne. Jeżeli człowiek ma duże problemy aby dożyć setki, tak dla gwiazdy przeżycie kilkunastu miliardów lat nie stanowi problemu.

Jak powstają i jak giną gwiazdy? Na początku musi zebrać się duża ilość gazu i pyłu, a tego w Kosmosie nie brakuje. Potem, pod wpływem sił wzajemnego przyciągania cały ten gazowy obłok kurczy się coraz bardziej zwiększając swoją temperaturę. Jeżeli osiągnie odpowiedni poziom to w jego wnętrzu zaczną się procesy termojądrowe. Wodór z którego obłok się składa zacznie przetwarzać się w hel, produkując duże ilości energii. Obłok zaczyna świecić i wysyłać ciepło. W ten sposób powstaje gwiazda.


Śmierć gwiazdy 

Dalsze losy gwiazdy wyglądają mniej więcej tak: w centrum wyżej wymienionej powstaje jądro helowe, a procesy termojądrowe przenoszą się bliżej brzegów gwiazdy. Gwiazda w tym czasie zwiększa swoje rozmiary nawet kilkadziesiąt razy, jednocześnie zmniejszając średnicę jądra, przez co temperatura w jego wnętrzu wzrasta do stu milionów stopni. Fakt ten umożliwia rozpoczęcie kolejnych procesów jądrowych, a mianowicie zamianę helu w węgiel. 

Dalsze losy gwiazdy zależą od jej masy, czyli od tego z jak dużego obłoku powstała. Jeżeli masa jest mała (do kilku mas słońca), to po spaleniu wodoru i helu gwiazda taka wyrzuca w Kosmos swoje zewnętrzne warstwy, które rozpraszają się w Kosmosie. To, co zostanie nazywamy białym karłem, ponieważ gwiazda taka jest bardzo mała i świeci bardzo, bardzo słabo. W taki sposób skończy także i nasze słońce.  Poniżej fotografia pokazuje nam gwiazdę w chwili odrzucania swoich zewnętrznych warstw. W samym środku tego pierścienia znajduje się gwiazda, od której pochodzą odrzucone warstwy.

                                                                                                  fot. NASA

 

Supernowe 

Gwiazdy trochę bardziej masywniejsze zaczynają się w środku kurczyć, aż następuje zapalenie węgla. Oczywiście nie mówimy tutaj o węglu kamiennym, czy brunatnym, tylko mamy na myśli węgiel jako pierwiastek chemiczny. W rezultacie następuje eksplozja gwiazdy, podczas której większość materii z której jest zbudowana zostaje wyrzucona w przestrzeń kosmiczną. 

Na Ziemi obserwujemy to jako nagłe, w przeciągu kilku dni, pojaśnienie gwiazdy (około 100 mln razy), której zazwyczaj przedtem nawet nie było widać. Taką gwiazdę nazywamy supernową, ponieważ wygląda to tak, jakby na niebie powstała nowa gwiazda. Przymiotnik "super" pochodzi od tego, że gwiazda staje się tak jasna, że można ją widzieć nawet w dzień. Ale jest to efekt krótkotrwały, ponieważ niedługo potem supernowa traci prawie całą swoją jasność. W miejscu wybuchu powstaje mała gwiazda neutronowa, o promieniu zaledwie kilku kilometrów, ale za to o wiele cięższa od białego karła. 


 Czarne dziury


W przypadku gwiazd o jeszcze większej masie schemat jest podobny, jak ten przedstawiony przed chwilą, z tym że gwiazda nie kończy swego życia na osiągnięciu w swoim wnętrzu węgla, ale spokojnie przemienia węgiel w coraz cięższe pierwiastki aż do żelaza i niklu włącznie. Gwiazda staje się tak ciężka, że w końcu zaczyna zapadać się pod własnym ciężarem. Staje się jednocześnie coraz cięższa, ponieważ zaczyna wsysać materię ze swojego otoczenia. W rezultacie przyciąganie grawitacyjne staje się tak duże, że nawet światło nie może się spod niego wydostać. Oznacza to, że przestajemy taką gwiazdę widzieć. Gwiazda przeradza się w czarną dziurę. Jeżeli coś dostanie się w jej władanie, na pewno już nie uwolni się w żaden sposób. 

Czarne dziury są bardzo tajemniczymi obiektami, a jednocześnie bardzo pociągającymi dla naukowca. Wszelkie prawa fizyczne jakie znamy przestają w środku takiej czarnej dziury obowiązywać.


 Życie gwiazd


Tyle jeżeli chodzi o narodziny i śmierć gwiazdy. Zobaczmy jeszcze jak gwiazdy żyją w Kosmosie. A więc przede wszystkim mają skłonność do grupowania się. Nie lubią żyć samotnie. Wynika to bezpośrednio z ich zdolności do przyciągania się. 

Najmniejszą taką grupą jest tzw. układ podwójny, dwie gwiazdy złączone wspólnymi siłami grawitacji. Ponad połowa gwiazd znajduje się właśnie w takich podwójnych układach. Są też grupy, które liczą i po sześć gwiazd. Można je nazwać taką gwiezdną ''rodziną". Nasze Słońce -nie licząc planet- nie posiada rodziny. Jest gwiazdą samotną, ale wyobraźcie sobie jak by to było, gdyby Słońce miało towarzysza. Zamiast jednego, mielibyśmy dwa Słońca na niebie. Nie byłoby w ogóle nocy, bo gdy jedno Słońce by zachodziło, drugie mogłoby dopiero wschodzić. A gdyby na niebie było sześć Słońc?

Artykuł pochodzi z mojej książki pt. "Ciekawe, niezwykłe, zastanawiające. Część 1". Zapraszam na Stronę książki.

książki popularnonaukowe







   Zapoznaj się z innymi utworami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.



wtorek, 6 maja 2014

O czym Pan Bóg rozmawia ze świętymi cz 3

    Nie tylko swoje życzenia na temat nowych świąt Bóg przekazuje Kościołowi za pośrednictwem świętych, ale także inne ważne informacje ostrzegając przed czymś lub zwracając na coś uwagę. Siostra Aniela na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych uprzedniego wieku opisuje taki właśnie przypadek: "Przed telewizorem słucham przemowy Ojca św. O pokoju, gdy nagle przemówił Jezus: << Jesteśmy u początku świtu nowego Zmartwychwstania. (Potem dodał) –Mobilizujcie siły Kościoła >> Chciałam prosić o wytłumaczenie tych słów, ale Jezus powiedział: << To, czego ty nie rozumiesz, zrozumie Ojciec Święty >>”.  

    Czasami też Pan Bóg używa świętych do przekazania informacji osobie świeckiej, podając na przykład adres, gdzie ma się udać, aczkolwiek takie przypadki występują dosyć rzadko. Tak było między innymi w przypadku bł. Anieli Salawy: "Kilka razy było żądane, ażeby pójść do jednego pana i wskazane było gdzie i powiedzieć, że on ma fundować ołtarz Serca Bożego, i o godzinie szóstej ma tam co dzień być na mszy świętej, i to stanowczo, bo tylko w ten sposób będzie zbawiony, a z tego obrazu będzie wielka chwała Boża".

             św. Faustyna i obraz, jaki Pan Jezus kazał namalować          fot. Wikimedia


     W związku ze szczególną rolą świętego, czy mistyka, jego bliskości z Jezusem, często są oni dopuszczani nie tylko do współcierpienia, ale także do pomagania w walce duchowej Dobra ze Złem, będąc wzywani do modlitwy wspomagającej. Wspomina o tym na przykład mistyczka Zofia Nosko, która doznawała objawień bożych w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku: "W nocy zostałam zbudzona przez przepiękny i delikatny głos, który powiedział: Córko, wstań i módl się. A była to godzina 23.55. Głos mi się przedstawił: Jestem Matką Najświętszą Maryją Panną, Niepokalaną Dziewicą. Bardzo pilna sprawa dla całego świata i twojej ziemi. Módl się bardzo gorąco, bo Jezus Chrystus, Syn Mój już od kilku godzin jest na modlitwie wielkiej, tak, jak w Ogrójcu. Dziecko, wspomagaj sprawy Boga modlitwą, bo świat tego wymaga". 
 

     Nie tylko o sprawach bieżących Bóg rozmawia ze świętymi, ale także objawia im rzeczy przyszłe, które dopiero mają nastąpić. Tego typu informacje zapisane przez świętych, które potem, po pewnym czasie, sprawdzają się są dużym argumentem nie tylko do tego, aby uznać prawdziwość mistycznych wizji świętych, ale także są przecież dowodem na istnienie samego Pana Boga, jeżeli ktoś miałby jakieś wątpliwości co do Jego istnienia. Świętej Faustynie na przykład było objawione, że zostanie świętą na kilkadziesiąt lat naprzód. Została nią przecież dopiero sześćdziesiąt klika lat po śmierci, więc w żaden sposób nie mogła tutaj nic oszukać. Warto tutaj przedstawić jedną z kilku jej niebiańskich rozmów na ten temat: "Zauważyłam, że od samego wstąpienia mojego do klasztoru czyniono mi jeden zarzut, to jest, że jestem święta; lecz ta nazwa była zawsze z przekąsem. Z początku bolało mnie to bardzo, ale kiedy się wzniosłam wyżej, nie zwracałam uwagi na to; ale kiedy w pewnej chwili z powodu mojej świętości została dotknięta pewna osoba, wtenczas zabolało mnie bardzo, że z mojego powodu inni mogą mieć jakieś przykrości, i zaczęłam się żalić Panu Jezusowi, czemu tak jest, i odpowiedział mi Pan: - smucisz się z tego? - Przecież jesteś nią, niedługo okażę to Sam w tobie i będą wymawiać to samo słowo – „święta” - tylko, że już z miłością". 

     W tego typu przypadkach mamy też argument przeciwko tym, którzy twierdzą, że święci to ludzie psychicznie chorzy, ponieważ doznają wizji. Takie zarzuty miałyby sens, gdyby właśnie nie fakt, że słowa, które w ich wizjach kierują do nich Bóg, Jezus, Matka Boska, czy inni święci sprawdzają się. W tym miejscu trzeba pamiętać jeszcze o udokumentowanych cudach dokonywanych przez nich, lub za ich pośrednictwem, oraz o całym ich pobożnym życiu. Dzięki tej żywej Mocy otrzymywanej od Boga wiara w Niego rozprzestrzeniła się przecież na cały świat i gromadzi największą ilość wiernych na całej kuli ziemskiej od dwóch tysięcy lat. Warto się nad tym zastanowić.




                                            1  2  3         





Ciekawe artykuły:




   Zapoznaj się z innymi utworami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.


piątek, 2 maja 2014

O czym Pan Bóg rozmawia ze świętymi cz 2

     Będąc w wielkiej zażyłości z człowiekiem Pan Bóg, lub -częściej- Pan Jezus dopuszcza umiłowane dusze do swego wnętrza, do swojej wrażliwości i bólu. Czytając dzienniki mistyków i świętych, w których Jezus odsłania swoje serce przenika nas smutek i żałość. Z miłości bowiem do ludzi przyszedł na świat, aby poprzez poniżenie i męczeńską śmierć wykupić ludzi z grzechu, a teraz oni nie tylko, że nie są Mu za to wdzięczni, ale nawet nie myślą w ogóle o Nim. Jak mówi Jezus polskiej mistyczce Zofii Nosko: "Pragnę, byś częściej rozważała Moją Świętą Mękę. Tyle jest minut i tyle jest godzin każdego dnia. A któż pamięta wśród tych minut i godzin o Mojej męce i cierpieniu? Kto z was pragnie pocieszyć Moje Serce osamotnione, zbolałe? Ach, czekam dzień i noc, ciągle czekam. Tak, jak wówczas w ogrodzie Getsemani, tak dziś jestem sam ze swoim bólem i cierpieniem. A kogóż to z was obchodzi? Grzechy wasze ponownie wciskają na Moje Skronie cierniową koronę. Boleść nie do opisania. [...] Przybliżcie się i powiedzcie te słowa: ,,Przez świętą Mękę Twoją, Panie Jezu, udziel nam łaski zbawienia wiecznego". Proszę was, powtarzające te słowa święte idąc do pracy, przy warsztacie, gdziekolwiek jesteście. To tak niewiele, a tak wiele dla zbawienia waszej duszy. Pocieszajcie Moje Serce. Pragnieniem Moim jest zbawić wszystkie dusze". 

    Ludzie trwają w grzechu, budując swoje życie bez Niego i Jego boskiego Ojca. Oczywiście mają do tego prawo, gdyż posiadają wolną wolę, jednak On zna ich straszny koniec, kiedy zostaną strąceni do Piekła. W innym miejscu Pan Jezus mówi do Zofii Nosko tak: "Każdy może sobie myśleć, co chce. Czynić co chce, lecz za każdą myśl, czyn, za każde zbędne słowo, będzie musiał zdać rachunek na Sądzie Bożym. Ja was tyle razy upomniałem i uprzedzałem przez słowa apostołów, proroków i małych, pokornych dusz Bożych, które nie są ani świętymi ani prorokami piórem Moim i listem Moim do wszystkich dzieci ziemi. Nie drwijcie, że to są kłamliwi prorocy, że to paplanina niedorozwiniętych, bowiem tym małym duszom rozkazuję Ja, Jezus Chrystus, Syn Boga wiecznie żyjącego głosić, co nastąpi", albo do świętej Faustyny: "Są dusze, które gardzą Moimi łaskami i wszelkimi dowodami Mojej miłości; nie chcą usłyszeć wołania Mojego, ale idą w przepaść piekielną. Ta utrata dusz, pogrąża Mnie w smutku śmiertelnym. Tu duszy nic pomóc nie mogę, chociaż Bogiem jestem, bo ona Mną gardzi; mając wolną wolę może Mną gardzić, albo miłować Mnie".  

bł. Aniela Salawa                                       fot. Wikimedia
    To wywołuje w Nim ogromne cierpienie. Bardzo często święci przekonują się o tym sami, kiedy Jezus pozwala im zako- sztować cierpienia jakie wywołuje każdy grzech, uchybienie, czy najmniejsza na- wet niedoskonałość. Oto jak opisuje to bł. Aniela Salawa: "Raz jeden ukazał mi się Pan Jezus i niesłychanie mnie upominał o mój porywczy gniew. I następnie dał mi uczuć całą zniewagę i ból Jego Serca. I dał bardzo wielki żal za grzechy, tak że jeszcze nigdy tak nie byłam rzucona do stóp Jego i niesłychanie płakałam. Dał też odczuć delikatność Swojego Serca i całą zniewagę, jaką Mu wyrządziłam swoim postępowaniem".  

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

O czym Pan Bóg rozmawia ze świętymi cz 1


święci

W poprzednim rozdziale poznaliśmy bliżej specyfikę bycia świętym, życie i doznania duchowe ludzi, którzy w sposób szczególny doświadczyli Boga. Poza wizjami jednym z częstszych elementów są bliskie, często intymne rozmowy, jakie Pan Bóg lub Jezus prowadzi z takimi ludźmi. Po osiągnięciu pewnej już zażyłości człowiek zostaje dopuszczony w najgłębsze tajemnice wrażliwości swego Mistrza. Co ciekawe, łaskę takiego szczególnego obcowania otrzymują nie tylko święci, czy błogosławieni, ale także ludzie nie wyniesieni przez Kościół na ołtarze. Nazywamy ich mistykami. Mogą to być ludzie świeccy, nie koniecznie związani ze stanem duchownym. To, co ich jednak odróżnia od zwykłych ludzi, to gorliwość religijna i pewne cechy wspólne z naturą świętych, jak miłość, czy doświadczanie uświęcających cierpień. 

Oczywiście podział na świętych, błogosławionych i mistyków jest trochę sztuczny, bardziej uwarunkowany wymogami formalnymi Kościoła, niż rzeczywistymi wartościami duchowymi. Niektórzy przecież byli ogłaszani świętymi dopiero wiele stuleci po swojej śmierci. Część z tych osób pozostawiła po sobie zapiski i dzienniki, w których opisują swoje doznania i codzienne problemy związane z uświęcającym się życiem. Czasami też zapisują swoje duchowe doświadczenia i boskie przekazy na polecenie Nieba, aby potem -po wydaniu- ludzie czytając, mogli odnieść z nich duchowy pożytek. Warto tu zacytować opis zdarzenia z życia świętej Teresy z Avilli: "Jednego razu Pan użyczył mi światła ku poznaniu pewnej rzeczy, której zrozumienie ucieszyło mię. Lecz zaraz, czy wkrótce potem, tak mi to wyszło z pamięci, iż żadną miarą nie mogłam natrafić w myśli, co to było. Gdy tedy siliłam się, aby sobie tę rzecz widzianą przypomnieć, usłyszałam te słowa: Wiesz o tym, że nieraz mówię do ciebie, nie zaniedbuj spisywać co słyszysz, bo choćby stąd nie było pożytku dla ciebie, może być pożytek dla innych". 

św. Teresa z Avilla                  fot.Wikimedia
    Szczególną wartość dla katolika mają te publikacje, które zawieraj tzw. imprimatur. Jest to urzędowe, kościelne przyzwolenie na czy- tanie przez wiernych bez szkody dla swej wiary i duszy. Jednym słowem imprimatur daje pewność, że z daną treścią zapoznał się Kościół i nie znalazł niczego, co byłoby sprzeczne z nauką Kościoła katolickiego. Informację o tym znajdziemy na początku danej książki. Przy czytaniu różnych publikacji z boskimi przesłaniami i objawieniami warto więc na ten szczegół zwrócić uwagę. Inna sprawa jest z pismami świętych, bo te, przed ich kanonizacją musiały być obowiązkowo zbadane przez Kościół i uznane za prawdziwe. Inaczej Kościół nie ogłosiłby takiej osoby świętą. 


Eugenia Ravasio        fot Wikimedia
     Przykładem takiego bardzo pożytecznego dla nas przekazu z Nieba może być na przykład książeczka pt. "Pójdź ze Mną" siostry Anieli, która otrzymała od Boga polecenie spisania Jego słów i opublikowania ich w postaci książeczki pod tym właśnie tytułem, lub książeczka pt. "Bóg Ojciec mówi do swoich dzieci" Eugeni Ravasio, także zawierająca słowa Boga do całego ludu Bożego. Obie wymienione wyżej książeczki są przez Kościół zaakceptowane do korzystania z nich przez wiernych.


W przesłaniach tych dominuje miłość Boża i Jego troska o przyszłość ludzi, którzy tutaj, na ziemi źle postępują. Bóg chciałby,aby wszyscy poznali Go i zrozumieli, że poza Nim nic lepszego ich spotkać nie może. Dlatego poprzez takie książeczki i objawienia próbuje obudzić ludzi z ich niewolniczego, grzesznego życia. Siostrze Anieli Pan Bóg mówi o tym tak: "Obiecuję ci, że żadna dusza nie będzie czytać tego Rękopisu, by nie poczuć się lepszą i bliższą Mego Boskiego Serca. Chcę tym sposobem zaspokoić pragnienie dusz".  

Kiedy na Sądzie Ostatecznym przyjdzie czas oceniania życia człowieka bardzo wielu spotka zasłużona kara, w postaci wiecznego cierpienia w piekle. Bóg nie chce do tego dopuścić, gdyż wie jak straszne jest to miejsce, ale jak mówi: "Moja Miłość nie chce tego, ale sprawiedliwość nakazuje". 

św. Faustyna                   fot. Wikimedia
    Dużo więc uwagi w swoich rozmowach z ludźmi Bóg poświęca właśnie temu, aby szerzyć Jego Miłość i wiedzę o Nim, aby w ten sposób ludzie wiedzieli jak mają w życiu postępować. Świętej Faustynie Pan bóg mówi tak: "Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed Miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje".  

Nawet święci nie są wolni od błędów i uchybień, dlatego też w rozmowach z nimi Bóg lub Jezus upominają ich lub instruują jak mają postąpić w danej sytuacji. Pisze o tym wspomniana już św. Teresa z Avilla: "Bywam bardzo często karcona za moje uchybienia, w sposób dominujący aż do wnętrzności; słyszę również często rady i przestrogi, ile razy w tym, co czynię, jest albo może być jakie niebezpieczeństwo. Przestrogi przyniosły mi wielki pożytek, przywodząc mi często na pamięć dawne moje grzechy, co mię mocno pobudza do żalu i skruchy", oraz: "Gdy w czasie pobytu mego w klasztorze w Toledo radzono mi, bym nie dawała w nim miejsca pogrzebu jeno szlachetnie urodzonym, Pan rzekł do mnie: Mocno pobłądzisz, córko, jeśli będziesz zważała na prawa i obyczaje świata. Zwróć oczy na mnie, który byłem ubogi i wzgardzony przez świat. Czy mniemasz, że wielcy tego świata wielkimi będą przede mną? Albo, że wedle rodu ma się oceniać wartość wasza, a nie według cnót?". 

W rozmowach niebiańskich często też poruszane są tematy związane z samą wiarą lub Boskim planem względem człowieka. Oto słowa skierowane do mistyczki Eugeni Ravasio: "Dawniej, w Starym Testamencie, ludzie postępowali jak zwierzęta, nie dbali o żaden znak, który wskazywałby na ich godność dzieci Boga, ich Ojca. Tak, więc, aby dać im poznać, iż chciałem ich podnieść do wielkiej godności dzieci Bożych, musiałem niekiedy okazać się przeraźliwie surowy. Później, – kiedy zobaczyłem, że niektórzy z nich są dostatecznie rozumni, aby w końcu pojąć, że trzeba ustanowić jakieś różnice między nimi a zwierzętami – zacząłem ich napełniać Moimi dobrodziejstwami i zezwalałem, by odnosili zwycięstwa nad tymi, którzy nie potrafili jeszcze poznać i zachować swojej godności. Ponieważ ich liczba wzrastała, posłałem do nich Mojego Syna ozdobionego wszystkimi Boskimi doskonałościami – był, bowiem Synem Boga doskonałego. I to On wytyczył im drogi doskonałości. Przez Niego zaadoptowałem was w Mojej nieskończonej Miłości, jako prawdziwe dzieci i później nie nazywałem was już zwykłym imieniem ‘stworzenia’, ale imieniem ‘dzieci’". 

Bóg tłumaczy też zawiłości wiary lub swej natury, jeżeli święty nie do końca je rozumie, jak na przykład bardzo często dopuszcza duszę człowieka do poznania, czym jest Trójca Święta, w jaki sposób Bóg może występować w trzech osobach.



                                   1  2  3          dalej

Artykuł pochodzi z mojej książki pt. "Ciekawe, niezwykłe, zastanawiające. Część 1". Zapraszam na Stronę książki.

książki popularnonaukowe




   Zapoznaj się z innymi utworami. Przejdź do zakładki Spis artykułów.


 

Moje e-booki

Kliknij w okładkę, aby przejść do strony książki

Przejdź do strony książki Przejdź do strony książki